Pociągiem lepiej

Pociągiem lepiej

Czy mylą się przedstawiciele rządu z premierem na czele, którzy zapowiadają, że teraz nadszedł czas na kolej, a co za tym indzie modernizację istniejących tras oraz budowę nowych połączeń, na co mają zostać przeznaczone miliardy złotych pozyskane z Unii Europejskiej? Czy myli się dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA, który twierdzi, że wcześniej powstanie nowa S7 pomiędzy Myślenicami a Krakowem niż połączenie kolejowe na tej trasie?

Maciej Ostrowski, w wywiadzie dla jednego z lokalnych portali internetowych oświadczył: „Jestem za koleją, ale pamiętajmy, że jej powstanie nie jest pewne.” Stwierdził tak mimo, że właśnie trwają prace projektowe dla nowej linii kolejowej Kraków - Myślenice, a dopiero w połowie roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przedstawi osiem alternatywnych korytarzy ewentualnego przebiegu nowej S7. Dziś już wiadomo, że każdy z nich zostanie oprotestowany, natomiast nie wiadomo kiedy skończy się proces konsultacji. W związku z tym nie można nawet w przybliżeniu określić kiedy rozpoczną się prace planistyczne dla tej drogi.

Mimo tego dyrektor GDDKiA jest przekonany, iż najpierw powstanie nowa S7. W wywiadzie dla Miasto-info powiedział m.in. „Pewne jest jedno, a mianowicie to, że S7 musi powstać jako kontynuacja drogi międzynarodowej. Zarówno trasa kolejowa jak i drogowa generują koszty. Na pewno w pierwszej kolejności wybudowana zostanie S7 lub jakikolwiek drogowy łącznik między Krakowem a Myślenicami, który doprowadzi kierowców do przejścia granicznego Chyżne. (…) Natomiast kolej jest czymś oczekiwanym przez mieszkańców Myślenic i tej części regionu, bo każdy chciałby dojechać do Krakowa wygodnie. Tylko podstawową rzeczą będzie analiza ekonomiczna oraz wpływ drogi S7 na połączenie kolejowe i o tym się głośno nie mówi. Jeśli ruch samochodowy pokaże, że o wiele krócej i łatwiej będzie się dostać do stolicy Małopolski nową drogą S7 - łącznikiem między Krakowem a Myślenicami, czy BDI a Myślenicami, to będzie to odgrywać istotną rolę w procesie decyzyjnym w sprawie kolei.”

Dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA zapomniał tylko dodać, że nową S7 dostaniemy się co najwyżej na przedmieścia Krakowa i to zapewne na odległe przedmieścia, a do samego miasta możemy nie mieć wjazdu. W najbliższych latach w takich aglomeracjach jak Kraków muszą zostać uchwalone uchwały ograniczające ruch samochodowy, a pociąg ma dojeżdżać do Dworca Głównego, czyli do samego centrum. Ale nie jest to jedyny argument, który przemawia na korzyść kolei. Wiele innych, w tym te ekologiczne, przedstawił burmistrz Jarosław Szlachetka w mediach społecznościowych. Równocześnie zapowiedział, że zrobi wszystko, aby do 2029 roku rozpoczęła się budowa linii kolejowej.

Z wypowiedzi Jarosława Szlachetki cytuję te, które do mnie najbardziej przemawiają: „Dyrektor Ostrowski przeciwstawia sobie dwa projekty infrastrukturalne - budowę drogi S7 i linii kolejowej, sugerując że realizacja jednego może wykluczać drugi. Tymczasem oba projekty mogą i powinny być realizowane niezależnie, gdyż służą różnym celom transportowym i grupom użytkowników. Pamiętajmy budowa nowego odcinka S7 ma przede wszystkim obsługiwać ruch tranzytowy z innych regionów, szczególnie z północy Polski. Dlatego opowiadamy się za prowadzeniem jej na wschód od Krakowa i gminy Myślenice w kierunku południowym do istniejącej już S7 w Lubniu. Stanowczo mówimy NIE dla S7 przez gminę Myślenice, ponieważ mamy już zakopiankę. Pan Maciej Ostrowski zdaje się, że nie bierze pod uwagę szeregu korzyści, jakie kolej przyniesie mieszkańcom [w tym]: zwiększenie mobilności osób nieposiadających samochodów (…). Pan Ostrowski zdaje się nie doceniać potencjału połączenia kolejowego, sugerując, że S7 może uczynić kolej niepotrzebną. Tymczasem: to kolej zapewni bezpośredni dostęp do centrum Krakowa, czego nie zaoferuje S7 (…) Zrobię wszystko, aby doprowadzić jeszcze w tej kadencji samorządowej do wbicia przysłowiowej „pierwszej łopaty” na budowie linii kolejowej, która połączy Myślenice z Krakowem.”

To bardzo ważna obietnica inicjatora połączenia kolejowego Kraków - Myślenice. W naszym mieście wciąż jest jeszcze wielu, którzy nie wierzą iż połączenie kolejowe powstanie w perspektywie kilku najbliższych lat. Jeśli nie powstanie „teraz”, to nie wiadomo czy powstanie kiedykolwiek. Dlatego gorąco kibicuję wszelkim działaniom burmistrza Szlachetki, które przybliżają realizację tej epokowej dla Myślenic inwestycji.

Witold Rozwadowski Witold Rozwadowski Autor artykułu

Prezes MARG Sp. z o.o., Redaktor naczelny. Przez wiele lat pracował w Urzędzie Miasta i Gminy w Myślenicach, Wcześniej w latach 1999-2003 pełnił funkcję redaktora naczelnego Gazety Myślenickiej. (SAMORZĄD)