Od pełnomocnika do polityka
Kiedy dwa tygodnie temu pisałem o powołaniu Macieja Ostrowskiego na pełnomocnika wojewody małopolskiego ds. współpracy z samorządami, zastanawiałem się do czego to nowe stanowisko w urzędzie wojewódzkim jest potrzebne („Od polityka do pełnomocnika”, Gazeta Myślenicka nr 3/2024). Dziś już wiadomo: ma pomóc w kampanii wyborczej byłego burmistrza, który ogłosił, że będzie po raz kolejny ubiegał się o stanowisko włodarza naszego miasta.
Maciej Ostrowski, któremu nie powiodło się w wyborach do parlamentu, w których kandydował z listy PSL – Trzecia Droga, ogłosił niedawno w mediach społecznościowych, że wystartuje w wyborach na burmistrza Myślenic. Jak widać do polityki nie zraziło go niskie poparcie wyborców w wyborach do sejmu, przez co nie uzyskał mandatu poselskiego.
Teraz próbuje wrócić do polityki lokalnej. Napisałem „wrócić”, gdyż pięć lat temu Maciej Ostrowski oddał stanowisko walkowerem, zrezygnował z kandydowania na burmistrza Myślenic i jak to mówią „poszedł w biznesy”. Nie wiem czy obecnie interesy nie idą, czy „ciągnie wilka do lasu”, faktem jest, że były burmistrz chce ponownie zasiąść w fotelu gospodarza gminy.
Parafrazując słowa znanej piosenki „kandydować każdy może”, więc tym bardziej Maciej Ostrowski, tylko po co były te opowieści w czasie konferencji prasowej po objęciu funkcji pełnomocnika wojewody: ile to nowy pełnomocnik ma zadań, ile to czeka na niego obowiązków i jak ważne to sprawy. Tymczasem kampania samorządowa już wystartowała i nie trudno podejrzewać, że będzie to najważniejsze zadanie nowego/starego kandydata. Raczej nie będzie mieć czasu, aby prowadzić politykę informacyjną rządu na terenie całego województwa. Choć to już sprawa wojewody za co płaci swojemu pełnomocnikowi.
Dwa tygodnie temu pisałem również, że powołanie na stanowisko pełnomocnika wojewody „zapadło niejako w cieniu wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie, który uchylił wyrok uniewinniający byłego burmistrza Myślenic, w sprawie rozbiórki „starej szkoły” w Krzyszkowicach”. Wojewoda Krzysztof Klęczar nie bał się powołać na pełnomocnika swojego kolegę, z którym razem prowadzili kampanię wyborczą, mimo iż ciążą na nim zarzuty prokuratorskie. Oczywiście w naszym kraju obowiązuje zasada domniemanej niewinności, która mówi iż każdy jest niewinny, dopóki nie zostanie skazany prawomocnym wyrokiem, jednak to sami politycy często szermują hasłem, że to ich nie dotyczy. Według tych oświadczeń osoby pełniące wysokie funkcje państwowe i samorządowe lub o nie się ubiegający powinni być poza wszelkim podejrzeniem. W tym konkretnym wypadku Sąd Okręgowy w Krakowie uchylając wyrok uniewinniający byłego burmistrza wskazał, że zgromadzony materiał dowodowy potwierdza, iż oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu zabronionego i co prawda skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Sąd Rejonowy w Myślenicach, ale równocześnie stwierdził iż powinien on uznać winę oskarżonego. A jak wiadomo osoba skazana nie może pełnić funkcji burmistrza.
