Na spotkanie ze św. Mikołajem

Na spotkanie ze św. Mikołajem
Na spotkanie ze św. Mikołajem

 

Do grudnia wprawdzie jeszcze sporo czasu, ale ja już dziś pokażemy, jak zorganizować sobie wcześniejsze spotkanie ze św. Mikołajem. Aby jednak zintegrować się z patronem dzieci, pielgrzymów i sprzedawców wina, musimy spełnić pewne wymogi, a konkretnie - udać się na krótką wycieczkę krajoznawczą. Tym razem naszą wędrówkę zaczniemy w Stróży, a punktem docelowym będą Myślenice

Stróża - startujemy!

Oczywiście podaną trasę można przejść w odwrotnej kolejności, zaczynając w Myślenicach, ale wydaje mi się, że wygodniejszą opcją będzie inauguracja szlaku na granicy Stróży i Trzebuni. Opisany szlak przebiega w Paśmie Babicy, najdalej wysuniętym na północ pasmem wzniesień Beskidu Myślenickiego. Ciągnie się od ujścia Jachówki do Paleczki w Budzowie, do ujścia Bysinki do Raby w Myślenicach. Jest silnie wydłużone, a rozdzielają je liczne doliny potoków. Pasmo ma bardzo wyrównany grzbiet i składa się z niewysokich szczytów.

Najwyższą górą jest Babica (728 m n.p.m.), a w paśmie znajduje się także Plebańska Góra (496 m), będąca jednym z celów naszej wycieczki.

Jeżeli wędrówkę szlakami zaczynamy w Stróży, najlepiej na miejsce przyjechać busem, wysiąść na pierwszym przystanku w Stróży (za rondem) i przejść się asfaltową drogą w kierunku Trzebuni, albo też wysiąść na pierwszym przystanku w Trzebuni i kawałek zawrócić. Wybierzmy tę pierwszą opcję. Wysiadając w Stróży za rondem, należy kierować się kierunku dobrze widocznego miejscowego kościoła parafialnego i cały czas iść prosto wspomnianą już drogą asfaltową. Po drodze miniemy dwie przydrożne kapliczki, niewielki wał wodny oraz drewniane zabudowania w starym stylu.

Po około 25 minutach dochodzimy do granicy Stróży i Trzebuni, a ściślej mówiąc do mostu, obok którego zauważymy rozwidlenie dróg. Skręcamy w prawo (w osiedle Niedźwiedziowo, co wskazuje tabliczka) i kierujemy się w górę wzdłuż domków letniskowych, gdzie po ok. 3 minutach łapiemy zielony szlak, mający tu swoją kontynuację. W taki sposób znaleźliśmy się na właściwej trasie i właśnie tym zielonym szlakiem w ciągu godziny powinniśmy pokonać pierwszą część wycieczki.

Na początku przemierzamy w miarę równą i przyjemną drogę, obok pól i niedużych polanek. Na tym fragmencie naszej wycieczki rozpościerają się nad nami wspaniałe widoki na Stróżę i Trzebunię. Po wejściu do lasu trasa staje się szersza i bardziej wymagająca. Droga, którą pokonujemy, jest momentami wyboista i stroma, należy więc zachować szczególną ostrożność, przede wszystkim w miejscach o niezwykle dużych nachyleniach oraz w pobliżu osuwisk i niewielkich przepaści. Tak idąc po około godzinie dochodzimy do charakterystycznej polanki (Działu), w której zobaczymy kolejne rozwidlenie dróg, oznaczone szlakiem czerwonym z dwóch stron: jeden, z naszej lewej strony, oraz drugi, na wprost, który wybierzemy, chcąc kierować się ku Plebańskiej Górze. Zanim jednak to zrobimy, to radzę skorzystać z walorów wspomnianej polanki, która umożliwia nam zrobienie sobie krótkiego odpoczynku po, trzeba przyznać, najcięższej części trasy. Można tutaj zapalić ognisko na przygotowanym palenisku.

Na polanę Mikołaja

Po nabraniu sił na dalszy chód kierujemy się prosto szlakiem czerwonym. Tutaj cały czas idziemy przez las, ale drogę, którą będziemy pokonywać kolejne metry, można bez wątpienia nazwać tzw. spacerówką, niewymagającą od nas większego wysiłku i przebiegającą niemal w całości po równej powierzchni. Jedynymi minusami są umiejscowione fragmentami niewielkie wąwozy i bagna, mogące co najwyżej ubrudzić buty i odzież. W taki sposób, po ok. 40 minutach dochodzimy do naszego celu - popularnej Polany św. Mikołaja pod Plebańską Górą. I tutaj od razu nasuwa się pewna ciekawostka związana z tradycjami wzniesienia. Według podań nieopodal znajdowała się pogańska świątynia, gdzie odprawiano kulty i oddawano cześć bogom. W myśl legend na miejscu tej świątyni (po słowiańsku - gontyny) powstał pierwszy myślenicki kościół katolicki. Ciekawa ewolucja, nieprawdaż?

Ale wróćmy do współczesności i do Polany św. Mikołaja. Obecnie znajduje się na niej charakterystyczna kapliczka, poświęcona św. Mikołajowi. Napis na niej głosi: ,,Na chwałę Panu Bogu”. Złożona z czterech wnęk zabudowa otoczona jest czterema ośmiobocznymi słupami. We wnękach widnieją wizerunki św. Mikołaja, Jana Pawła II, Serca Pana Jezusa i Matki Boskiej Myślenickiej. Pierwotnie kapliczka została ufundowana przez miejscowych pasterzy w 1782 r. W 1945 r. kaplicę odnowiono i nadano jej dzisiejszy kształt. Obecny monument ma wymowę symboliczną, powstał na pamiątkę spotkań partyzantów Myślenickiego Obwodu Armii Krajowej ,,Murawa” (odziały ,,Odwet” i ,,Pościg”) na tejże polanie. W 1981 r. dokonano kolejnej renowacji i właśnie wtedy dodano wizerunek papieża Jana Pawła II. Corocznie w pierwszą niedzielę września odbywają się na polanie zebrania kombatantów walk partyzanckich i odprawiana jest msza. Polana to również punkt, w którym można na chwilę odetchnąć, usiąść na jednej z ławek lub zapalić ognisko. Jest także świetnym miejscem do zorganizowania wycieczki dla większej liczby osób np. szkoły.

Obok lipki do Myślenic

Po zapaleniu ogniska, zjedzeniu ciepłej kiełbaski i nabraniu oddechu możemy ruszać w kierunku Myślenic, kontynuując naszą wędrówkę czerwonym szlakiem. Dalej nie jest on wymagający, ale na każdego turystę czekają na tym fragmencie trasy nie lada atrakcje widokowe - cudne krajobrazy, panoramy i rosnąc przy ścieżce cuda przyrodnicze. I w tym epitecie nie ma ani krzty przesady, idąc bowiem z polanki praktycznie od razu wychodzimy z lasu, mogąc zachwycać się napotykanymi niemal co chwilę sadami i łąkami. Po lewej stronie coraz lepiej widać Myślenice (z charakterystyczną wieżą kościoła parafialnego), a w oddali mamy możliwość dostrzec także potężne Jezioro Dobczyckie, robiące niesamowite wrażanie jako tło dla miasta.

Po prawej stronie natomiast rozpościera się piękny widok na Uklejnę i wynurzający się zza niej grzbiet Chełmu. Po niedługim okresie czasu po prawej stronie zauważymy jeden z najważniejszych punktów opisywanej trasy - pozostałość po myślenickiej ,,Lipce’’, symbolu Myślenic. Wprawdzie po ubiegłorocznej wichurze, która spowodowała znaczne zniszczenie drzewa, z lipki pozostała tylko niewielka dolna część. Drzewo stanowi emblemat Myślenic od ok. 185 lat. Według legendy ,,Lipka’’ została posadzona ok. 1830 roku przez Austriaków do celów wojskowych. Tuż za nią znajduje się także jej młodsza wersja. Oba drzewa stanowią bardzo ciekawą pozycję, wartą zobaczenia na trasie.

Po zapoznaniu się z lipkami kierujemy się dalej, mając już w zasięgu wzroku świetnie widoczne miasto. Ostatnie metry wędrówki przebiegają wąskimi dróżkami; mijamy popularną ,,patelnię” - miejsce spotkań młodych i cały czas kierujemy się w dół, aż dochodzimy do drogi asfaltowej, przy której zobaczymy myjnię samochodową, a także myślenicki basen ,,Aquarius”. To właśnie koniec naszej dzisiejszej wycieczki, która nie była ani czasochłonna (cała trasa, wraz z przerwami, zajmuje ok. 3-4 godzin), ani nie zobowiązywała nas do jakiegoś specjalnego przygotowywania. Szlak świetnie nadaje się na spędzenie aktywnego wypoczynku dla całej rodziny i przy okazji zobaczenia paru ciekawych miejsc, jakimi bez wątpienia są Polana św. Mikołaja i fragment słynnej ,,Lipki”.

Adrian Burtan Adrian Burtan Autor artykułu

Pasjonat mediów, bloger, wielbiciel historii i sportu, który inspiracji szuka podczas rozmów i obserwacji ludzi (WYDARZENIA).