Paryż wart jest mszy, a Wersal zwiedzania

Paryż wart jest mszy, a Wersal zwiedzania
Dorota Kamińska podczas wykładu.

„Opowieści z Wersalu” - taki tytuł nosił wykład Doroty Kamińskiej, który w czwartek 24 lipca odbył się w Bibliotece Pedagogicznej w Myślenicach. Słowo „wykład” nie jest chyba wystarczające, bo było to również spotkanie podróżnicze i swoista zachęta do wakacyjnej peregrynacji. Wersal po prostu wart jest... Nie, nie mszy, bo to hasło zostało już zarezerwowane dla Paryża (copyright by Henryk IV), ale zwiedzenia i to najlepiej całodziennego.

Trzecia największa atrakcja turystyczna Francji (po Wieży Eiffla i Luwrze) corocznie odwiedzana jest przez ponad 7 milionów ludzi i posiada łączną powierzchnię ponad 60 tysięcy metrów kwadratowych, na których znajduje się 2300 pomieszczeń, a około 1000 z nich jest dostępnych dla zwiedzających.

Kto wie czy kiedykolwiek usłyszelibyśmy o Wersalu gdyby nie pasja myśliwska Ludwika XIII, który po polowaniach tak często nocował w jednej z wersalskich gospód, aż otoczenie królewskie wymusiło na królu wybudowanie małego zameczku myśliwskiego w połowie drogi między Saint Germain i Meudon. Między rokiem 1623 a 1632 zameczek rozrósł się do całkiem sporego zamku, a jego koszt wyniósł 200 tysięcy liwrów. Tylko 200 tysięcy, bo za czasów następnego władcy Francji, czyli Ludwika XIV jego rozbudowa kosztowała 500 razy więcej i Wersal pochłaniał 15 procent budżetu całego państwa. Pałac projektowali architekci królewscy Louis Le Vau i Jules Hardouin-Mansart. Wnętrza projektował Charles Le Brun, a André Le Nôtre zaprojektował ogrody.

W 1682 pałac w Wersalu stał się oficjalną rezydencją króla Francji i Wersal przejął rolę faktycznej stolicy kraju. W XVIII w. w parku wersalskim wzniesiono dwa mniejsze pałace: Grand Trianon i Petit Trianon. Zanim to jednak nastąpiło Ludwik XIV przez ponad 20 lat (od 1660 roku) przebudowywał, modyfikował i upiększał Wersal. Budowano balkony, prostowano fosy, powstała oranżeria, półtorej kilometra od pałacu założono imponującą menażerię, zaś teren królewskiej domeny rozrósł się do 500 hektarów. W 1668 roku natomiast rozpoczęła się rozbudowa głównego pałacu zwanego również „Pałacem Słońca” (od przydomka Ludwika XIV „Król Słońce”). Wcześniej powstał ogród z fontannami, labiryntem, huśtawkami, kolejką górską, rzeźbami Apollina i postaci z bajek oraz z Grotą, w której „Słońce” miało wypoczywać.

Ilość rozmaitych inwestycji była w kolejnych latach tak duża, że wymienić wszystkich niepodobna, ale trudno pominąć, że w 1684 r. zbudowano słynną Wielką Galerię. Nazywaną często Galerią Zwierciadlaną (Galerie des Glaces), ponieważ 17 łuków ozdobionych 357 lustrami umieszczonymi na ścianie odpowiada 17 oknom wychodzącym na ogród. Dwa lata wcześniej, 6 maja 1682 Ludwik XIV przeprowadził się do Wersalu i stopniowo przenosił tam również dwór królewski. Pałac wersalski stał się największym pałacem w Europie i oficjalną rezydencją Ludwika XIV, natomiast Wersal przejął od Paryża rolę stolicy Francji. Wraz z królem w Wersalu mieszkało kilkanaście tysięcy dworzan i służby. Po ponad trzydziestu latach zamieszkiwania w pałacu wersalskim Ludwik XIV zmarł tamże 1 września 1715.

Kolejni władcy, czyli Ludwik XV i Ludwik XVI z rozmaitych powodów nie potrafili utrzymać ani takiego prestiżu Wersalu ani rozmachu w jego przebudowie. Za czasów Ludwika XV zbudowano chociażby operę i pałacyk Petit Trianon, ale nie było już tak sprawnego ministra finansów jak Colbert. Ludwik XVI miał natomiast już zupełnie inne problemy na głowie i głową musiał za nie zapłacić. W okresie rewolucji francuskiej pałac miał być muzeum, szkołą, szpitalem, ale ostatecznie rewolucjonistom wystarczyło zapału tylko na splądrowanie mebli i dzieł sztuki. Podupadał również ogród i przed ruiną uratował Wersal dopiero cesarz Napoleon. Po 1814 roku restauracją pałacu zajął się Ludwik XVIII, który planował tam nawet przywrócić królewską rezydencje, ale ostatecznie do tego nie doszło.

Wersal w swoim najwspanialszym okresie był inspiracją dla twórców Pałacu Zimowego w Petersburgu i Pałacu Sanssouci w Poczdamie. Inspiruje zresztą do dziś. Najprościej się o tym przekonać samemu. Zachęcamy, bo po wykładzie Doroty Kamińskiej sami czujemy się zachęceni.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).