Pracownia masażu - Iwona Węgrzyn Kobido Up, masaż twarzy, po którym ubywa lat

Pracownia masażu - Iwona Węgrzyn Kobido Up, masaż twarzy, po którym ubywa lat

Masaż twarzy oraz tajemnicze słowo Kobido, to pojęcia, które w dziale zdrowie i uroda pojawiły się stosunkowo niedawno. Od niedawna również działa Pracownia Masażu Iwony Węgrzyn. Sądząc po skali odzewu wśród zadowolonych klientów był to strzał w dziesiątkę, bo Pracownia zbiera bardzo dobre recenzje swojej działalności. Jaka jest tajemnica sukcesu, czym tak naprawdę jest Kobido oraz o kilku innych związanych z tym kwestiach opowie sama zainteresowana, na co dzień mieszkająca w Jaworniku i pracująca jako nauczyciel przedszkolny i pedagog specjalny.

W jaki okolicznościach po raz pierwszy usłyszałaś słowo kobido?

Szczerze mówiąc nie pamiętam. Od dłuższego czasu interesowałam się masażem twarzy anti-aging oraz stymulacją mięśni twarzy, więc pewnego razu po prostu zetknęłam się z tą nazwą. Zaczęłam się coraz bardziej zagłębiać w temat i doszłam do wniosku, że chciałabym się nauczyć technik Kobido, masażu, który wywodzi się z Japonii, a swymi początkami sięga XIV - XV wieku. Kobido jest nazywany „niechirurgicznym liftingiem twarzy” i jest jedyną jak dotąd nieinwazyjną alternatywą dla zabiegów medycyny estetycznej.

Trudno uzyskać uprawnienia do prowadzenia takiego masażu? Jaka była Twoja droga do własnej pracowni?

W Polsce technik Kobido uczą certyfikowane gabinety wpisane do Rejestru Instytucji Szkoleniowych. Moja przygoda z Kobido Up zaczęła się na kursie w Centrum Terapii Manualnych w Warszawie, na którym uczyłam się skomplikowanych ruchów rąk i palców. Kobido jest w końcu jedną z najstarszych i najbardziej złożonych technik masażu na świecie. Rytuał obejmuje głównie twarz, ale także szyję, kark, głowę, dekolt i ramiona. Działa na głębsze warstwy skóry, a ze względu na wielowymiarowość oddziaływania jest zaliczany do masaży leczniczo-kosmetycznych. Po uzyskaniu certyfikatu zaczęłam zdobywać klientów najpierw wśród znajomych. Prowadzę także stronę na fb Pracownia masażu - Iwona Węgrzyn, na którą serdecznie zapraszam.

Czy mogłabyś przybliżyć jak wygląda sam zabieg?

Procedura Kobido Up składa się z kilku elementów, o których klientka jest informowana przed zabiegiem lub w jego trakcie. Klientka leży na plecach otulona kocem. Masażysta siedzi za jej głową i wykonuje wszystkie techniki w takiej pozycji. Na początek kilka razy głaszczę klienta po twarzy. Następnie rozluźniam tzw. czepiec ścięgnisty i pociągam delikatnie za włosy. Potem przechodzę do fazy uelastyczniania mięśni twarzy i jest to najobszerniejsza część zabiegu. Ruchy masażysty maja być mocne i delikatne, a także bardzo wolne zmierzające do poruszenia i zrelaksowania tkanek pod skórą. Następnie przechodzę do drenażu limfatycznego. a potem do części liftingująco-modelującej. W następnej kolejności pracuję na punktach akupresurowych oraz wykonuję relaksację twarzy, głowy, karku, dekoltu. Dla wzmożenia efektu relaksacji stosuję także muzykoterapię i aromaterapię. Poddanie się masażowi Kobido wymaga wyjścia poza swoją strefę komfortu, gdyż niektóre ruchy u osoby masowanej powodują odczucia na granicy bólu, a skora bezpośrednio po masażu może być zaczerwieniona. Staram się jednak dostosować nacisk i silę technik do stanu skóry osoby masowanej. Oczywiście zawsze także informuję swoich klientów, aby bezzwłocznie zgłaszali ewentualne tego typu odczucia. Sam zabieg trwa od 60 do 90 minut.

Co powinien odczuwać człowiek po masażu kobido, żebyśmy uznali, że był to zabieg udany?

Przede wszystkim głęboki relaks. Większość moich klientów zapada po prostu w sen. Czują się zrelaksowani i pozbywają się zmartwień dnia codziennego. Jedna z moich klientek podczas masażu widziała tęczę, inna czuła kosmiczną energię przepływającą przez jej ciało, ktoś inny podczas masażu czepca ścięgnistego czuł go w stopach, jeszcze inna klientka mówiła, że zanotowała poprawę nastroju na kilka tygodni. Oprócz takich doznań masaż wpływa także na wygląd. Twarz po zabiegu jest znacznie lepiej ukrwiona i dotleniona co przekłada się na ładniejszy, zdrowszy i bardziej młodzieńczy wygląd. Prawidłowo wykonane uelastycznianie mięśni twarzy prowadzi do spłycenia zmarszczek mimicznych, a lifting do podniesienia policzków. Drenaż limfatyczny, czyli udrożnienie kanałów limfatycznych sprawia z kolei, że część klientów po zabiegu korzysta z toalety, gdyż organizm pozbywa się toksyn wraz z moczem. Pracuję także na punktach akupresurowych, których uciskanie wspomaga pracę organów wewnętrznych oraz pomaga przywrócić właściwy bilans energetyczny organizmu. Efekty Kobido są widoczne już po pierwszym zabiegu, jednak zależą od stanu skóry, wieku, stylu życia, codziennej pielęgnacji i innych czynników. Efekt liftingu i wygładzenia po jednym zabiegu utrzymuje się do kilku dni i normalnym procesem jest jego zanikanie. Żeby osiągnąć trwały i zadowalający efekt należy wykonywać masaż systematycznie np. raz w miesiącu.

Komu przede wszystkim byś go poleciła?

Jest wiele wskazań do masażu Kobido. Polecam go osobom narażonym na stres, znerwicowanym, borykającym się z zaburzeniami lękowo-depresyjnymi, pochłoniętym różnymi zmartwieniami. Ale Kobido jest zalecane także w bruksiźmie oraz przy bólach głowy, w tym migrenach. Kobido jest także masażem wskazanym przy opadającym owalu twarzy i zarówno pierwszych jak i zaawansowanych oznakach starzenia (zmarszczki, bruzdy, zmiany kolorytu). Wskazaniem jest także sztywność mięśni twarzy, zaciskanie ust, zastoje limfatyczne oraz zmęczenie oczu spowodowane np. długą pracą przy komputerze.

Kobido ma wpływ wyłącznie na samopoczucie czy również na urodę?

Kobido jest techniką holistyczną, której celem jest poprawa samopoczucia klienta na różnych poziomach: fizycznym, psychicznym i emocjonalnym. Jak wspomniałam uprzednio oprócz działania relaksującego ma bardzo duży wpływ na wygląd skory. Masaż wykonywany systematycznie pobudza fibroblasty do zwiększenia produkcji kolagenu i elastyny, zmniejsza napięcie mięśni twarzy przez co opóźnia tworzenie się zmarszczek mimicznych, stymuluje metabolizm skóry, co przyspiesza jej regenerację. Poprawia także krążenie krwi, rozjaśnia cienie pod oczami, ułatwia transport składników aktywnych z kosmetyków w głąb skóry, usuwa martwe komórki naskórka.

Są ludzie kompletnie nie podatni na masaż twarzy?

Ja takich jeszcze nie spotkałam. Czasem natomiast zdarza się, że klient na początku zabiegu lub przed nim ma jakiś rodzaj napięcia związany z tym, że masaż twarzy nie jest jeszcze w naszym kraju zbyt powszechny i część osób traktuje go jako fanaberię. Jednak w trakcie zabiegu taka osoba się otwiera na ogrom dobra, które Kobido ze sobą niesie. Myślę też, że część osób nie jest przyzwyczajona do tego, że ktoś dotyka im oczu, powiek, ust czy uszu. Te obawy są zupełnie niepotrzebne, gdyż każdą część twarzy klientki traktuję z należytym szacunkiem, a moje paznokcie są krótko obcięte, aby wyeliminować zagrożenie zadrapaniem. Dbam także o należytą dezynfekcję rąk oraz stołu, na którym leży klientka.

Kto nie powinien korzystać z masażu i kto Twoim zdaniem nie nadaje się do tego, żeby robić taki masaż?

Do wykonywania masażu Kobido jest kilka przeciwwskazań min. stany zapalne organizmu oraz skóry, przerwanie ciągłości naskórka, ekstrakcja zęba, trądzik, opryszczka, zajady, a także choroby zakaźne. Przeciwwskazaniem jest nieleczone wysokie nadciśnienie tętnicze, zagrożona ciąża, nowotwór, niepokojące zmiany dermatologiczne, świeże stłuczenia, blizny, siniaki. W sytuacji problemów zdrowotnych lub chorób przewlekłych zawsze warto zasięgnąć opinii swojego lekarza prowadzącego. Do wykonywania masażu na pewno nie nadają się osoby, które są niecierpliwe lub nie lubią dotykać innych a także takie, które w palcach nie mają czucia tkanki czy nie wyczuwają napięcia w mięśniu. Masaży nie powinny także wykonywać osoby, które po prostu nie mają wiedzy na temat mięśni.

Czy z kobido, jak z wieloma technikami dalekowschodnimi wiąże się jakaś filozofia?

Kobido powstało z rywalizacji dwóch mistrzów masażu nazywanego Amma. Kilka miesięcy ich zmagań doprowadziło do połączenia ich technik i talentów i powstania Kobido. Początkowo korzyści z Kobido czerpała jedynie rodzina cesarska, a techniki tego masażu były pilnie strzeżoną tajemnicą. Z czasem jednak ograniczenia te zostały zniesione, a sam masaż upowszechnił się najpierw w Japonii, a potem w innych częściach świata. W Polsce zwłaszcza w dużych miastach zdobywa on coraz większą popularność, ale są kraje w Europie, w których jest bardzo mało znany.

Jacy ludzie przeważnie korzystają z Twoich masaży?

Z moich masaży zazwyczaj korzystają kobiety w każdym wieku. Trafiło się jednak w mojej dotychczasowej praktyce także kilku panów.

Gdzie mieści się Twój gabinet?

Świadczę usługę mobilnie, tzn. dojeżdżam do klienta ze swoim łóżkiem.

Rozmawiał Rafał Podmokły