Pojechałem na Red Bull Ring na Grand Prix Austrii Formuły 1

Sport 22 lipca 2025 Wydanie 28/2025
Pojechałem na Red Bull Ring na Grand Prix Austrii Formuły 1
Bolid zespołu Alpine Fot. Paweł Bystrzyński

Zobaczyć bolidy Formuły 1 oraz ich kierowców z bliska. Ten wyjazd warto powtórzyć. A okazji będzie niemało, bo F1 przedłużyła umowę z torem na południu Austrii do 2041r.

Bilety kupiliśmy z rocznym wyprzedzeniem, na stronie kierowcy Maxa Verstappena. Miejsca z najlepszym widokiem na tor to trybuny Red Bull Grandstand, wzdłuż prostej pomiędzy pierwszym, a trzecim zakrętem. Tor znajduje się w miejscowości Spielberg, około 200 km na południe od Wiednia i około 80 km na północny zachód od miasta Graz. Corocznie gromadzi około 300 tysięcy kibiców podczas weekendu Formuły 1. Wielu fanów nocuje na polach kempingowych tuż pod samym torem, my jednak wybraliśmy nocleg w hotelu w Graz. Na tor dojeżdżaliśmy własnym samochodem, trzeba tylko pamiętać o opłatach za winiety na autostrady oraz za przejazd tunelem Gleinalm. Kierowaliśmy się godziną odjazdu autokarów z kibicami: w piątek 9:00, w sobotę 8:00, w niedzielę 7:00. Dzięki temu na parking Zeltweg-West (blisko bramek) dojeżdżaliśmy bez korków. Parkingi są bezpłatne i miejsca wystarczy. Dla zespołu Red Bull, wyścig w Austrii jest „domowym” Grand Prix, zaś sam tor gwarantuje świetną widoczność z wielu trybun (Red Bull Grandstand, Grandstand T3, Gransdstand Center – pod bykiem). Telebimy ustawione w wielu miejscach uzupełniają obraz. Tor ma 10 zakrętów, 4,318 km długości i wznoszące się położenie. Bilety na trybunę Orange West (Red Bull Grandstand), zapewniają widok na około połowę toru.

Strefa kibica, spotkania, atrakcje, koncerty, wyścig

Przed głównym wyścigiem na torze rozgrywały się serie towarzyszące, poprzedzające Formułę 1: Formuła 3, Formuła 2, a także Porsche Supercup. W strefie kibica (Fan Zone) na głównej scenie przez dwa dni odbywały się spotkania z kierowcami oraz szefami niektórych zespołów. Zawodnicy McLarena, Lando Norris i Oscar Piastri grali w memory, kierowcy Saubera i Williamsa jodłowali, a Max Verstappen i Yuki Tsunoda otrzymali maski na twarze i mieli odgadnąć kim są poprzez zadawanie pytań koledze z zespołu.

Oprócz tego, w cenie biletów fani Formuły mieli możliwość przetestować swoje umiejętności na symulatorach jazdy w F1 25, a jeśli zebrało się trzyosobową drużynę, to można było ustawić się w kolejce na zmianę opon. Niektórym ta sztuka udała się w 4 sekundy. W środku strefy kibica wystawiony był pokazowy bolid, który upamiętniał 75 lat istnienia Formuły 1. Na tylnym skrzydle wypisane były wszystkie imiona i nazwiska mistrzów świata. Na samej górze widniały nazwiska Lewisa Hamiltona i Michaela Schumachera. I jeden i drugi zdobyli po siedem tytułów mistrzowskich. Nad sekcjami bocznymi znalazły się wszystkie nitki i nazwy torów, na których ścigała się F1 oraz nazwiska kierowców, którzy wygrali przynajmniej jeden wyścig w królowej sportów motorowych. W tym gronie jest i Robert Kubica, który w 2008 roku zwyciężył w Grand Prix Kanady.

W niedzielę przed wyścigiem miała miejsce parada kierowców, a po niej odbyły się zjawiskowe pokazy samolotów myśliwskich, helikopterów wojskowych i spadochroniarzy. Na koniec helikopter wyniósł w powietrze ogromną flagę Austrii oraz kraju związkowego Styrii.

Wyścig miał liczyć 71 okrążeń. W Austrii, w poprzednich latach przez cały weekend niosły się śpiewy rozweselonych trunkami holenderskich fanów: „Max, Max, Max, super Max” – piosenki na cześć Maxa Verstappena. W tym roku już po pierwszym sektorze pierwszego okrążenia z rywalizacji Max Verstappen odpadł. W kierowcę Red Bulla wjechał Kimi Antonelli (Mercedes). Entuzjastycznie nastawieni kibice szybko posmutnieli, w niektórych przypadkach od razu po tym zdarzeniu opuszczając tor. Rywalizacji nie ukończyli również kierowcy Williamsa, Carlos Sainz i Alexander Albon. Wyścig wygrał Lando Norris z przewagą niespełna trzech sekund nad Oscarem Piastrim. Trzeci, już z wyraźniejszą stratą na metę dojechał Charles Leclerc. Po wyścigu, kiedy wszystkie samochody opuściły tor wkroczyli nań kibice i pobiegli pod podium na dekorację, tłumnie wypełniając prostą startową. Odegrany został hymn Wielkiej Brytanii na cześć zwycięzcy oraz konstruktora (obaj z Wielkiej Brytanii) i fani powoli opuszczali tor.

Niezbędnik kibica F1 na tor Red Bull Ring

Wyścig jest rozgrywany pod koniec czerwca, dlatego konieczne jest zabezpieczenie się na wypadek upałów i burz: kremy z filtrem, kapelusze z szerokim rondem oraz peleryny i woda, którą można uzupełniać bezpłatnie w dystrybutorach. Z tym wyposażeniem można było wtopić się w pomarańczową rzekę kibiców Holendra, Maxa Verstappena w koszulkach „Orange Army” (Pomarańczowa Armia). W trakcie wyjazdu bardzo przydatna okazała się aplikacja „Red Bull Ring”. W niej znajdował się szczegółowy harmonogram spotkań z kierowcami i szefami zespołów, pokazów lotniczych, a także wszystkich serii wyścigowych rozgrywanych w ten weekend na torze. Udostępniona była lista przedmiotów dozwolonych i zabronionych: Można było wejść z podręczną torbą, napojami i własnymi przekąskami, natomiast duże torby i plecaki były zakazane. Na miejsca w strefie stojącej, czyli na trawie, można było wejść z parasolem, rozkładanym krzesłem i flagą. Była również możliwość darmowego zaopatrzenia się w zatyczki do uszu.

Obejrzenie Formuły 1 na żywo na Red Bull Ringu polecam każdemu, kto interesuje się tym sportem.

Paweł Bystrzyński

Tekst powstał w ramach praktyk studenckich w redakcji Gazety Myślenickiej