Podlaskie smakołyki
To już ostatni odcinek naszej podlaskiej wędrówki, mam nadzieję, że udało mi się zachęcić naszych czytelników do odwiedzin w tym niezwykłym rejonie naszego kraju.
Przez pół roku podziwialiśmy nieskazitelną przyrodę, odkrywali niezwykłe miejsca i historie, spotykaliśmy ciekawych ludzi. Na koniec pora na coś dla ciała, czyli podlaskie smakołyki.
Jest ich wiele, bo wiele jest tradycyjnych kuchni związanych z mniejszościami narodowymi. Jednym tchem można wymienić babkę ziemniaczaną, czyli tartą masę ziemniaczaną pieczoną z boczkiem i cebulą. W wersji bardziej „królewskiej” podawana z sosem grzybowym. Kiszkę ziemniaczaną, ziemniaki z cebulą i boczkiem pieczone w jelicie - chrupiąca skórka i miękkie wnętrze. Kartacze, duże ziemniaczane pyzy z mięsem, podawane z okrasą - prawdziwa wizytówka regionu. Tatarski czeburek, duży pieczony pieróg , faszerowany mięsem lub warzywami, czy aromatyczny gulasz z gęsich pipek, czyli żołądków lub poliki wieprzowe w sosie podawane z babką ziemniaczaną. Do tego jeszcze Ser Koryciński, solianka, chłodnik litewski i na słodko sękacz. Wszystkiego tego możemy spróbować w przytulnych regionalnych restauracjach, w cenach, o których tutaj możemy jedynie pomarzyć.
Po takim posiłku spokojnie możemy czekać na nasze spotkania w przyszłym roku. Bardzo dziękuję za wspólną wyprawę po Podlasiu i do zobaczenia w przyszłym roku.
