Refleksje z listopada 2022

Refleksje z listopada 2022

Pod koniec marca 2022 rosyjska bomba kasetowa spadła na cmentarz wojenny w Charkowie – Piatichatkach. Jest to miejsce pochówku ofiar stalinowskiej czystki z lat 1937-38, około 2000 Ukraińców, Rosjan i Żydów zamordowanych przez NKWD, ale przede wszystkim oficerów Wojska Polskiego z obozu w Starobielsku rozstrzelanych podczas zbrodni katyńskiej w 1940 r. Wśród 3816 oficerów był mój dziadek. Onegdaj IPN przesłał mi kopię materiałów, które posiada.

To przerażająco smutne, że pamięć o człowieku może zależeć od tego, kto był jego katem. Gdzie i kiedy został zabity, przez kogo wystrzelona kula go dosięgnęła i w związku z jakimi działaniami. Potężne wiatry historii wieją z różnych kierunków, wyrywają to, co ustawiano na mogiłach, niszczą macewy, krzyże chrześcijańskich wyznań, tablice, inskrypcje, symbole ba likwidują całe cmentarze.

Dyskurs publiczny niestety wbrew pięknemu życzeniu Pana Redaktora wyrażonym w artykule „Fałszywe Symbole” nie opiera się na prawdzie, ale na tym co w danej chwili uznaje się za nią. Doświadczenia najbliższych i moje własne nauczyły mnie, że historia jest zawsze czyjąś historią. Jedyne sensowne podejście mieli do niej teoretycy pozytywizmu redukując ją do kalendarza i danych liczbowych. Ale i z taką historią można sobie poradzić, wyrywając niewygodne kartki z kalendarza, spuszczając kurtynę tak zwanej poprawności politycznej. Tak było jest i będzie, bo taka jest natura człowieka. Najlepszym przykładem jest nikła, w porównaniu do ogromnych zasług, wiedza o wybitnym dowódcy generale Tadeuszu Jordanie Rozwadowskim (1866-1928) genialnym strategu charakteryzującym się w dodatku wysokim morale.

Antonina Sebesta