O włos od zwycięstwa z liderem

O włos od zwycięstwa z liderem

Chwaliliśmy szczypiornistów Jedynki za epicki, wygrany bój z Mysłowicami dwa tygodnie temu, gdy w ciągu zaledwie 10 końcowych minut potrafili odrobić trzybramkowy deficyt i to pomimo gry w osłabieniu.

Teraz wypada powtórzyć te peany i nawet je podnieść do kwadratu, bo przeciwnikiem był niepokonany dotychczas lider rozgrywek SPR Grunwald Ruda Śląska, zespół z nieporównanie większym zapleczem organizacyjnym oraz zawodnikami często o dekadę starszymi i bardziej doświadczonymi od podopiecznych Władysława Piątkowskiego oraz Mariana Gawędy. Myśleniczanie podobnie jak z Mysłowicami przez niemal całe spotkanie „gonili wynik” i dopadli gości na 10 minut przed końcem meczu. Podobnie jak wtedy, impuls do takiego pościgu wyszedł od bramkarza, ale tym razem nie był to Szymon Turbasa, ale Jakub Ajchler. Jego kilka świetnych interwencji spowodowało, że koledzy z pola zyskali jeszcze dodatkową motywację do gry w defensywie, która stała się pod koniec tak szczelna, że zawodnicy Rudy Śląskiej mieli olbrzymie problemy, żeby w ogóle dojść do pozycji strzeleckiej. Fenomenalnie grał Marcin Skałka, dzielnie sekundował mu Kacper Bała i Patryk Dziatkowiec, swoje ustrzelił Krystian Pacyga. Nie chciało się momentami wierzyć, że te dwie drużyny dzieli tyle miejsc w tabeli. Ostatecznie skończyło się remisem, chociaż Jedynka dwa razy pod koniec meczu wyszła na prowadzenie. W rzutach karnych lepsi byli goście, ale jeden punkt został w Myślenicach. Strach pomyśleć jak mocna byłaby Jedynka, gdyby miała podstawy organizacyjne równie silne jak większość jej konkurentów w II ligowych rozgrywkach.

SUMKS Jedynka - SPR Grunwald Ruda Śląska 25:25(15:18)

Jedynka: Ajchler, Turbasa - Kuc 2, M. Hanusiak 1, Róg, Skałka 9, Bała 5, Wiechniak, Pacy

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).