Przyjaciółka Twojego pupila

Przyjaciółka Twojego pupila

Każdy z nas jest zakochany w swoim czworonożnym przyjacielu i jak to się zwykło mawiać, nieba by mu przychylił. Są jednak sytuacje, że na kilka dni musimy wyjechać i nie możemy zabrać pupila ze sobą, wtedy powstaje niejednokrotnie dramatyczne pytanie, co robić? Nic prostszego: zadzwonić do PsiaPsi.

- Firma nazywa się PsiaPsi, to takie młodzieżowe zdrobnienie od przyjaciółki, powstałe z mojej inicjatywy, jest to jak mówię moje dziecko. Jestem studentką czwartego roku psychologii, ale zwierzęta od zawsze są moją pasją, kocham je od dziecka. Chciałam rozwijać swoją pasję i robić coś więcej w tym kierunku – z uśmiechem opowiada pani Matylda założycielka PsiaPsi.

Pani Matylda i wspierający ją w tym przedsięwzięciu, pan Daniel, naprawdę trafili w przysłowiową dziesiątkę, oferując profesjonalną opiekę nad psem. W dzisiejszych czasach, szalonym tempie życia i pracy, taka usługa wydaje się być wręcz bezcenna. Na co mogą liczyć czworonogi oddane pod opiekę pani Matyldy?

- Przede wszystkim właściciel może być pewny, że jego pies będzie bezpieczny, będzie miał zapewnioną opiekę taką jak zażyczy sobie właściciel. Do każdego psa stosujemy indywidualne podejście, dostosowujemy się do trybu życia jaki prowadzi. Jeżeli jest taka potrzeba to podajemy również leki, które pies przyjmuje, spacery jakie pies lubi, zwracamy również uwagę na usposobienie zwierzęcia i jego zachowanie względem innych naszych podopiecznych. Każdy piesek jest inny i każdy wymaga indywidualnego podejścia, jak wiadomo nie wszystko da się przewidzieć i dlatego należ zdobyć jak najwięcej wiadomości – wyjaśnia właścicielka PsiaPsi.

Również samo przyjęcie psa do hoteliku nie odbywa się w ciągu jednego dnia, jest to pewien proces. Poprzedza go wywiad jaki przeprowadza pani Matylda, która pyta o wszystko co związane jest z czworonogiem, jego usposobieniem, upodobaniami, zdrowiem.

Następnie właściciel jest zapraszany wraz z pupilem, aby ten zapoznał się z nowym miejscem, jego otoczeniem i zapachami. Wszystko po to, aby jego pobyt i czasowa rozłąka z właścicielem, była jak najmniej stresująca. Ale PsiaPsi, to nie tylko hotel dla psów, pani Matylda na prośbę właściciela, przyjedzie również pod wskazany adres i zabierze naszego czworonoga na spacer. Oczywiście gdy trwa rozłąka psa z właścicielem, pani Matylda, jest w stałym kontakcie i przekazuje informacje, jak sprawuje się podopieczny. Często też po pobycie psa w hoteliku, właścicielka przekazuje swoje obserwacje właścicielowi.

Co pupil musi „zabrać” ze sobą do psiego hotelu?

- Przede wszystkim swoją karmę, psy często gdy nagle zmienia się im karmę miewają problemy żołądkowe, oprócz jedzenia oczywiście jeśli pies jakieś przyjmuje, to koniecznie leki. Własną smycz i obrożę, swoje miski i obowiązkowo kocyk lub pluszak, który będzie pachniał domem – opowiada pani Matylda.

Dodatkowy atutem właścicielki PsiaPsi, są jej studia na kierunku psychologia, pani Matylda jest studentką IV roku. Jak sama przyznaje często wspomaga się zdobytą wiedzą, zarówno w kontaktach z właścicielami jak i ich podopiecznymi. Jak sama mówi:

- Bardzo interesuję się relacjami człowiek – pies, językiem jakim komunikują się z nami psy. Swoją pracę magisterską mam zamiar oprzeć właśnie na tych relacjach. Psy są jak gąbka, bardzo chłoną nasze zachowania, to bardzo widać po psie. Na przykład u nas gdy właściciel pozostawia psa i jest smutny, czasem pojawi się łezka, pies reaguje natychmiast. Denerwuje się, boi się i dlatego wtedy tłumaczę aby zachowywać się naturalnie i wówczas wszystko przebiega dużo spokojniej dla obojga.

Tak jak rozstania, różne też bywają powroty, jak się dowiaduję, zazwyczaj jest to eksplozja radości ze strony psa, ale czasem zdarza się, że pies nie pozna swojego właściciela. Jak się okazuje nie jest to nic niezwykłego, wyjaśnia mi pani Matylda:

- Nie jest to nic nadzwyczajnego, po prostu pies nie poznał swojego właściciela, gdyż pies nie polega na swoim wzroku a na węchu. Właściciel podejdzie bliżej, piesek go powącha i dodatkowo usłyszy, i wtedy już wszystko jest jak ma być.

Na koniec muszę dodać, że w czasie naszej rozmowy, cały czas jest z nami Frida, owczarek szwajcarski. Jak mówi mi właścicielka:

- Frida bardzo pomaga w hoteliku, jest psem który ośmiela inne psy, jest dla nich dużym wsparciem dla bardziej bojaźliwych piesków, jest trzecim opiekunem.

Pozornie łatwa i przyjemna działalność, pozornie bo wiąże się z dużą odpowiedzialnością, wymaga sporej wiedzy, cierpliwości i rzecz jasna miłości do zwierząt. Ale jak już niejednokrotnie w trakcie moich rozmów mogliśmy się przekonać, trzeba lubić to co się robi, a wtedy żadne wyzwanie nie jest straszne. PsiaPsi, psia przyjaciółka, pani Matylda w to co robi wkłada swoje serce. Swoim dobrym sercem zdobywa serca psów i ich właścicieli i to jest jej przepis na sukces.

Marek Stoszek Marek Stoszek Autor artykułu

Socjolog i kulturoznawca. Badacz i propagator historii, kultury i tradycji naszego regionu. Dziennikarz, w latach 2019 i 2020 redaktor naczelny Gazety Myślenickiej.