Noc Galerii zaczęła się już wczesnym wieczorem
W czasie Nocy Galerii jaka odbywała się w piątek 12 maja w Myślenickim Ośrodku Kultury i Sportu atrakcji było tyle, że aby je wszystkie pomieścić trzeba było zacząć już o 17.
Wtedy w holu MOKIS-u pojawił się Chór Hura oraz młodzieżowy zespół wokalny pod kierownictwem Magdaleny Starzec i obie formacje dały godzinny występ, który bardzo spodobał się licznie zgromadzonej publiczności. Trudno się zresztą dziwić, bo w repertuarze nie zabrakło bardzo zaskakujących i z wielką klasą wykonanych interpretacji utworów z musicali i filmów „La la land”, „Mamma mia”, a także z Kabaretu Starszych Panów.
Następnie mieliśmy finisaż wystawy Anny- Spałek Młynarczyk zatytułowanej „Pastelą i ołówkiem” przenoszącej nas w miejsca, które znamy, widziane oczami artysty i konserwatora zabytków.
O tych miejscach sama autorka pisze tak: „Czasem przechodzimy koło pięknej kamienicy, czy przez krakowski lub myślenicki rynek tak wiele razy, że dopiero inne spojrzenie na te same obiekty i miejsca pozwala nam na nowo odkryć otaczający nas świat i uświadomić sobie, jaki ogromny potencjał i wpływ na nasze postrzeganie, kulturę ma dziedzictwo architektoniczne, piękne zabytkowe kamienice, układy przestrzenne stworzone wieki temu, zabytkowe dworki. I choć ludzi z dawnych epok nie ma już wśród nas, to architektura jest mostem łączącym przeszłość i teraźniejszość, jest świadkiem dawnych i obecnych chwil dla nas i dla przyszłych pokoleń”. Prace z pogranicza impresjonizmu i realizmu artystka tworzy, używając farb olejnych, pasteli suchych oraz ołówka. Powstają w swoim indywidualnym stylu, w potrzebie chwili, z zachwytu nad otaczającym światem, inspirowane tym z czym styka się na co dzień oraz w pracy zawodowej - zabytkową architekturą, dworkami, podwórkami starych kamienic, aurą małych miasteczek i ulic, piękną przyrodą, przeplatane magią zmieniających się pór roku.
Kolejnym punktem programu była wystawa „Selfie”, bo tak zatytułowała swoją najnowszą ekspozycję Kinga Piwowarczyk. A skoro Kinga to oczywiście musiały być krowy. „Wystudiowane, w swojej „naturalnej” nonszalancji pozują do kolejnych kadrów. Album rozrasta się i zdaje nie kończyć, stylizacje zmieniają się, a my przewijamy rolkę. Patrzą na nas. Rzucają wyzywająco spojrzenia, sprawdzając, jak szybko jesteśmy w stanie rozpoznać konteksty” - jak napisała o wystawie jej kuratorka dr Natalia Nowacka. Kontekstów i poczucia humoru nie brakło zresztą również w poprzedzającym finisaż „Selfie” występie Teatru przy drodze w składzie Karol Kaźnica, Jurek Fedirko, Zbigniew Kaleta i Beata Uchacz, a wychwytywanie wszystkich „smaczków” było prawdziwą rozkoszą dla koneserów sztuki i literatury.
Po „Selfie” mieliśmy kolejny set muzyczny, bo w swoim pięcioosobowym składzie zagrał QL Dixie Band i zaprezentował próbkę tego, co w większym wymiarze usłyszymy w czerwcu w czasie V Myślenickiego Festiwalu Jazzu Tradycyjnego Jazz nad Rabą. Obok Zbigniewa Morawskiego, w składzie QL Dixie Band wystąpił Piotr Gofroń (wokal, banjo, gitara), Adam Nalepa (perkusja), Dawid Kopp (instrumenty klawiszowe) oraz Mieczysław Starzec (bas). Dwaj ostatni muzycy byli tego dnia szczególnie rozchwytywani, bo zagrali i zaśpiewali także w trakcie koncertu Chóru Hura.
Zwieńczeniem Nocy Galerii w MOKISIe była „Wystawa w kinie” czyli film „Nowy Vermeer. Wystawa wszechczasów”. Kto nie dotrwał do tego punktu programu niech żałuje, bo ta filmowa podróż dostarczyła chyba nie mniej wrażeń co sama wizyta w amsterdamskim Rijksmuseum, gdzie aktualnie znajduje się wystawa dzieł niderlandzkiego geniusza. Dzieł, których jest zaskakująco mało jak na skalę talentu tego wirtuoza pędzla, bo Janowi Vermeerowi przypisuje się autorstwo ledwie około 30 obrazów. „Nowy Vermeer” to przeżycie estetyczne chyba nie mniej inspirujące niż pamiętna fabuła „Dziewczyna z perłą” z Colinem Firthem i Scarlett Johansson w głównych rolach.
