Powiat i gminy są na siebie skazane

Powiat i gminy są na siebie skazane

Według radnego Piotra Dziadkowca samorząd powiatowy jest zobowiązany do współpracy z gminami. Wiele zadań powinno być realizowanych wspólnie, w porozumieniu pomiędzy samorządowcami z gmin i powiatu, dlatego spory polityczne na tym szczeblu nie powinny dominować w debacie publicznej.

- Powiat pełni służebną rolę dla gmin, jest po to, by pomagać im rozwiązywać problemy mieszkańców – mówi Piotr Dziadkowiec. - Jestem radnym powiatowym już od 2006 roku i współpracowałem z wieloma samorządowcami, dlatego nie uznaje podziałów, które obecnie funkcjonują w radzie powiatu. Jednak mam nadzieję, że to się zmieni. My chcemy pracować merytorycznie. Swoją działalność traktuję jak służbę i jeśli wszyscy tak będziemy do tego podchodzić, to wspólnie uda nam się więcej zrobić dla mieszkańców.

Piotr Dziadkowiec rodzinnie i zawodowo związany jest z gminą Pcim, gdzie prowadzi działalność gospodarczą. Tam też działa społecznie, pełni m.in. funkcję przewodniczącego zarządu Wspólnoty Leśnej w Stróży. Dlatego nie jest dziwne, że większość jego interpelacji dotycz spraw związanych z tym terenem.

- Od lat zabiegam m.in. o budowę drogi łączącej Zarabie ze Stróżą oraz o modernizację drogi Pcim, Stróża, Zarabie wraz z mostem na Rabie w Stróży i chodników przy tej drodze powiatowej, a także o remont mostu na Krzywicy. Ubolewam, że inny radny z Pcimia, który jest w zarządzie powiatu nie pomaga mi w realizacji tych potrzebnych inwestycji. Niestety w starostwie panują nie do końca przejrzyste metody wybierania zadań do realizacji. Odnoszę wrażenie, że decydują o tym względy polityczne, a tak nie powinno być. W sprawach, o które się upominam, zgłaszają się do mnie mieszkańcy, dla których wszyscy pracujemy. Zarówno ja, jak i starosta. Naszym wspólnym zadaniem jest rozwiązywać problemy ludzi. A to, że wójt Pcimia jest z PiS, tak zadecydowali mieszkańcy i trzeba to uszanować. Starostwo musi wspierać gminy, bo powiat tworzą przecież mieszkańcy poszczególnych gmin.

W powiecie rządzi koalicja ugrupowań Józefa Tomala i Macieja Ostrowskiego, którzy sympatyzują z Platformą Obywatelską, choć oficjalnie są „bezpartyjnymi samorządowcami”. Dlatego klub radnych Prawa i Sprawiedliwości jest w radzie powiatu w opozycji, ale jak twierdzą jego członkowie są opozycją merytoryczną. W sprawach naprawdę ważnych chcą, żeby starosta traktował ich poważnie. Dlatego w czasie ostatniej sesji, nie wzięli udziału w głosowaniu nad rezolucją sprzeciwiającą się zmianie sposobu finansowania oddziałów pediatrycznych. Na wniosek zarządu powiatu, tuż przed sesją „wrzucono” do programu głosowanie nad uchwałą w tej sprawie.

- Pomijam już fakt, że projekt uchwały został rozesłany do radnych na kilka godzin przed sesją, choć o sprawie wiedziano już od dłuższego czasu. Jednak na sesji nie zostały przedstawione przekonywujące argumenty, że zmiana sposobu finansowania oddziałów dziecięcych będzie niekorzystna. Wręcz przeciwnie: ze słów dyrektora szpitala zrozumiałem, że może nawet być korzystniejsza niż dotychczasowy ryczałt. Jednak, nie chcieliśmy występować przeciwko wnioskowi starosty, gdyż nie mieliśmy wystarczającej wiedzy w tej sprawie, dlatego nie wzięliśmy udziału w głosowaniu – wyjaśnia stanowisko klubu PiS radny Piotr Dziadkowiec. - Zresztą uchwała ta to tylko deklaracja i to raczej polityczna, gdyż rezolucja ta nie ma żadnej mocy prawnej. Ale wiem, że sytuacja finansowa szpitala nie jest najlepsza, dlatego nie głosowaliśmy przeciw tej uchwale, skoro dyrektor Adam Styczeń popierał wniosek starosty.

Radni PiS liczą na lepszą współpracę z zarządem powiatu, gdyż starosta zabiegał o poparcie lokalnych polityków PiS dla projektów zgłaszanych przez powiat o środki rządowe na inicjatywy lokalne. W lobbing w tej sprawie zaangażował się poseł Władysław Kurowski, a jest szansa, że m.in. z tych środków zostanie dofinansowany myślenicki szpital. Tylko współpraca różnych środowisk może przyczynić się do rozwoju lokalnego, a powiat bez gmin nie ma racji bytu.

Witold Rozwadowski Witold Rozwadowski Autor artykułu

Prezes MARG Sp. z o.o. Redaktor naczelny. Przez wiele lat pracował w Urzędzie Miasta i Gminy w Myślenicach, Wcześniej w latach 1999-2003 pełnił funkcję redaktora naczelnego Gazety Myślenickiej. (SAMORZĄD)