Nagroda za pasję
Ich codzienna praca często wykracza daleko poza szkolne mury. Z zaangażowaniem, cierpliwością i prawdziwą pasją kształtują kolejne pokolenia młodych mieszkańców naszej gminy. Zapraszamy do rozmów z laureatami nagrody, w tym numerze Joanna Bugaj - nauczycielka w Szkole Podstawowej nr 2 w Myślenicach.
Co ta nagroda znaczy dla Pani osobiście i zawodowo?
Ta nagroda jest dla mnie niezwykle ważna. To dowód na to, że droga, którą wybrałam - choć niełatwa i pełna wyrzeczeń - miała sens. Dopiero w szkole średniej zrozumiałam, że chcę uczyć. Na mojej drodze pojawił się śp. Pan Jan Stawarz, nauczyciel historii w Szkole Podstawowej nr 2 w Myślenicach, w której dziś pracuję. To On przygotował mnie do matury i egzaminu na studia. Mimo ukończenia studiów z wyróżnieniem nie od razu zaczęłam pracę w zawodzie. Byłam przewodnikiem po Krakowie, oprowadzałam wycieczki po Wawelu, jednocześnie kończąc studia podyplomowe i kursy kwalifikacyjne. Praca w ramach zastępstw oraz częste zmiany podstawy programowej sprawiały, że droga do uzyskania awansu zawodowego była dla mnie dużym wyzwaniem.
Jakie wartości lub idee stara się Pani przekazywać wychowankom na co dzień?
W pracy z dziećmi i młodzieżą - szczególnie jako nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie - bardzo zależy mi na tym, by przekazywać coś więcej niż tylko daty i definicje. Staram się uczyć odpowiedzialności za słowo i za własne decyzje, szacunku do drugiego człowieka oraz odwagi w wyrażaniu swoich poglądów - ale zawsze w sposób kulturalny i oparty na faktach. Historia daje nam ogromną przestrzeń do rozmowy o wartościach: o wolności, solidarności, patriotyzmie rozumianym mądrze i nowocześnie. Pokazuję uczniom, że przeszłość to nie martwy zbiór wydarzeń, ale lekcja, z której możemy wyciągać wnioski na dziś. Z kolei wiedza o społeczeństwie pozwala im lepiej zrozumieć, jak funkcjonuje państwo i jakie mają prawa, ale też obowiązki jako obywatele.
Chciałabym, aby moi wychowankowie wychodzili z moich lekcji nie tylko z wiedzą, ale przede wszystkim z poczuciem sprawczości - że ich głos ma znaczenie i że mogą realnie wpływać na świat wokół siebie.
Czy w swojej pracy ma Pani momenty, które szczególnie zapadły w pamięć?
Takich momentów w mojej pracy jest wiele i to one nadają jej prawdziwy sens. Jako nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie szczególnie zapadają mi w pamięć chwile, gdy widzę, że uczniowie naprawdę rozumieją materiał, a nie tylko go zapamiętują. Kiedy podczas dyskusji potrafią odwołać się do faktów historycznych, wyciągnąć wnioski i odnieść je do współczesności - daje mi to ogromną satysfakcję.
Pamiętam również sytuacje, gdy po lekcjach uczniowie podchodzili, by dopytać o temat, polecić książkę czy podzielić się własną refleksją. To pokazuje, że historia przestaje być tylko przedmiotem, a staje się przestrzenią do myślenia i rozmowy. Dużą satysfakcję daje mi również praca z uczniami przygotowującymi się do konkursów kuratoryjnych. Cieszy mnie, gdy laureaci rozwijają swoje pasje i zainteresowania także po zakończeniu rywalizacji konkursowej. Szczególną radość sprawia mi obserwowanie, jak uczniowie budują swój warsztat historyka, rozpoczynając od badań nad historią lokalną, związaną z dziejami Myślenic. Przykładem takiej pracy jest opracowanie mojego ucznia, Macieja Kupca, pt. „Wolni i niezależni. O Edwardzie, Eugeniuszu i Stefanie Ralskich”, które uzyskało bardzo wysokie recenzje w konkursie organizowanym przez Instytut Pamięci Narodowej.
Szczególnie zapadły mi w pamięci projekty edukacyjne, w których uczestniczę wraz z uczniami. Są to zarówno przedsięwzięcia ogólnopolskie, takie jak BohaterON, „1000-lecie Królestwa Polskiego”, „Płomień Pamięci” czy „Poznaj Polskę”, jak i inicjatywy lokalne, organizowane przez Muzeum Niepodległości w Myślenicach. Wśród nich warto wymienić m.in.: „Myśleniccy Legioniści”, „Skrzydlate Myślenice”, „Skąd się wzięły Myślenice”, „Ogień i lód. Powstańcy styczniowi ziemi myślenickiej”, „Tajemnice starożytnego Egiptu i ich odkrywanie”, „Rodzinna kronika. Codzienność małego miasta podczas II wojny światowej” oraz „Burza nad Myślenicami”.
W klasach, które uczę, realizuję również innowację pedagogiczną pt. „Myślenice - historia mojej miejscowości”. Dzięki niej uczniowie poznają historię lokalną swojej „małej ojczyzny” oraz aktywnie odkrywają przestrzeń miasta. Dużym zainteresowaniem cieszą się także Lekcje Żywej Historii - w czasie pandemii prowadzone w formie online, a obecnie realizowane już bezpośrednio - oraz wycieczki edukacyjne do instytucji kultury i miejsc pamięci, takich jak Muzeum Archeologiczne w Krakowie, Podziemia Rynku w Krakowie, Zamek Królewski na Wawelu, Muzeum Lotnictwa Polskiego, Muzeum Armii Krajowej czy Fabryka Schindlera.
Co najbardziej motywuje Panią do pracy w zawodzie nauczyciela?
Najbardziej motywuje mnie świadomość, że ucząc historii i wiedzy o społeczeństwie, pomagam młodym ludziom lepiej rozumieć świat, w którym żyją. Historia to nie tylko daty
i wydarzenia – to opowieść o wyborach, wartościach, konsekwencjach decyzji. A wiedza o społeczeństwie uczy, jak świadomie uczestniczyć w życiu publicznym.
Ogromną satysfakcję daje mi moment, gdy uczniowie zaczynają dostrzegać związki między przeszłością a teraźniejszością - gdy rozumieją, że wydarzenia historyczne wpływają na dzisiejszą politykę, prawa obywatelskie czy relacje międzynarodowe. Motywuje mnie rozwijanie w nich krytycznego myślenia, umiejętności dyskusji oraz szacunku dla różnych poglądów. W pracy nauczyciela historii i WOS-u szczególnie ważne jest dla mnie kształtowanie postaw - odpowiedzialności, empatii, patriotyzmu opartego na wiedzy, a nie stereotypach. To daje poczucie, że moja praca ma znaczenie nie tylko edukacyjne, ale i społeczne. Inspirują mnie także pytania uczniów - często trudne, dotyczące współczesnych problemów czy kontrowersyjnych wydarzeń. Te rozmowy pokazują, że młodzi ludzie chcą rozumieć rzeczywistość i mieć na nią wpływ. A możliwość towarzyszenia im w tym procesie jest dla mnie największą motywacją.
Jakie wyzwania napotyka Pani w pracy i jak sobie z nimi radzi?
Jednym z największych wyzwań jest zróżnicowany poziom wiedzy i zaangażowania uczniów. W jednej klasie spotykają się osoby bardzo zainteresowane historią oraz takie, które traktują ją jako przedmiot „tylko do zaliczenia”. Staram się temu zaradzić poprzez różnorodne metody pracy - wykorzystuję dyskusje, pracę w grupach, analizę źródeł, debaty oksfordzkie czy projekty edukacyjne. Dzięki temu każdy uczeń może znaleźć coś dla siebie.
Kolejnym wyzwaniem są tematy kontrowersyjne - zwłaszcza w przypadku wiedzy o społeczeństwie, gdzie pojawiają się kwestie polityczne czy światopoglądowe. W takich sytuacjach dbam o zachowanie neutralności i tworzę przestrzeń do merytorycznej, opartej na faktach dyskusji. Uczę szacunku do odmiennych opinii oraz argumentowania własnego stanowiska bez atakowania innych. Każde wyzwanie traktuję jako okazję do rozwoju – zarówno dla uczniów, jak i dla siebie.
Czy ma Pani swoje „małe rytuały” lub sposoby budowania dobrej atmosfery w grupie?
Tak, mam kilka swoich „małych rytuałów”, które pomagają budować dobrą atmosferę na lekcjach. Zajęcia zaczynam krótkim nawiązaniem do aktualnych wydarzeń lub ciekawostką historyczną, aby pokazać, że historia jest bliska współczesności i zachęcić uczniów do rozmowy. Stawiam na dyskusję zamiast jednostronnego wykładu, dbając jednocześnie o kulturę dialogu i wzajemny szacunek. Ważne jest dla mnie docenianie wysiłku uczniów oraz zauważanie ich postępów. Często opowiadam o wydarzeniach historycznych przez pryzmat konkretnych ludzi i ich wyborów, co pomaga młodzieży lepiej zrozumieć temat. Najważniejsze jest jednak autentyczne zainteresowanie uczniami - gdy czują się wysłuchani i traktowani poważnie, atmosfera w klasie staje się naturalnie otwarta i życzliwa.
Jakie plany lub marzenia zawodowe ma Pani na kolejne lata?
W najbliższych latach chciałabym dalej rozwijać swój warsztat pracy i angażować się w projekty edukacyjne związane z historią oraz edukacją obywatelską. Planuję kontynuować innowacje w nauczaniu historii lokalnej oraz współpracę z Muzeum Niepodległości w Myślenicach, Muzeum Historii Polski, Muzeum II Wojny Światowej, Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie, Bractwem Rycerskim Kerin, czy Stowarzyszeniem Pospolite Ruszenie Szlachty Ziemi Krakowskiej.
Chcę także kontynuować wyjazdy edukacyjne do miejsc ważnych historycznie, które pozwalają uczniom lepiej zrozumieć przeszłość poprzez bezpośredni kontakt z nią. Nauczanie historii i wiedzy o społeczeństwie daje wiele możliwości wprowadzania nowych pomysłów i angażowania uczniów w aktywną, ciekawą naukę.
Co powiedziałaby Pani młodemu nauczycielowi rozpoczynającemu swoją drogę zawodową?
Młodemu nauczycielowi powiedziałabym: znajdź swój styl i bądź autentyczny. Wybieraj metody, które dają Ci radość i angażują uczniów. Słuchaj dzieci i młodzieży i łącz historię z teraźniejszością - pokazuj, że przeszłość wpływa na dzisiejszy świat. Nie unikaj trudnych tematów, ale ucz dyskusji opartej na szacunku i faktach. Dbaj o dobrą atmosferę i doceniaj wysiłek, nie tylko wyniki. Korzystaj z różnorodnych metod - debat, projektów, pracy ze źródłami. Ciesz się małymi sukcesami, rozwijaj się zawodowo i pamiętaj o własnych pasjach. To one dają energię i inspirują uczniów.
Rozmawiała: Karolina Korneszczuk-Podoba
