Prorok Ilja i Świątynia Światła

Prorok Ilja i Świątynia Światła

Niejednokrotnie w czasie naszych podróży przekonaliśmy się, że Podlasie, to kraina absolutnie niezwykła i chyba żaden rejon naszego kraju nie kryje tyle tajemnic i zagadek, dziś czas na kolejną.

Eliasz Klimowicz, znany również jako prorok Ilja, był niepiśmiennym chłopem, mieszkającym na Podlasiu w okresie międzywojennym. Uważał się za wybrańca Boga i głosił o stworzeniu nowego centrum duchowego. Pod koniec lat 30. XX w. założył osadę Wierszalin niedaleko wsi Stara Grzybowszczyzna, uznaną za przyszłą stolicę świata. Trochę wyżej osady powstała Monoteistyczna Świątynia Świata, której nazwa została zaprojektowana jako miejsce uniwersalne, otwarte dla wszystkich religii. Do dziś pozostało z niej tylko trochę kamieni z symbolami pięciu religii. Nieopodal, poniżej świątyni zbudowano kilka budynków, w których osiedlali się zwolennicy proroka. Szaleństwo było na tyle potężne, że ludzie gotowi byli sprzedać wszystko, by wspomóc sektę Klimowicza. Monoteistyczna Świątynia Świata miała się więc doczekać swoich psalmów, ulotek i spisanych przesłań proroka. 

Najważniejszym proroctwem Eliasza był nadciągający Armagedon. To właśnie w Nowym Jeruzalem, stolicy nowego świata schronienie mieli znaleźć wszyscy sprawiedliwi, gdy ludzkość ulegnie zniszczeniu. Pech chciał, że prorok podał dokładną datę (i to tak naprawdę przyczyniło się do zguby domniemanego proroka). Ludzie przekazywali mu swoje pieniądze, majątki i dobra, a „końca nie było widać”. Świat się nie skończył. Rozzłoszczeni wierni postanowili wówczas ukrzyżować Eliasza. Nie wiadomo, jak skończyła się ta próba, ale prawdopodobnie prorok Ilja uciekł z miejsca, gdzie chciano go przybić do krzyża. 

Wieszczony przez Eliasza koniec świata był mimo wszystko bliższy niż ktokolwiek sądził. W 1939 roku po wybuchu II wojny światowej, do Wierszalina weszła Armia Czerwona i „zajęła” się prorokiem. Prawdopodobnie doniósł na niego jego własny następca Wasyl, ale nie jest to potwierdzone. Oskarżono go o działalność antysowiecką i brak zaangażowania w referendum na temat przyłączenia Zachodniej Białorusi do ZSRR. Skazano go na pięcioletni łagier w pobliżu Irkucka. Czy wrócił stamtąd? Czy zmarł w łagrze? Nie wiadomo. 

Oczywiście zdjęcia i nawet sam opis nie oddają w pełni specyfiki tego miejsca, jednego z najbardziej niesamowitych jakie odwiedziłem.

Marek Stoszek Marek Stoszek Autor artykułu

Socjolog i kulturoznawca. Badacz i propagator historii, kultury i tradycji naszego regionu. Dziennikarz, w latach 2019 i 2020 redaktor naczelny Gazety Myślenickiej.