Pierwszy polski influencer

Pierwszy polski influencer
Ryszard Tadeusiewicz Naukowiec AGH, absolwent myślenickiego LO

Obecnie ważną rolę w życiu społecznym odgrywają influencerzy, czyli osoby, które z takich czy innych powodów mają duży wpływ na wielu ludzi. Często są to osoby, które skupiły na sobie uwagę ponieważ osiągnęły coś, co ludziom może imponować. Są to politycy, artyści, sportowcy i ludzie z takich czy innych powodów uważani za niezwykłych. Często jednak sprytna działalność w mediach społecznościowych sprawia, że influencerami stają ludzie tak naprawdę nie mający nic niezwykłego do zaoferowania osobom, które ich obserwują - i wtedy mówimy, że są to ludzie „znani z tego, że są znani”.

Nazwa „influencer” funkcjonuje podobno od 2001 roku i została wprowadzona przez Roberta Cialdiniego - amerykańskiego psychologa i ekonomistę. Ale samo zjawisko polegające na tym, że pewni ludzie wywierają silny wpływ na swoje otoczenie jest o wiele starszy. Jako przykład chciałbym Państwu pokazać Melchiora Wańkowicza, pisarza i dziennikarza, który wywierał silny wpływ na otoczenie przez całe swoje życie.

Był aktywny jeszcze w okresie I wojny światowej i za swoje działania został nawet wtrącony do więzienia, ale prawdziwie rozwinął skrzydła podczas 20-lecia międzywojennego. Prowadził wtedy wydawnictwo „Rój” i dorabiał sobie wymyślaniem różnych chwytliwych haseł reklamowych. Jego hasło „Cukier krzepi” było przez wiele lat świetną reklamą. Już wtedy był skutecznym influencerem!

Pisał też wiele reportaży (między innymi z wyjazdu do Meksyku i do ZSRR), ale ważną rolę odegrała jego książka „Na tropach Smętka”, w której opisywał życie polskiej ludności w niemieckich Prusach Wschodnich, czyli dzisiejszych Mazurach. Książka ta miała w Polsce 9 wydań, ale po wybuchu wojny Wańkowicz był poszukiwany przez gestapo.

On sam w tym czasie wyjechał najpierw do Rumunii, a potem do Francji, gdzie jednak był źle przyjmowany, więc wyjechał do Palestyny (w tym czasie pod protektoratem brytyjskim). Stale coś pisał i publikował artykuły i książki o walkach polskich żołnierzy.

Gdy do Palestyny dotarła dowodzona przez generała Andersa armia utworzona w Związku Radzieckim, ale zmierzająca do Polski przez Włochy - dołączył do niej i uczestniczył (jako bardzo aktywny reporter) w słynnej bitwie o Monte Casino, którą opisał w bardzo obszernej książce. Tu jego wpływ jako influencera dał się szczególnie zauważyć. Książka ta przyniosła Wańkowiczowi uznanie i popularność wśród polskiej emigracji, a także w Polsce. Chwaląc dokonania Polaków Wańkowicz nie wahał się też piętnować ich wad, gdy wydał w 1947 roku książkę zatytułowaną „Kundelizm”.

Złe nastroje wywołane przez tą książkę wokół Wańkowicza na emigracji w Londynie spowodowały, że w 1949 roku wyjechał do USA, gdzie napisał książkę „Ziele na kraterze” na temat Powstania Warszawskiego, w którym zginęła jego córka.

Będąc w USA Wańkowicz opisał życie Polaków w tym ogromnym kraju. Książka „Tworzywo” odegrała znaczącą rolę w integracji amerykańskiej Polonii, ale Wańkowicz w 1958 roku wrócił do Polski, gdzie był bardzo dobrze przyjmowany i ponownie wywierał silny wpływ na środowisko literackie.

W 1964 roku był jednym z sygnatariuszy tak zwanego „Listu 34” w wyniku czego nawet wytoczono mu proces i skazano na więzienie. Jednak popularnego influencera, jakim był Wańkowicz, władze PRL nie chciały naprawdę wsadzać do więzienia, więc jedna z barwnych opowieści o tym niezwykłym człowieku mówi, że dobijał się do bramy więzienia na Rakowieckiej żądając, żeby go zamknęli.

Zanim zmarł w 1974 roku zdążył jeszcze kilka razy wstrząsnąć środowiskiem literatów PRL.

To był naprawdę influencer - chociaż wtedy nie znano jeszcze tego