„Nie tędy droga!” Myślenice mówią „NIE” S7

„Nie tędy droga!” Myślenice mówią „NIE” S7

Blisko pół tysiąca mieszkańców wypełniło po brzegi salę Zespołu Szkół Techniczno-Ekonomicznych w Myślenicach podczas konsultacji społecznych dotyczących przebiegu drogi ekspresowej S7 Kraków-Myślenice, które odbyły się 11 grudnia. Tak dużej frekwencji nikt nie przewidział, wiele osób przez całe spotkanie stało na korytarzu, a wysoka temperatura i brak klimatyzacji potęgowały napiętą atmosferę.

Jak można się było spodziewać, przedstawione przez firmę IVIA S.A. warianty spotkały się z ostrą krytyką mieszkańców i samorządu gminnego. Każdy z nich oznaczałby realną ingerencję w tereny mieszkaniowe, wyburzenia domów, utratę funkcji rekreacyjnych oraz wzrost hałasu. Mieszkańcy mówili wprost, że „wszystkie te warianty dewastują naszą gminę”, a gmina Myślenice nie zgadza się na żaden przebieg S7 przecinający jej teren. Domagano się opracowania wariantu skrajnego: wschodniego lub zachodniego, który omijałby gminę, a którego, jak podkreślano, wbrew zapowiedziom w ogóle nie przygotowano.

W trakcie spotkania wielokrotnie wracał również temat samego procesu przygotowania wariantów. Pytano, dlaczego - wbrew zapisom SIWZ - warianty Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego nie były konsultowane z Gminą Myślenice, mimo że samorząd od lat aktywnie uczestniczy w pracach projektowych dotyczących Zakopianki. Z sali padały także pytania o oficjalną punktację poszczególnych wariantów STEŚ, która nie została zaprezentowana.

Burmistrz Jarosław Szlachetka w swoim wystąpieniu skierował do przedstawicieli GDDKiA i projektantów IVIA S.A. szereg pytań, które odbiły się szerokim echem na sali. Pytał m.in.:

- „Dlaczego przy opracowywaniu Studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego dla drogi ekspresowej S7 między Krakowem a Myślenicami, wbrew zapisom SIWZ, nikt nie konsultował wariantów z nami - samorządem Gminy Myślenice? Kto jest za to odpowiedzialny?”

Burmistrz odniósł się również do wariantu E, w którym węzeł Polanka i węzeł Zarabie opisano jako „istniejące węzły do przebudowy”, pytając: „Co kryje się za tym stwierdzeniem i jak zamierzacie poradzić sobie z obowiązującymi przepisami ustawowymi, które zakazują lokalizacji węzłów na drogach ekspresowych w granicach miasta w odległości mniejszej niż 1 500 metrów? Czy zostaną one docelowo zamknięte? Ile w tym wariancie będzie wyjazdów z miasta i gdzie?”.

Jako kolejne pojawiło się pytanie dotyczące komunikacji zbiorowej. Jarosław Szlachetka dopytywał, czy na nowej drodze ekspresowej przewidziano przystanki transportu publicznego. Odpowiedź była jednoznaczna - nie. Na pytanie, o ile w takiej sytuacji wydłuży się czas przejazdu z Myślenic do Krakowa, przedstawiciele GDDKiA nie potrafili udzielić konkretnej odpowiedzi.

Duże emocje wzbudzała także kwestia prowadzenia drogi ekspresowej przez tereny miejskie Myślenic oraz przez silnie zurbanizowane obszary Głogoczowa, Krzyszkowic, Jawornika i Zawady. Mieszkańcy zwracali uwagę, że w planowanych wariantach nie przewidziano realnej dostępności trasy dla lokalnej społeczności, a brak funkcjonalnych wjazdów i zjazdów oznacza w praktyce odcięcie części miejscowości od głównych kierunków komunikacyjnych.

Zwrócono również uwagę, że powstające obecnie węzły na Zakopiance, budowane przez GDDKiA, nie spełniają parametrów drogi ekspresowej, co stawia pod znakiem zapytania realność części założeń prezentowanych w wariantach S7.

W dalszej części dyskusji zarzucono GDDKiA przedstawienie nieaktualnych map przebiegu trasy, bez wykorzystania dostępnych danych Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego. Zdaniem uczestników spotkania prowadzi to do zaniżenia liczby budynków przeznaczonych do wyburzenia oraz manipulowania kosztami poszczególnych wariantów.

Poruszono także problem hałasu generowanego już dziś przez DK7. Mieszkańcy podkreślali, że zagrożenie dla zdrowia, komfortu życia oraz funkcjonowania strefy rekreacyjnej na Zarabiu jest realne i narastające. Pytano, dlaczego w wariancie E nie przewidziano skutecznych rozwiązań chroniących przed hałasem.

Na większość pytań przedstawiciele GDDKiA i IVIA odpowiadali, że są to „wstępne propozycje”, które mają być analizowane w kolejnych etapach, a obecnie bada się jedynie reakcje społeczne. Mieszkańcy nie kryli oburzenia faktem, że - jak podkreślano - udział opinii społecznej w całym procesie ma wynosić jedynie 15%.

Przedstawiciele Krzyszkowic i innych miejscowości gminy zapowiedzieli kontynuację protestów, w tym blokady Zakopianki, dopóki Ministerstwo Infrastruktury i GDDKiA nie odstąpią od dalszego procedowania wariantów ingerujących w zabudowę mieszkaniową. Podkreślono, że pierwsze blokady mogą pojawić się już w styczniu, tuż przed planowanymi w Zakopanem zawodami Pucharu Świata w skokach narciarskich.

Pod koniec spotkania, po kolejnych niewyjaśnionych kwestiach i braku jednoznacznych odpowiedzi, cała sala wspólnie skandowała: „Nie dla S7!”.

Konsultacje wyraźnie pokazały, że mieszkańcy gminy Myślenice są zjednoczeni i zdeterminowani. Nie zgadzają się na żaden wariant przecinający teren gminy i oczekują opracowania realnej alternatywy w postaci wariantu omijającego Myślenice.

Burmistrz Jarosław Szlachetka

- Z zażenowaniem przyjąłem postawę projektantów, którzy nie byli w stanie racjonalnie wyjaśnić dlaczego droga tranzytowa miałaby przechodzić przez obszary zurbanizowane, w tym centrum Myślenic czy Górne Przedmieście oraz miejscowości takich jak Głogoczów, Krzyszkowice, Jawornik czy Zawada. Dlaczego na trasie S7 Kraków-Warszawa ruch tranzytowy wyprowadzono daleko poza obszary miejskie i zabudowane jak choćby w Miechowie, Słomnikach, Jędrzejowie, Skarżysku czy Grójcu.

Stale rosnący ruch na DK7 i generowany przez niego hałas, już dziś stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia mieszkańców oraz funkcjonowania „Strefy Czasu Wolnego” na Zarabiu. Trudno zaakceptować możliwość podwojenia liczby pojazdów nawet do 100 tysięcy/dobę szczególnie w wariancie preferowanym przez dyrektora Ostrowskiego i starostę Tomala.

Dziękuję wszystkim mieszkańcom, którzy wzięli udział w spotkaniu organizowanym przez GDDKiA przy współudziale Starostwa Powiatowego w Myślenicach. Dziękuję przedstawicielom sołectw, którzy zabrali głos i merytorycznie pokazali, jak wadliwe są prezentowane rozwiązania. Dziękuję wolontariuszom za ich czas, wsparcie i zaangażowanie.

Marta Duszyk Marta Duszyk Autor artykułu

Absolwentka teatrologii na UJ, wielka miłośniczka książek, lubi spokój, koty i psy; z uwagą obserwuje otaczającą ją rzeczywistość i ludzi.