Paradoks Natalii Raby - bez koloru, a jednak barwnie
O związkach muzyki i fotografii i wzajemnym przenikaniu się obu dziedzin sztuki sporo ostatnio pisaliśmy na naszych łamach więc nie wahamy się sięgnąć po te analogie po raz kolejny przy okazji debiutanckiej wystawy Natalii Raby zatytułowanej „Szarość folkloru. Opowieść bez koloru”.
Na początku lat 90 ubiegłego wieku bardzo modne, szczególnie wśród muzyków rockowych stało się koncertowanie i nagrywanie unplugged - bez prądu. Bez prądu, bez przesteru, bez rozmaitych efektów i upiększaczy zawsze wychodziła prawdziwa wartość .
Ten kto miał okazje fotografować którąkolwiek edycję Międzynarodowych Małopolskich Spotkań z Folklorem zdaje sobie sprawę że te zdjęcia „robią się” praktycznie same. Tylko czy w tej olśniewającej ferii kolorów nie gubi się czegoś istotnego a mianowicie czy te fotografię opowiadają jeszcze jakąś historię czy są już tylko efektownymi widokówkami ? Do takiego wniosku doszła Natalia analizując kilka swoich fotografii zrobionych na folkowym festiwalu w roku 2023 i postanowiła ...”wyłączyć z nich prąd” czyli zrezygnować z kolorów. Wszystkich poza czernią i bielą. „Na tych zdjęciach po prostu za dużo się działo - mówi Natalia. Kolor odbierał historię każdego kadru a ponieważ jestem minimalistką i uwielbiam prostotę postanowiłam na jednej z fotografii stopniowo ściągać kontrast i odcienie. Fotografia była zrobiona na festiwalowym backstage’u i przedstawiała kobiety robiące sobie makijaż przed występem. Z niemałym zaskoczeniem stwierdziłam że ta kolorystyczna redukcja spowodowała że fotografia stała się bez porównania ciekawsza i zaczęłam w niej dostrzegać szczegóły których nijak nie dało się zauważyć w pierwotnej, barwnej wersji”. Ta uwaga tyczy się całej wystawy „Szarość folkloru. Opowieść bez koloru”. Fotografie na niej zawarte to natura ożywiona. Mówią, śpiewają i snują swoją opowieść. Bez koloru ale z iloma odcieniami. Wystawę której kuratorem jest wiceburmistrz Robert Bylica można oglądać w Myślenickim Ośrodku Kultury i Sportu i jest ona zarazem inauguracją 11. Międzynarodowych Małopolskich Spotkań z Folklorem. Oprócz Roberta Bylicy i MOKIS-u, niebagatelną role w powstaniu samej wystawy odegrali LOT Myślenicka Brama Beskidów, Olga Suder oraz Piotr Dziadkowiec. Natomiast dodatkowym kluczem interpretacyjnym do wystawy jest również wiersz autorstwa samej Natalii.
Spódnica wyblakła - białym kolorem zdobiona/z posiadania jaskrawych barw jest dzisiaj zwolniona/W tańcu wiruje swobodnie, leciutko !/Wyrzucona ku niebu opada cichutko/ Tu korale bez czerwieni, wianuszki bez zieleni/Tu kolorowe kimono koloru pozbawiono !/Tu lica kobiety cieniem rumiane/a jej usta, niegdyś malinowe - czernią malowane/mówią, że w folklorze to niedozwolone !/Mówią, że kastracja, że jak tak można/A można !/To szarość folkloru, opowieść bez koloru.
