Orzeł w pechowych okolicznościach przegrywa ze Świtem

Orzeł w pechowych okolicznościach przegrywa ze Świtem

Piłkarze myślenickiego Orła spisują się w V Lidze całkiem solidnie, jako beniaminek utrzymując się w środku tabeli. Jednak ostatnie dwa mecze nie poszły po myśli podopiecznych trenera Kamila Ostrowskiego i zakończyły się minimalnymi porażkami.

Trzy kolejki temu Orzeł podejmował u siebie Kmitę Zabierzów. Spotkanie to zaczęło się dla gospodarzy fenomenalnie, bo już w 22. minucie prowadzili 2:0 po golach Kiełbusa i Zająca. Jednak rywale jeszcze przed przerwą zdołali doprowadzić do remisu. Ostatecznie o losach tego meczu zdecydował Adrian Ciślik, który strzelił bramkę na 3:2 dwie minuty przed końcowym gwizdkiem.

Tydzień później piłkarze z Dolnego Przedmieścia udali się w delegacje do Kocmyrzowa. Tym razem bramkę na 1:0 zdobyli rywale, a po przerwie podwyższyli prowadzenie. Nic nie zmieniła nawet bramka kontaktowa Bartosza Kiełbusa i Orłowcy wracali do Myślenic bez punktów.

Niewiele zabrakło z kolei w sobotnim spotkaniu domowym ze Świtem Krzeszowice. Goście zdobyli w 33. minucie gola na 1:0, a po przerwie skupili się na obronie wyniku. Na nic się zdały kolejne okazje Mistarza, Ciślika czy Zająca. Na nic zdał się nawet fakt, że goście grali w osłabieniu. Piłkarze rywali Orła konsekwentnie i niezwykle ofiarnie bronili swojej bramki i to przyniosło nagrodę w postaci trzech punktów.

- Suma szczęścia i pecha w sezonie zawsze równa się zero. Wygrywaliśmy mecze w ostatnich minutach, kiedyś musiało się to zemścić. Piłka nie chciała wejść do bramki rywali. Sytuacji stworzyliśmy sobie bardzo dużo i chwała chłopakom, że do końca walczyli. Wszyscy łącznie z rezerwowymi pokazali duże zaangażowanie. Taka jest piłka. Dziś musimy przełknąć gorycz porażki - powiedział nam szkoleniowiec Orła Myślenice po spotkaniu ze Świtem.

Już w sobotę Orzeł uda się do Białki, aby zmierzyć się z Tempem, które ma tylko o jeden punkt więcej w ligowej tabeli.

Jakub Kurek Jakub Kurek Autor artykułu

Student, który szybko się uczy. Zainteresowany dziennikarstwem i sportem. Współpracownik Gazety od 2022 roku.