Niezwykły zabytek: krakowskie Błonia. Część IV – bliżej współczesności

Niezwykły zabytek: krakowskie Błonia. Część IV – bliżej współczesności
Ryszard Tadeusiewicz Naukowiec AGH Absolwent myślenickiego LO

Kontynuuję serię felietonów poświęconych krakowskim Błoniom. W poprzednim tekście pisałem o wykorzystaniu Błoń jako poligonu artyleryjskiego przez stacjonujące w Krakowie wojska austriackie. Osuszone i wyrównane przez wojsko Błonia zachęcały jednak także do spacerów oraz do organizacji różnych cywilnych wydarzeń. Kilka z nich miało miejsce w 1910 roku. W tym właśnie roku wystartował z Błoń pierwszy samolot. Pilotem był jednak Austriak, więc nie był to polski wyczyn. Ale już w następnym ważnym wydarzeniu tego roku prym wiedli Polacy. 15 lipca 1910 odbyły się na Błoniach wspaniałe uroczystości z okazji pięćsetnej rocznicy bitwy pod Grunwaldem. Przygotowania prowadzono w tajemnicy, bo obawiano się represji zaborcy (Prusacy, w których zaborze znajdował się Grunwald, stale uniemożliwiali jakiekolwiek świętowanie).

Na szczęście rządzący w Krakowie Austriacy nie poczuwali się do solidarności z Krzyżakami i pozwolili na te uroczystości, których kulminacyjnym punktem było odsłonięcie Pomnika Grunwaldzkiego ufundowanego przez Ignacego Paderewskiego. Pomnik ten (jak wiadomo) znajduje się na Placu Matejki, ale masowe uroczystości odbywały się właśnie na Błoniach, gdzie następnego dnia zaprezentowali się publicznie członkowie Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, organizacji o pięknych patriotycznych tradycjach. Dla prezentacji Sokolstwa w ramach tak zwanego Zlotu Grunwaldzkiego zbudowano na Błoniach pierwszy w Krakowie stadion sportowy (drewniany), w którym mieściło się 20 tys. widzów. To na tym stadionie odbywały się coroczne mecze dwóch związanych z Błoniami drużyn sportowych Cracovii i Wisły.

Po odrodzeniu Polski (w 1918 roku) na Błoniach odbywały się różne manifestacje patriotyczne. W szczególności w 1933 roku odbyła się na Błoniach parada wojskowa związana z obchodami rocznicy odsieczy wiedeńskiej – wielkiego zwycięstwa wojsk polskich pod wodzą króla Jana III Sobieskiego nad armią turecką. Paradę przyjmował marszałek Józef Piłsudski, a miejsce, gdzie stała jego trybuna, upamiętnia wielki głaz z odpowiednią tablicą.

O innych zdarzeniach, jakie miały miejsce na Błoniach w czasach II Rzeczpospolitej, a także w czasach PRL nie wspomnę, bo felieton musi być krótki. Nie mogę jednak pominąć polowych mszy na Błoniach, które miały miejsce podczas pielgrzymek Jana Pawła II. Msze te odbywały się w 1979 roku (to było wtedy wielkie wydarzenie, w istocie inicjujące powstanie Solidarności), w 1983 roku (po zakończeniu stanu wojennego), w 1997 roku i w 2002 roku. Miejsce, gdzie stały ołtarze budowane dla tych mszy papieskich, także upamiętnia odpowiedni głaz. Uczestniczyłem w tych mszach – od pierwszej do ostatniej – i mogę powiedzieć, że takiego nastroju braterstwa i wspólnoty, jakie miały miejsce podczas tych uroczystości życzyłbym sobie i wszystkim Polakom zawsze i na zawsze!