Nowy transport na Ukrainę….tym razem z Myślenic

Gmina 27 września 2022 Wydanie 36/2022
Nowy transport na Ukrainę….tym razem z Myślenic

Kiedy wybuchła wojna na Ukrainie, Polacy ruszyli na ratunek uchodźcom i hojnie obdarowywali ich wszystkim, czym tylko mogli, aby jak najbardziej zminimalizować tragedię ludzką, którą ta inwazja wywołała.

Ukraińcy z dnia na dzień zostali pozbawieni dachu nad głową, dobytku swojego życia, często uciekając z kraju z jedną reklamówką. Skala pomocy Polaków była ogromna, niejednokrotnie w zagranicznych mediach można było zobaczyć reportaże na temat tego, jakiej skali była ta pomocy. Stadiony pełne przyniesionej żywności, paczki pełne ubrań i środków higienicznych czy pomoc w postaci przyjmowania uchodźców pod swój dach.

Jednak wojna wciąż trwa. Pomoc potrzebna jest tam cały czas. Na szczęście są osoby i fundacje, które wciąż czynnie działają na rzecz pomocy osobom, które nie mogły się wydostać ze swojego kraju.

Fundacja Historia Vita od początku tej wojny świadczy pomoc na rzecz Ukrainy. Najpierw była to pilna ewakuacja ludności, później doszło udzielanie pomocy uchodźcom stojącym w kolejkach na granicach z Polską, dziś jest to głównie organizowanie i dostarczanie pomocy humanitarnej do najbardziej potrzebujących. Transporty docierają bezpośrednio do osób w najtrudniejszej sytuacji. Są starannie przygotowane, monitorowane i sprawdzane, aby mieć pewność, że cała żywność i zaopatrzenie dotarły we właściwe miejsca. Organizowane są one właściwie cały czas już od pół roku. Konwoje pełne darów wyruszają i wracają z kolejnymi potrzebami.

Ostatnia akcja miała miejsce pod koniec sierpnia, na placu przy hurtowni Familia w Myślenicach, która udostępniła fundacji miejsce do przepakowania i przygotowania transportu, a jej pracownicy pomagali w pakowaniu rzeczy. Nie obyło się także bez specjalnego rabatu, dzięki któremu fundacja może nabyć więcej produktów, tak bardzo tam potrzebnych.

- Artykuły, którymi dysponowaliśmy posłużą do przygotowania 4710, indywidualnych paczek zawierających: 2 konserwy mięsne po 300g, 1 konserwę rybną 170g, ryż 1kg, kaszę 1 kg, pomidory w puszcze 400g oraz makaron 500g – mówi Piotr „Tolkien”, koordynator akcji.

Na miejscu zostaną uzupełnione o produkty już dostarczone, albo pozyskane lokalnie.

Nieoceniona jest też pomoc wolontariuszy, których nie brakuje. Z fundacją działali ochotnicy z Myślenickiego Klubu Fantastyki, Stowarzyszenia Obrony Terytorialnej Halniak Myślenice, Centrum Usług Społecznych, ZHP 2 szczepu Memoria, Hurtowni Familia oraz Fundacji Historia Vita. Lokalna firma z Pcimia Trojbud ofiarowała 15 palet, dzięki którym za oszczędzone pieniądze, fundacja będzie mogła zakupić kolejne artykuły spożywcze.

Konwój to nie tylko potrzebne tam na miejscu jedzenie, środki higieniczne czy ubrania, to także ludzie, którzy wyruszają tam, by pomóc. Bardzo często osoby zaangażowane w konwój ryzykują własne życie, aby dojechać z paczkami w tereny, które najbardziej ich potrzebują. Do organizowania takich przejazdów potrzebne są nie tylko hojne datki w postaci produktów, ale także pieniądze na paliwo czy nocleg dla ludzi, którzy tam zmierzają. Oni wykazują się ogromną odwagą.

- Jadę z nastawieniem na konkretny cel, na konkretną pomoc, dlatego się nie boję – mówi Andreas, kierowca, który współpracuje z fundacją.

Pierwszy raz walczył na Ukrainie, w organizacji humanitarnej, pomagając uciekać uchodźcom, teraz jeździ z transportem.

- Sam transport trwa długo, ze względu na liczne kontrole na granicach – dodaje Andreas.

Transport z Myślenic dotarł już bezpiecznie. Został rozładowany bez przygód, więc możemy ujawnić, gdzie. Te 20 palet żywności trafiło do Charkowa. Miasta niedaleko frontu, które właśnie zostało kolejny raz zbombardowane. Stracili prąd i wodę. Znów chowają się w piwnicach domów. Tak, to ta miejscowość we wschodniej Ukrainie, na północy. Tam, gdzie Ukraińskie wojska biją Rosjan na głowę i odzyskują miejscowość za miejscowością. Cywilom się za to oberwało. Rosyjskie pociski w odwecie spadły na miasto pozbawiając go prądu i wody, a kolejne cywilne ofiary: życia, zdrowia i dachów nad głowami.

18,5 tony zaopatrzenia jest przeznaczone dla 4710 osób na terenie miasta Charkowa i regionu Charkowskiego. Z różnych dzielnic Charkowa, takich jak: Patihatki, North Saltivka, Saltivka, Shishkovka, Alexeevka. Z okolic miasta: Cherkaska Lozova, Lisene, Pisochin, Ruska Lozova, Lubotin. Ładunek był przeznaczony dla 4710 osób będących w najtrudniejszej sytuacji, licząc na stan sprzed kilkunastu dni. Teraz, po bombardowaniu, przybyło ich jeszcze więcej.

Charkowska Fundacja DobroDar, złożona z lokalnych wolontariuszy, właśnie przygotowuje paczki z przywiezionej od Fundacji Historia Vita żywności.

- Już teraz wiemy, że jest jej za mało. Po ostatnich wydarzeniach przybyło zarówno zbombardowanych domów i cywilów w trudnej sytuacji, jak rannych żołnierzy, którzy trafili do tamtejszych szpitali w związku z toczącą się właśnie ofensywą i pobliskimi, ciężkimi walkami. Już organizujemy dla nich kolejny transport, bo to, co dostarczyliśmy, na długo nie wystarczy - mówi główna koordynatorka Akcji Ukraina, Agnieszka Ulatowska.

Fundacja Historia Vita organizuje właśnie niezależne zbiórki, aby zorganizować kolejne transporty z żywnością. Jedną - z przeznaczeniem na tradycyjną żywność, która trafi do mieszkańców Ukrainy będących w najtrudniejszej sytuacji oraz drugą - na zakup racji żywnościowych z chemicznym podgrzewaczem. Racje żywnościowe trafią w większości do żołnierzy walczących o wolność Ukrainy, aby kryjąc się w okopach mogli zjeść choć jeden ciepły posiłek.

Jeśli chcecie wspierać Fundację dalej, możecie to zrobić przez wpłaty na konto: PLN PL 70 1090 2590 0000 0001 4990 8454

Pozostałe konta, walutowe, znajdziecie na stronie www.historiavita.pl w dziale Kontakt. Jeśli chwilowo nie macie na to środków, lajkujcie, komentujcie i przesyłajcie dalej wieści o działaniach fundacji. Może dzięki Waszym udostępnieniom wiadomości trafią do organizacji, które mają środki na taką pomoc i szukają kogoś, kto przekuje je w realne transporty.

 

Karolina Korneszczuk-Podoba