Myślenice na kartach powieści Wojciecha Chmielarza? Niewykluczone
Młodzi chłopcy podobno najbardziej chcą zostać strażakami, policjantami albo piłkarzami. Wojciech Chmielarz odkąd pamięta chciał zostać pisarzem i swoje dziecięce marzenie zrealizował. W piątek 26 września w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. ks. Jana Kruczka w Myślenicach odbyło się jedno z najciekawszych spotkań autorskich, jakie zorganizowano tam w ostatnich latach. Półtorej godziny z Wojciechem Chmielarzem minęło wszystkim obecnym w okamgnieniu.
Autor takich książek jak „Wampir”, „Zombie”, „Wilkołak”(z cyklu gliwickiego), cyklu powieści o Jakubie Mortce - „Podpalacz”, „Farma lalek”, „Przejęcie”, „Osiedle marzeń” i „Cienie”, postapokaliptycznej powieści „Królowa głodu” oraz thrillerów psychologicznych „Żmijowisko” i „Rana” od raz zaproponował formułę spotkania jako pytanie - odpowiedź i pytań było mnóstwo.
Dowiedzieliśmy się między innymi, że Wojciech pisząc kolejną książkę wykonuje dzienną normę około 10 tysięcy znaków i taki limit pozwala mu nadążać ze zobowiązaniami kontraktowymi wobec wydawcy oraz dostosować się do całego „cyklu produkcyjnego”, w którym uczestniczy cała grupa bohaterów drugiego planum, bez których książka nie mogłaby się ukazać. Zweryfikowaliśmy również informację na temat pisarza, jakie można znaleźć w Internecie, a wygenerowane zapewne przez AI. Wojciech Chmielarz zatem nie jest laureatem nagrody imienia Zajdla i nie sprzedał siedmiu milionów swoich książek tylko „zaledwie” milion. Zdradził nam również, w którym momencie sam siebie zaczął uważać za najlepszego twórcę kryminałów w Polsce i kto zdaniem samego zainteresowanego go w tej dziedzinie już prześcignął (Maciej Siembieda, Anna Kańtoch).
Było również o tym, jacy autorzy zainspirowali go do pisania kryminałów, skąd tyle mroku w powieściach człowieka z takim poczuciem humoru i dystansem do samego siebie, jaki wpływ ma na okładki swoich książek, co sądzi o ekranizacji „Żmijowiska” czy „Bezimiennego” i wreszcie jak rodzą się pomysły na kolejne książki. Ten do „Żmijowiska” pojawił się na przykład w trakcie agroturystycznego wyjazdu urlopowego z małżonką. Kto wie czy inspiracją do kolejnej powieści nie będzie wizyta w Myślenicach, bo jak powiedział sam Wojciech Chmielarz chłonął każdą chwilę kilkugodzinnego pobytu w naszym mieście oraz w Dobczycach, gdzie zdążył zwiedzić zamek i zaporę, a w jego planach jest umieszczenie akcji następnej powieści w mieście o takich właśnie „gabarytach”. Czekamy z niecierpliwością Panie Wojtku.
**
Wojciech Chmielarz (ur. 1984) – autor kryminałów, dziennikarz, laureat Nagrody Wielkiego Kalibru (2015 – za powieść „Przejęcie”) i Wielkiego Kalibru Czytelników (2019 – „Żmijowisko”), sześciokrotnie nominowany do tej nagrody. Publikował m.in. w „Pulsie Biznesu”, „Pressie”, „Nowej Fantastyce”, „Pocisku” i „Polityce”. Uznawany za jednego z najważniejszych współczesnych pisarzy kryminalnych.
