Nieustraszeni podczas pandemii

Gmina 9 lutego 2021 Wydanie 6/2021
Nieustraszeni podczas pandemii

Regularne próby to podstawa - z tego założenia wychodzi grupa muzyków spotykających się od ponad 10 lat przy Ochotniczej Straży Pożarnej w Zawadzie.

Pandemia pokrzyżowała wiele planów, zmieniła standardową formę rozwoju, a przede wszystkim utrudniła dotychczasowe funkcjonowanie. Jednak są ci, którzy nie poddają się i pomimo trudności oraz pewnych obostrzeń próbują rozwijać swoje pasje i talenty poprzez systematyczną pracę.

Orkiestra dęta OSP Zawada pod batutą Adriana Drzewi mimo ciężkiego czasu nie daje za wygraną. Co poniedziałek spotyka się w Domu Strażaka w Zawadzie ćwicząc i poznając nowe utwory, a przy tym zachowując należyte środki bezpieczeństwa. Każdy z nich traktuje to jako formę możliwości rozwoju, a także stworzenia wspólnego dobra. Za dążenie do perfekcji, ale również do systematyczności i prawidłowego funkcjonowania grupy odpowiedzialny jest pan Tadeusz Przęczek.

- Naszą działalność przede wszystkim zawdzięczamy panu Tadeuszowi Przęczkowi, który z ogromnym zaangażowaniem i sercem pilnuje, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik, żeby odbywały się próby oraz, żeby członkowie orkiestry przychodzili ćwiczyć- mówi Kasia, która należy do orkiestry od samego początku jej istnienia.

Bycie w orkiestrze jednak to pewnego rodzaju dodatkowy obowiązek. Jak twierdzi saksofonistka: - Granie w orkiestrze jest wyzwaniem dla każdego członka, dlatego uważam, że wymaga to od każdego z nas samozaparcia, systematycznej pracy oraz zaangażowania. Systematyczność w graniu jest ogromnie ważna, ponieważ łatwo zapomnieć sposobu grania na instrumencie. Człowiek odzwyczaja się od swojego instrumentu.

Co poniedziałkowe próby są nie tylko możliwością wspólnych ćwiczeń, ale również w tych dziwnych czasach to okazja wyjścia do innych i zrobienia czegoś razem.

Jak mówi Katarzyna Przęczek:

- Spotykamy się co poniedziałek na ogromnej sali, aby zachować odległość między sobą. Na początku próby jest mała rozgrzewka, a następnie uczymy się nowych utworów. Ze względu na to, że jest wśród nas wielu nowych członków, zaczynamy od podstaw. Gramy dużo pieśni, marszów, utworów rozrywkowych. Taka próba trwa około dwóch godzin z niewielką przerwą.

Mimo zmian, do jakich doprowadziła pandemia młodzi muzycy nie poddają się –Naszym planem było przygotowanie się do Walnego Zebrania, choć plany się zmieniły, teraz głównie skupiamy się na nadchodzących Świętach Wielkanocnych, ale oczywiście nie zaniedbujemy utworów rozrywkowych, nad którymi ciągle pracujemy.

Całkowity lockdown jednak nie zniechęcił orkiestry do zaprzestania w próbach.

-W czasie koronawirusa nasze próby nie odbywały się przez jakiś czas. Głównie działały próby indywidualne, przede wszystkim dla nowych członków orkiestry, aby mogli się szybko wdrożyć do świata muzyki – mówi pani Katarzyna

Orkiestra dęta w Zawadzie wiele zawdzięcza swojemu liderowi, kapelmistrzowi Adrianowi Drzewi, który poprzez stawiane wymagania motywuje przede wszystkim do samodzielnej pracy z instrumentem.

–Nasz kapelmistrz jest uzdolnionym muzykiem, prowadzi naszą grupę z wielkim zaangażowaniem i pasją. Nie lubi on bylejakości, co osobiście mi się bardzo podoba. Stara się, aby wszystko było zrobione na najwyższym poziomie, dba o dyscyplinę na próbach, przy czym nie brakuje żartów i śmiechu. Jest dla nas ogromnym wsparciem, ponieważ trzyma wszystko w ryzach oraz bardzo mocno mobilizuje nas do gry w domu - reasumuje Katarzyna.

Orkiestra dęta w Zawadzie jest otwartą, czekającą na nowe talenty grupą ludzi, którzy z wyboru pragną się rozwijać, ale także tworzyć wspólnie muzykę, która nie tylko cieszy ich samych, ale również mieszkańców oraz ich rodziny. Otwartość na innych to ich fundament. Ciepło i przyjaźnie przyjmują nowe osoby do ich składu, bo jak sami twierdzą, gra w Orkiestrze to wspólne wyzwanie, a także wielka satysfakcja ze wspólnie zagranego utworu. I pomimo ciężkich czasów dzielnie pracują już nad nowym utworem.

Katarzyna Janik