Rajdowe emocje ponownie w Myślenicach
Piętnaście lat. Tyle trwał post kibiców rajdowego motorsportu w naszym regionie. W czwartek 10 lipca na ulicach Myślenic oraz na trasie na Chełm mogliśmy się przekonać, że są ich ciągle tłumy, a starsze pokolenia przekazują swoją pasję coraz to młodszym. Wielkie ściganie wróciło i był to powrót w światowym stylu.
Valvoline Rajd Małopolski był 4. rundą Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski 2025 (RSMP) oraz 8. rundą Mistrzostw FIA Strefy Europy Centralnej. Odcinki specjalne w Myślenicach (1,35 km) i na Chełmie (3,73 km) objęte zostały honorowym patronatem burmistrza Jarosława Szlachetki, który osobiście otworzył rajd w roli pilota w samochodzie załogi zerowej. Dla tych kibiców, którzy nie mogli do Myślenic przybyć była i ciągle jest do zobaczenia na kanale Motowizja ponad czterogodzinna transmisja obu odcinków specjalnych prowadzona przez Grzegorza Gaca i Juliusza Winiarka. Tym zaś, którzy przybyli zobaczyć rajd na własne oczy nie trzeba tłumaczyć, że motorsport oglądany na żywo to zupełnie inna bajka i żadna transmisja się do niej nie umywa również z tego powodu, że imprezie towarzyszyło miasteczko rajdowe z licznymi atrakcjami, wystawą historycznych samochodów oraz konkursami dla całych rodzin. Na dwóch trasach odcinków specjalnych pojawiło się 97 załóg, startujących w czterech cyklach rajdowych zaś ich rywalizacje można było również śledzić na dwóch telebimach w miasteczku rajdowym. Na starcie Valvoline Rajdu Małopolski nie brakowało reprezentantów Myślenic oraz naszego regionu i wystartowali oni zarówno w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski(RSMP) jak i Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. W tych pierwszych były to między innymi załogi Tomasza Bargiela i Jakuba Wróbla (Toyota Yaris R4N, nr 15) oraz Pawła Murzyna i Damiana Stanka (Ford Fiesta Rally4, nr 25). W drugich natomiast Marcina Idziego i Piotra Wójcika (Fiat Cinquecento, nr 117 – HRSMP). Z kolei przejazdy kategorii VIP stały się benefisem dla załóg: Marek i Klaudia Temple (Citroën C3 R5) oraz Piotr Kufrej i Maciej Hołuj (Fiat 125p Monte Carlo 1.6 Gr. A). Entuzjazm kibiców wzbudziła otwierająca rajd załoga– Robert Hundla i Tomasz Pucz w Oplu Corsie (nr 0). W najbardziej prestiżowej rywalizacji czyli RSMP na czterech czwartkowych odcinkach specjalnych – (dwa razy w centrum Myślenic i dwa razy na drodze na Chełm) aż trzykrotnie triumfował liderujący całemu cyklowi duet Jakub Matulka i Damian Syty (Skoda Fabia RS Rally2). Na pierwszym i drugim oesie wygrali z Łukaszem Byśkiniewiczem i Danielem Siatkowskim (Skoda Fabia RS Rally2), na trzecim z ubiegłorocznymi triumfatorami rajdu – Grzegorzem Grzybem i Adamem Biniędą (Skoda Fabia RS Rally2) zaś na czwartym lepszy od nich okazał się być duet Jarosław Kołtun/ Ireneusz Pleskot. Dwa dni później Jakub Matulka i Damian Syty okazali się być najlepsi również po ostatnim odbywającym się w Zawoji 16 odcinku specjalnym całego Valvoline Rajdu Małopolskiego. O 40 sekund wyprzedzili Grzegorza Grzyba i Adama Binięde oraz o 1 minutę Łukasza Byśinkiewicza i Daniela Siatkowskiego. Dla 25 letniego Jakuba Matulki to trzeci w tym sezonie wygrany rajd w krajowym czempionacie. W klasyfikacji historycznej (HRSMP) po czwartkowych odcinkach specjalnych liderowali Marcin Kwaśny i Michał Trela (Subaru Impreza), którzy wygrali oba nocne odcinki uliczne w Myślenicach i na najwyższym stopniu podium ukończyli również cały Valvoline Rajd Małopolski.
Maciej Hołuj (pilot rajdowy) - Nasz udział w 5. Valvoline Rajdzie Małopolskim był pomysłem nieco zwariowanym, bowiem ani ja, ani Piotr nie mieliśmy kontaktu z samochodem rajdowym od… 30 lat. Postanowiliśmy jednak podjąć próbę powrotu na odcinki specjalne głównie ze względu na to, że trasa rajdu wiodła ulicami Myślenic i drogą na Chełm. To przecież „nasze” strony, to tutaj obaj stawialiśmy pierwsze rajdowe kroki. Czy teraz, po rajdzie oceniamy, że był to pomysł dobry? Tak. Był dobry, przeżyliśmy wspaniałe chwile, doznaliśmy wielu przejawów sympatii ze strony kibiców, przypomnieliśmy sobie dawne, młodzieńcze lata. Niewykluczone, że za rok spróbujemy jeszcze raz.
Marek Stoszek (były rajdowiec) - rajdy po 15 latach wróciły do Myślenic i wróciły pełnym ogniem jak mówią rajdowcy. Wielkie emocje, znakomita organizacja i widowiskowe odcinki specjalne zarówno na ulicach Myślenic jak i te leśne w drodze na Chełm. To był bardzo udany powrót i jako kibic rajdowy liczę, że był to powrót na stałe do Myślenic, bo o tym, że rajd cieszy się wielką popularnością świadczyły zarówno te tłumy na trasie jak i przed telewizorami.
