Nadal jestem dumna z bycia sołtysem

Nadal jestem dumna z bycia sołtysem

Trzy pytania do Ireny Chlebdy, sołtyski Zawady

To Pani czwarta kadencja jako sołtyski. Co sprawiło, że zdecydowała się Pani ponownie kandydować?

Moja decyzja o starcie w wyborach na sołtysa to wynik zarówno mojej chęci działania na rzecz lokalnej społeczności, ale też namów ze strony mieszkańców. Czternaście lat temu również za namową lokalnych społeczników, w tym strażaków z OSP i mojego poprzednika – Pana Jana Fijałkowskiego postanowiłam wystartować w wyborach. Od tamtego czasu moja chęć działania nie osłabła pomimo tego, że nie zawsze jest kolorowo. Minęło tyle lat, a ja nadal jestem dumna z bycia sołtysem, ale też z tego, że przez większość mieszkańców jestem postrzegana jako osoba kompetentna i życzliwa i że ponownie obdarzyli mnie zaufaniem. Cieszę się z tego, że współpraca pomiędzy mną a Radą Sołecką, Radą Parafialną, szkołą, strażakami, radnym, a także gminą i powiatem układa się dobrze tak w tej kadencji, jak i dobrze układała się w poprzednich. To co udało się zrobić w naszej miejscowości i z czego się cieszę to na pewno modernizacja drogi powiatowej, i to nie tylko samej drogi, bo powstały też chodniki i oświetlenie. Z kolei gmina wykonała drogi na Wołówkach i na Porębach, długo oczekiwane przez mieszkańców lampy uliczne oraz inwestycje w szkole. Moją dumą jest też działające od prawie 10 lat Koło Gospodyń Wiejskich, którego jestem przewodniczącą. Przez ten czas udało nam się zrealizować wiele inicjatyw, np. pozyskać i wyremontować lokal, w którym urządziłyśmy kącik dla KGW. Wspólnie z OSP i Radą Sołecką organizujemy m.in. pikniki, dożynki, spotkania z seniorami oraz obchody świąt państwowych i kościelnych. Między innymi za te działania w 2022 roku nasza wieś została wyróżniona tytułem „Nowatorska Małopolska Wieś”.

Jakie ma Pani priorytety na tę kadencję?

Bardzo ważną i wyczekiwaną przez lokalną społeczność już od kilkudziesięciu lat inwestycją jest przebudowa drogi „na Morgi”, która ułatwiałby łączność odległych przysiółków z centrum Zawady. Zabiegali o nią już poprzedni sołtysi i radni. Są też oczywiście inne potrzeby, jak np. budowa zatoczki na drodze powiatowej na wysokości szkoły, budowa chodnika łączącego Zawadę z Sieprawiem, poprawa jakości dróg dojazdowych do posesji poprzez ich wyrównanie i oświetlenie, remont dojścia do szkoły czy adaptacja pomieszczeń w szkole. Z rzeczy, które już się rozpoczęły i trwają wymienić należy budowę garaży i pomieszczeń gospodarczych dla OSP.

Za co najbardziej lubi Pani swoją wieś?

Zacznę od tego, że tu się urodziłam, tu spędziłam całe dotychczasowe życie i tu mieszka moja rodzina: mąż i dzieci, którzy wspierają mnie we wszystkim, również w „sołtysowaniu”. I już za to kocham moją wieś, bo to moje miejsce na ziemi. Ale Zawada to też piękna miejscowość, a przy tym spokojna. Nie znam niestety osobiście wszystkich mieszkańców, bo nasza wieś zyskuje coraz to nowych, którzy się tu sprowadzają, ale ci, których znam to ludzie życzliwi i otwarcie na potrzeby drugiego człowieka.

Rozmawiała Katarzyna Hołuj