Na kłopoty Pneumaster

Na kłopoty Pneumaster

Awaria samochodu zwykle spada jak grom z jasnego nieba w najbardziej nieoczekiwanym momencie. W takich chwilach po momencie złości i zwątpienia zaczynamy szukać pomocy, dlatego warto mieć kontakt z Pneumasterem.

- To już dwanaście lat jak Pneumaster został powołany do działania. Najpierw była to spółka, obecnie jest to firma rodzinna składająca się z taty i syna, i tworzą ją Waldemar i Mateusz Kasperek – wprowadza nas w początki Waldemar Kasperek.

Od początku firma działa jako mobilny serwis opon, z zastrzeżeniem jak dodaje pan Waldemar: profesjonalny.

- Najpierw była sama ciężarówka, ale mieliśmy tyle telefonów, tyle zgłoszeń od osób prywatnych z zakopianki, że stoją z dziećmi, że awaria i tak dalej. Serce się kroiło, więc stworzyliśmy kolejne samochody, aby o każdej porze móc pomóc również samochodom osobowym. I obecnie to już dwanaście lat jak naprawiamy samochody ciężarowe i pięć lat osobówki – kontynuuje pan Waldemar.

Jednym słowem w przypadku firmy Pneumaster możemy mówić o czymś w rodzaju pogotowia, czyli serwis oponiarski i pogotowie drogowe. O tym, jakim olbrzymim powodzeniem cieszy się firma przekonałem się osobiście, umawiając się z panem Waldemarem cztery razy. Za każdym razem kolejne terminy naszego spotkania ulegały zmianie z uwagi na pilny wyjazd na drogę. Firma działa w systemie 24 h, bez względu czy jest to weekend czy święto, a jaki jest jej zakres terytorialny? Waldemar Kasperek wyjaśnia:

- Zależy tylko od pieniędzy. Nie dalej jak w wakacje byłem z pomocą w Budapeszcie. Chodziło o ciężarówkę z ładunkiem tak zwanym terminowym, a w takim przypadku wiąże się to z olbrzymimi karami. Często zdarzają się też wyjazdy do Czech i tak zwane „bliskie” Niemcy. Wiadomo, że naprawy poza warsztatem mają swoją specyfikę, co Pneumaster jest w stanie zrobić na drodze?

- Wszystko, co dotyczy opon i drobne rzeczy przy kole, czyli na przykład po wystrzale gumy, urwana poduszka, odblokowanie hamulców i tak dalej, aby kierowca mógł ruszyć w dalszą drogę – mówi Waldemar Kasperek.

Wiadomo, że jeżeli w przypadku samochodu osobowego, operacja jest dużo prostsza, to w przypadku TIR-a to już prawdziwa operacja drogowa. Bardzo ważną sprawą jest to, aby kierowcy ciężarówek pamiętali o odpowiednim zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, dzwoniąc pod ogólnie dostępny numer do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Właściciel autostrady zapewnia tak zwaną „strzałkę” czyli zabezpiecza miejsce zdarzenia. Identyczna procedura obowiązuje również za granicą.

Wyruszając na akcję panowie Waldemar i Mateusz, jak mówią, zabierają opony i „wszystko co jest dookoła”.

- My musimy przewidzieć takie rzeczy, których nie przewidział ktoś wzywający pomocy – dodaje właściciel Pneumastera. Dlatego w firmie cały czas na bieżąco uzupełniane są części i akcesoria, które później posłużą w trakcie napraw na drodze. Firma Pneumaster jest szeroko znana na drogowym rynku, oprócz reklam głownie w internecie informacje o nich przekazują sobie sami kierowcy.

Waldemar Kasperek, przez lata działalności zbudował również własną sieć kontaktów współpracujących firm, jak sam mówi:

- Mam sieć takich serwisów w telefonie i ludzie dzwonią z Polski, mówiąc, że kiedyś im pomogliśmy i pytają na przykład czy nie mamy kogoś znajomego pod Szczecinem, Warszawą czy Poznaniem. Mamy taką sieć i przekazujemy prace dalej. Są to głownie serwisy oponiarskie, ale mamy również kontakty do mechaników mobilnych, bo wiadomo nie możemy być wszędzie.

O tym, że jest to przysłowiowy ciężki kawałek chleba, nie trzeba nikogo przekonywać. Pneumaster wyrusza w trasę bez względu na pogodę, godzinę, czy dzień wolny i jak sam właściciel mówi:

- Bywa tak, że całą noc jeździmy od awarii do awarii.

Jak wiadomo autostrada czasami rządzi się swoimi prawami i nie wszyscy kierowcy jadą zgodnie z przepisami, dlatego też praca panów Waldemara i Mateusza momentami bywa bardzo niebezpieczna, szczególnie w czasie niesprzyjających warunków atmosferycznych.

Pan Waldemar ma to szczęście, że pasją motoryzacyjną udało mu się zainteresować syna, który wraz z tatą prowadzi firmę. Jak z satysfakcją podkreśla Waldemar Kasperek: „Syn zrozumiał, nauczył się i chce to robić”. Jest to na pewno źródłem satysfakcji ojca, że syn dzieli jego pasję i zaangażowanie. Oczywiście młode pokolenie wnosi nowy powiew do firmy, widać to szczególnie na przykładzie reklamy internetowej i kontaktu poprzez nowoczesne media. Tak że młodość i doświadczenie to recepta na sukces Pneumastera.

Ciężka praca praktycznie 24 godziny na dobę, odpowiedzialność i gotowość do działania to co coś, co wyróżnia Waldemara i Mateusza Kasperków oraz ich firmę Pneumaster. Często nie zdajemy sobie sprawy, że są tacy ludzie, u których praca to pasja, a pasja to praca, a wszystko to dla naszego bezpieczeństwa.

Marek Stoszek Marek Stoszek Autor artykułu

Socjolog i kulturoznawca. Badacz i propagator historii, kultury i tradycji naszego regionu. Dziennikarz, w latach 2019 i 2020 redaktor naczelny Gazety Myślenickiej.