Myślenicki Klub Seniorów jak lekarstwo na samotność i nie tylko
Członkowie Myślenickiego Klubu Seniora spotkali się na tradycyjnym Opłatku. Ta najdłużej działająca, bo już od ponad 23 lat, organizacja seniorów w Myślenicach, skupia ich obecnie około 60. Jak mówią sami zainteresowani, stanowi antidotum na epidemię XXI wieku – samotność, która dotyka różne grupy wiekowe, a seniorów w szczególności.
Oprócz takich okazjonalnych spotkań, seniorzy spotykają się regularnie co tydzień (zawsze w środy o godz. 16), jeżdżą na wycieczki i zwiedzają bliższe i dalsze zakątki Małopolski i Polski. To możliwe dzięki wsparciu finansowemu m.in. gminy Myślenice.
Dlatego też na Opłatek seniorzy zaprosili władze miasta i powiatu. Przybyli burmistrz Jarosław Szlachetka ze swoim zastępcą Mateuszem Sudrem oraz starosta Józef Tomal i jego zastępca Rafał Kudas. Był opłatek, życzenia i poczęstunek, ale też wspólne kolędowanie przy akompaniamencie należącego do klubu Józefa Chmiela, który zagrał na akordeonie.
Jako, że spotkanie odbyło się w Galerii Sztuki Współczesnej w Myślenickim Ośrodku Kultury i Sportu (tu także odbywają się ich cotygodniowe spotkania), w której obecnie można oglądać wystawę „Strzałka czasu”, a na niej fotografie Myślenic sprzed kilkudziesięciu lat, seniorzy chętnie je obejrzeli wspominając dobrze im znane, a nieistniejące już miejsca, jak np. amfiteatr na Zarabiu albo restauracje w Rynku i nie tylko.
Tradycyjnie to pierwsze w nowym roku spotkanie było okazją do podsumowań. Rok 2023 seniorzy spędzili na przeróżnych aktywnościach. Podróżowali śladami Henryka Sienkiewicza odwiedzając m.in. Oblęgorek, Chęciny i Ojców, poza tym zwiedzili Bielsko-Białą i przyrodniczo-edukacyjny park Brama Gorce, gdzie m.in. spacerowali ścieżką w koronach drzew.
Gościli w Krakowie, gdzie byli w teatrze i w Domu Mehoffera. W Myślenicach odwiedzili Bibliotekę Pedagogicznej i Muzeum Niepodległości. Zorganizowali też, jak mają to w zwyczaju co roku, ognisko integracyjne.
Razem świętowali też Dzień Kobiet, Ostatki, Wianki, Senioralia, Zaduszki, Andrzejki i Mikołajki, a na zaproszenie Klubu Senior + w Myślenicach z innymi seniorami wzięli udział w Balu Niepodległości.
Mieli też swój bal karnawałowy, który był nie tylko okazją do zabawy, ale także pomocy seniorom z myślenickiego Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego, bowiem na potrzeby ZOL klub przeznaczył dochód z loterii fantowej.
Na prelekcje zaprosili m.in. strażnika miejskiego, strażaka, farmaceutkę, przedstawiciela biura praw konsumenta, pszczelarza i podróżniczkę.
- Rozkręcamy się po pandemii, która nas zatrzymała. Po niej ludzie, którzy przestali przychodzić do klubu stopniowo wracali, brali udział w wyjazdach i zajęciach, ale dopiero ubiegły rok był tym, w którym widać było, że wróciliśmy do pełnej aktywności i tego co było przed pandemią. Było dużo wycieczek, wyjazdów do Krakowa i nie tylko. Do tego ogrom różnych zajęć na miejscu. Cieszymy się życiem. Po prostu. To pomaga zapomnieć o różnych troskach dnia codziennego, o kłopotach ze zdrowiem. Powiedziałabym nawet, że... odmładza – mówi Anna Prokopeczko z Myślenickiego Klubu Seniora.
Mają też już plany na ten rok. Chcą spotkać się m.in. z bibliotekarzem i rozmawiać o nowościach wydawniczych, najpopularniejszych i najbardziej wartościowych tytułach oraz z leśnikiem, który z kolei opowie o lasach.
- Mamy dużo nowych członków, także takich, którzy nie należeli do klubu wcześniej, w tym przed pandemią. Są to osoby nie tylko z Myślenic, ale także z ościennych miejscowości. Tym co najczęściej sprowadza do nas seniorów jest samotność. Mamy takie czasy, jakie mamy. Ludzie są zapracowani, zagonieni i choć pozornie żyjemy w tłumie, to tak naprawdę jesteśmy samotni, a samotność to nic dobrego, bo to prosta droga do depresji.
