Najważniejsze to odpowiedni Kolor

Najważniejsze to odpowiedni Kolor

Czy dziś konsekwencja, ciężka praca i poważne traktowanie swoich obowiązków się opłaca? Przecież to anachronizm, niezgodne z duchem czasu podejście do pracy i codziennego życia. Na szczęście są tacy, którzy twierdzą, że jednak warto - i mają na to dowody.

Firma Kolor Marcin Góralik na rynku działa od roku 2007, jednak pierwsze prace zaczęła dwa lata wcześniej.

- Połączyłem siły z dwoma starszymi braćmi, którzy też zajmowali się tak zwaną wykończeniówką. Ja z wykształcenia jestem monterem instalacji sanitarnych, tak zaczynałem. I tak to się zaczęło - opowiada o początkach Marcin Góralik z firmy Kolor.

Firma prowadzi swoją działalność na terenie całej Polski, choć głównym terenem, gdzie wykonywane są prace, jest Małopolska i Śląsk. Jak wspomina pan Marcin, Kolor wyjeżdżał również za granicę i z jednym z tych wyjazdów wiąże się spora ciekawostka, żeby nie powiedzieć sensacja, która odbiła się szerokim echem w mediach, nie tylko polskich.

- Zdarzało się wyjeżdżać za granicę jako firma. Byliśmy w Norwegii i w Niemczech, gdzie robiliśmy pierwszą stację pod banderą Orlenu.

Nie trzeba dodawać, że rynek norweski i niemiecki to rynki bardzo wymagające, dodatkowo fakt budowy pierwszej stacji Orlen w kraju, gdzie dotychczas królowali inni naftowi giganci, mówi sam o pozycji firmy Kolor.

Czas, jaki upłynął od 2007 roku, w budownictwie i wykończeniu wnętrz to prawdziwa epoka i postęp technologiczny oraz dostępność do materiałów przyprawiają o zawrót głowy. Dlatego, aby za tym nadążyć, cały czas trzeba śledzić nowości i uczestniczyć w szkoleniach.

- Zmieniło się bardzo dużo, na pewno zmieniła się wiedza na temat budowania, dostępność do materiałów, wiedzy i technologii. Przeskok technologiczny jest naprawdę ogromny. Najintensywniej szkolimy się w czasie zimowym, gdy jest mniej pracy. Żeby być na bieżąco z materiałami i technologią, musi iść za tym odpowiednia wiedza - wyjaśnia Marcin Góralik. Tak między innymi zaczęła się trzynaście lat temu współpraca firmy Kolor z firmą Rigips i uzyskanie przez firmę Marcina Góralika certyfikatu i autoryzacji. Jak wspomina pan Marcin: - Było to bardzo trudne, bo wtedy zupełnie nie umieliśmy pracować na systemie. Oczywiście umieliśmy pracować na rigipsach, ale żeby zachowywać jakieś normy, to absolutnie nie. Oni nas tego wszystkiego uczyli i po półtora roku dostaliśmy jako druga firma w Małopolsce licencje na wykonywanie rigipsów w systemie suchej zabudowy.

Po raz kolejny okazało się, że konsekwencja i postawienie na rozwój popłaca. Przez okres działania firmy zmieniła się nie tylko technologia, ale również klient. Jaki jest w tej chwili?

- Dawniej klient był partnerem bardzo trudnym, zwykle zakładał, że ma większą wiedzę niż wykonawca. W tej chwili jest zupełnie inaczej, klient ma większe możliwości finansowe i bardziej ufa projektantom. A wykonawca wykonuje prace do projektu, nikt teraz nie pyta wykonawcy czy umie to zrobić. Klient zmienił się diametralnie, ma wyobrażenie i wizję swojego mieszkania. Kwestia jest tylko taka, czego klient sobie życzy.

Oczywiście w pracach sporą rolę odgrywa również moda i to też da się wyczuć w zleconych pracach. Obecnie następuje powrót do lat 90. XX w., oczywiście przy użyciu najnowszych technologii. Czyli stare w nowym stylu i oczywiście indywidualizm, ale jak mówi Marcin Góralik:

- Nigdy z gustami klientów nie dyskutujemy.

Choć jak sam przyznaje są inwestycje, na których wykonawcy tracą dużo zdrowia. Jednym z takich wyzwań było wykończenie kompleksu i hotelu „Molo” w Osieku. Jednak jak się okazało, dla doświadczonych fachowców nie ma rzeczy niemożliwych.

W tej chwili firma Kolor Marcina Góralika wykonuje biurowiec i halę produkcyjna dla firmy TECHPLAST, która zajmuje się technologią przyszłości czyli wodorem. Firma ma zamiar wprowadzić na rynek zbiorniki z wodorem do samochodów, jest to pierwsza tego typu inwestycja w Polsce. Wymaga ona od wykonawcy precyzji i dużego zaangażowania w trakcie prac. Kolor jest tam głównym wykonawcą prac wykończeniowych.

Kolejny projekt, z którego dumny jest pan Marcin, to inwestycja, która wygrała międzynarodowy konkurs „Najlepszy dom”, Polska Zagroda.

Firma Kolor na co dzień liczy od siedmiu do dziewięciu osób, jednak współpracuje z szeregiem podwykonawców, co pozwala na osiągnięcie zamierzonych efektów. Niestety, jak stwierdza Marcin Góralik: dziś bardzo ciężko jest o dobrego i solidnego pracownika, szczególnie ludzie młodzi mają często przesadzone wyobrażenie co do swoich umiejętności i wynagrodzenia.

- Jest to ciężka praca i młodzi po prostu nie mają ochoty tak pracować. Obawiam się, że za kilka lat będzie to bardzo duży problem, jeśli chodzi o pracowników fizycznych i chyba nie ma recepty jak sobie z tym poradzić.

Pytany o dalsze plany Firmy Kolor, Marcin Góralik odpowiada.

- Nigdy nie snuliśmy jakichś dalekich planów, gdyż rynek jest bardzo zmienny i dynamiczny. Jednak przez te lata dobrej pracy, wypracowaliśmy taka renomę, że klient wie, że gdy przychodzimy do pracy, to będzie zrobione. Na pewno głównym z planów jest utrzymanie wysokiego standardu naszych usług.

Myślę, że w dzisiejszych czasach jest to najlepszy cel.

 

Marek Stoszek Marek Stoszek Autor artykułu

Socjolog i kulturoznawca. Badacz i propagator historii, kultury i tradycji naszego regionu. Dziennikarz, w latach 2019 i 2020 redaktor naczelny Gazety Myślenickiej.