Osoba publiczna pod kontrolą
Niedawno uprawomocnił się wyrok uniewinniający Mateusza Sudra, w sprawie wytoczonej mu z oskarżenia prywatnego przez Macieja Ostrowskiego i Józefa Tomala o pomówienie. Zdaniem sądu pierwszej instancji, podtrzymanego przez Sąd Okręgowy w Krakowie, Mateusz Suder „realizował prawo do krytyki, a nie zniesławił oskarżycieli prywatnych”.
Przypomnijmy, że w sprawie chodziło o wpisy Mateusza Sudra na portalu społecznościowym facebook, gdzie na swoim koncie w 2021 roku napisał m.in.: „W pamięci mam koszmarne zarządzanie gminą przez Macieja Ostrowskiego, prowadzące do zadłużenia na prawie 150 milionów, wysokich strat wody oraz defraudacji i słabej kondycji miejskich spółek” oraz w innym wpisie, na koncie Rafała Kudasa zamieścił wpis, że starosta i były burmistrz Myślenic są przesłuchiwani przez CBŚP („To za wami dwoma chodzi CBŚP i z tego się wytłumaczcie!”).
Sąd Rejonowy w Myślenicach po rozpoznaniu sprawy i przesłuchaniu stron oraz świadków stwierdził, że „zgromadzony materiał dowodowy nie dał podstaw, aby przypisać oskarżonemu realizację znamion zarzucanego przestępstwa”. Jak dalej czytamy w sentencji wyroku „… każdy ma prawo do krytykowania działań władzy publicznej, a już szczególnie wtedy, gdy krytyka oparta jest na faktach podlegających ocenie w kategoriach prawdy i fałszu.” Stanowisko to w pełni podtrzymał Sąd Okręgowy, który dodał: „… z ugruntowanej linii orzeczniczej wynika, iż osoba piastująca funkcję publiczną narażona jest na osąd opinii publicznej i liczyć musi się z tym, iż nie zawsze będzie on składał się z samych pozytywnych recenzji”.
Jasno z tego wynika, że osoby publiczne podejmując się pełnienia takich funkcji są pod presją społeczną, a każde ich działania podlegają ocenie. Nawet przez oponentów politycznych, co również zostało stwierdzone w tej sprawie. Warunek jest tylko jeden, krytyka musi opierać się na faktach.
