Rektorzy AGH – część III

Rektorzy AGH – część III
Ryszard Tadeusiewicz Naukowiec AGH, absolwent myślenickiego LO

W poprzednim odcinku tego cyklu felietonów, w których przedstawiam rektorów pisałem o profesorze Walerym Goetlu, geologu, który mianowany rektorem AG (Akademii Górniczej) w 1939 roku nie mógł podjąć funkcji rektora, bo Niemcy zamknęli wszystkie polskie wyższe uczelnie, a w gmachu AG urządzili urząd zarządzający całością spraw tak zwanej Generalnej Guberni.

Jednak Walery Goetel nie ustawał w pracy kształcąc (nielegalnie!) studentów AG w ramach zarządzanej przez siebie dozwolonej przez Niemców średniej szkoły Górniczo-Hutniczo-Mierniczej. Robił to tak umiejętnie, że podczas niemieckiej okupacji we wspomnianej szkole średniej odbyto w sumie 278 wykładów akademickich zakończonych egzaminami i przeprowadzono 16 przewodów dyplomowych, czyli wykształcono pełnych inżynierów górniczych – mimo okupacji!

Po wyzwoleniu Krakowa 18.01.1945 roku rektor Goetel dołożył starań, żeby w zdewastowanych budynkach Akademii Górniczej wznowić działalność akademicką. Udało się tego dokonać i 16.04.1945 roku odbyła się pierwsza inauguracja roku akademickiego AG. Warto sobie uświadomić, że wojna jeszcze trwała, zaciekle bronili się Niemcy we Wrocławiu, do Berlina zwycięska armia miała jeszcze kilkaset kilometrów, nie działała żadna z polskich uczelni – a Walery Goetel wznowił działania AG, co więcej – w murach AG rozpoczęły działania tworząca się Politechnika Śląska i Politechnika Krakowska! Z inicjatywy rektora Goetla Akademia Górnicza zmieniła nazwę na Akademię Górniczo-Hutniczą. Uchwała Senatu AG w tej sprawie podjęta została w 1947 roku, a jej zatwierdzenie nastąpiło w 1949.

Następcą Walerego Goetla na stanowisku rektora AGH był prof. Zygmunt Kowalczyk, wcześniejszy dziekan Wydziału Geologiczno-Mierniczego. Objął on władzę w 1950 roku i sprawował ją do 1956. W 1954 roku zawarł wieloletnią umowę z ministerstwami górnictwa i hutnictwa, która stała się podstawą bardzo intensywnego rozwoju AGH. W tym okresie powstała większość budynków obecnego kampusu AGH. Rektor Kowalczyk rozwijał nowoczesne metody geodezji górniczej i fotogrametrii. Był na tyle znanym specjalistą, że zapraszano go do prowadzenia wykładów w Politechnice Warszawskiej, a także w Ottawie i w Nowym Brunszwicku. Wprowadził metodę profilowania szybów małośrednicowych i odwiertów wielkośrednicowych z zastosowaniem sondy własnej konstrukcji. Jego autorytet naukowy sprawił, że został także członkiem Polskiej Akademii Nauk. Zaledwie pięciu profesorów w całej historii AGH łączyło stanowisko rektora z godnością członka Akademii Nauki.

Jednym z członków PAN, który był kolejnym rektorem AGH był prof. Witold Budryk, wybitny górnik. Wcześniej dwukrotnie był on dziekanem Wydziału Górniczego i Geologiczno-Mierniczego, a w 1956 roku został mianowany rektorem AGH. Naukowiec i praktyk - stworzył oryginalną polską szkołę inżynierów górniczych, zwaną szkołą Budryka. Napisał ponad 100 prac naukowych, które były bardzo cenione w Polsce i za granicą. Był członkiem obu polskich Akademii Nauk: PAU i PAN, ale trzymał się także blisko praktyki rozwijając metody aerologii górniczej (wentylacja kopalń) i hydrologii (odwodnienie kopalń). Jako jedyny pełnił funkcję rektora AGH dożywotnio, to znaczy zakończył ją 16.11.1958 wraz ze swoją śmiercią.

Następcą Budryka był Feliks Olszak, metalurg, który kierował uczelnią od 1958 do 1961 roku. Wcześniej był dziekanem Wydziału Metalurgicznego i prorektorem u Budryka. Stopni naukowych nigdy nie zrobił, więc funkcjonował, jako profesor mgr. inż. W latach 50. było takich wielu i byli to z reguły bardzo dobrzy fachowcy w obszarze techniki, natomiast mało angażujący się w sprawy ściśle naukowe. Feliks Olszak był autorem licznych patentów dotyczących żelazostopów i elektrometalurgii.

Kolejny rektor AGH Tadeusz Kochmański był specjalistą w zakresie geodezji. Funkcję rektora pełnił w latach 1961 – 1963. Wprowadził nowe metody badania deformacji górotworu, ważne dla prawidłowego planowania i zabezpieczania nowych kopalń. Jego zasługą było to, że obok prac naukowych i patentów opracowywał także bardzo dobre podręczniki dla studentów, których zdążył wydać aż 9.

O kolejnych rektorach – za tydzień.