Roboty chirurgiczne. Część 7 – polski Robin Heart

Roboty chirurgiczne. Część 7 – polski Robin Heart

Roboty chirurgiczne opisywane w sześciu wcześniejszych felietonach były konstruowane, badane, a potem produkowane w USA i UK. Pora teraz na wzmiankę o robotach chirurgicznych, które powstawały i były badane w Polsce. Ich pomysłodawcą i twórcą był i jest prof. Zbigniew Nawrat. Miejscem, gdzie powstał polski robot jest Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii (FRK) im prof. Zbigniewa Religi w Zabrzu. Przygotowując ten artykuł porozumiałem się z prof. Nawratem i poniższy tekst został z nim skonsultowany.

Zacznę od historii:

Pierwsze wersje omawianego tu robota, oznaczane jako Robin Heart 0, Robin Heart 1 i Robin Heart 2 powstały w latach 2000 – 2003 i miały charakter doświadczalny (wykonywały operacje na fantomach). W latach 2007 – 2008 postała wersja Robin Heart Vision, wyposażona w endoskop, a w 2009 roku zbudowano modułowego robota, którego nazwano Robin Heart mc2. Jego zaletą była (będąca przedmiotem oryginalnego wynalazku) platforma, która właściwie stanowiła w pełni funkcjonalnego mini robota chirurgicznego (posiadającego 2 narzędzia i tor wizyjny).

Kolejną zaletą był fakt, że narzędzia mechatroniczne, którymi posługiwał się robot, były samodzielne – czyli można było je ściągnąć z robota i pracować nimi trzymając w dłoni. Przy takiej ręcznej obsłudze chirurg miał możliwość uruchomienia wszystkich stopni swobody narzędzia, dzięki czemu ruchliwość końcówki zabranej robotowi była znacznie większa niż osiągalna dla narzędzi laparoskopowych mechanicznych. To była bardzo istotna zaleta, bo rzadko całą operację robi się samym tylko robotem.

Roboty Robin Heart zostały wypróbowanie w operacjach na zwierzętach w Centrum Medycyny Doświadczalnej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w latach 2009-2010 (operacja pęcherzyka żółciowego, pomostowania naczyń wieńcowych i operacja naprawcza zastawek serca). Sprawdziły się w tych doświadczeniach i potwierdziły słuszność założeń, na których oparta była ich konstrukcja.

Powiedzmy kilka słów o tej rdzennie polskiej konstrukcji.

Ogólna zasada działania jest podobna do tej, jaką zastosowano w opisywanych wcześniej robotach ZEUS i w używanych dziś powszechnie robotach Da Vinci. Robin Heart ma także oddzielną konsolę chirurga i oddzielną część manipulacyjną, wykonującą laparoskopowo operacje w ciele pacjenta. Część manipulacyjna posiada trzy ramiona. Dwa zewnętrzne są ramionami narzędziowymi i mogą zastąpić przy stole asystenta trzymającego dwa narzędzia i przygotowującego pole operacji. Środkowe ramię wyposażone jest w innowacyjne rozwiązanie: platformę narzędziową z dwoma narzędziami chirurga głównego i toru wizyjnego (endoskopu). Dzięki temu niektóre operację zamiast trzech chirurgów, może wykonywać jeden specjalista zza konsoli Robin Heart Shell.

Może doczekamy się tego, że roboty chirurgiczne Robin Heart staną się polską specjalnością eksportową? Osobiści bardzo bym tego życzył profesorowi Nawratowi i całemu zespołowi FRK!