Miasto na krańcu świata

Miasto na krańcu świata

Takie właśnie są dla mnie Sejny, co oznacza, że są one tajemnicze, wielokulturowe i mają niezwykłą atmosferę, a jeśli chodzi o kulturę, to dzieje się tam naprawdę sporo.

W Sejnach, podobnie jak na całym Podlasiu, od zawsze wspólnie zamieszkiwali Polacy, Żydzi, Rusini i Tatarzy. Zezwolenie na wystawienie pierwszej sejneńskiej bożnicy dał zakon dominikanów, jako że miasteczko należało wówczas do wileńskich zakonników. Aby przyczynić się do gospodarczego rozkwitu miasta, od 1768 roku dominikanie sprowadzali do Sejn kupców i rzemieślników żydowskich.

Spacerując po Sejnach czuć oddech historii. Zachował się tu dawny układ urbanistyczny. Przy podłużnym rynku skupia się większość zabytków. Najważniejszy z nich to dawny klasztor Dominikanów z kościołem Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny i cudowną figurą Matki Boskiej. W architekturze kościoła dominuje barok, ale czuć też echa stylu klasycznego, gotyckiego i rokoko. Zaś figura Matki Boskiej to dzieło sztuki gotyku – najprawdopodobniej część ołtarza polowego zakonu krzyżackiego. Figura ta ponoć ocaliła w wiekach późniejszych Sejny od najazdu rosyjskiego. Do dziś jest najcenniejszym zabytkiem Sejn, obiektem pielgrzymek i adoracji. Kolejnym zabytkiem Sejn jest Biała Synagoga. W 1768 roku Dominikanie zezwolili Żydom na osiedlanie się w Sejnach, co miało ożywić handel. Wybudowano synagogę. W połowie XIX wieku Żydzi stanowili 72% mieszkańców Sejn. Po 1945 w Sejnach Żydów już nie było. Synagoga była wykorzystywana jako magazyn i zajezdnia samochodowa. Dziś to miejsce spektakli, wystaw i koncertów.

Sejny to kolejny obowiązkowy punkt w czasie pobytu na Podlasiu, zarówno dla miłośników historii, jak i wielbicieli aktywnego wypoczynku, szczególnie jazdy na rowerze i kajaków.

Marek Stoszek Marek Stoszek Autor artykułu

Socjolog i kulturoznawca. Badacz i propagator historii, kultury i tradycji naszego regionu. Dziennikarz, w latach 2019 i 2020 redaktor naczelny Gazety Myślenickiej.