Rodzinna zabawa na Zarabiu

Rodzinna zabawa na Zarabiu
Piknik Rodzinny od czterech lat organizują pracownicy MGOPS w Myślenicach; na zdjęciu od lewej: pracownicy socjalni Aneta Braś i Dominika Wegner oraz asystent rodziny Beata Mirochna z dziećmi uczestniczącymi w imprezie Fot. Fot. A Ostafin

Zajęcia taneczne, zawody sportowe, pokazy strażackie i policyjne, malowanie twarzy.

W minioną sobotę w hali widowiskowo-sportowej na Zarabiu atrakcji dla dzieci i ich rodziców nie brakowało. Wszystko to w ramach Pikniku Rodzinnego, który już po raz czwarty zorganizował Miejsko Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Myślenicach.

Celem wydarzenia była integracja rodzin poprzez wspólną zabawę.

– Pomysł pikniku narodził się przy okazji prowadzonych przez nasz ośrodek warsztatów edukacyjno–wychowawczych dla rodziców. Obie te inicjatywy realizują rządowy projekt „Bezpiecznie w rodzinie” – tłumaczyła Dorota Kłeczek, kierownik MGOPS w Myślenicach. – Często na co dzień dorośli nie mają czasu na ciekawe spędzenie czasu ze swoją pociechą. Piknik ma być do tego okazją - dodała Aneta Braś, pracownik socjalny ośrodka. Mottem przewodnim tegorocznej edycji było hasło: „Radość Ruch Rodzina”. Imprezę otworzył burmistrz Jarosław Szlachetka, pod którego patronatem odbywało się wydarzenie. W zabawach i zawodach wraz z dziećmi brali udział ich rodzice. Wspólnie tańczyli czy rywalizowali w skokach w worku. Było bardzo wesoło. Na uczestników czekał poczęstunek

- słodkości oraz grillowane kiełbaski.

Podczas pikniku rozstrzygnięto konkurs plastyczny „Moja rodzina”, ogłoszony wcześniej przez MGOPS. Skierowany był do rodzin zamieszkujących gminę Myślenice. Najlepsza okazała się praca Wojtka Salawy i jego mamy, drugie miejsce zajęła Tola Franczyk z bratem, a trzecie Dawid Joachim oraz Paweł i Weronika Szydlak. Wszystkie konkursowe prace będzie można zobaczyć w urzędzie miasta oraz w Środowiskowej Świetlicy Socjoterapeutycznej w budynku „Sokoła”.

Koszulka z Ferrari

Po raz pierwszy na imprezę dla rodzin wybrała się myśleniczanka Jadwiga Szydlak wraz z synem Pawłem. – Mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić. Jestem bardzo ciekawa jakie atrakcje na nas czekają – mówiła nam tuż przed rozpoczęciem pikniku.

Paweł, podobnie jak jego mama, również liczył na świetną zabawę, a poza tym czekał na wyniki konkursu plastycznego, w którym wzięli udział. Namalowali portret swojej rodziny. Chcieli, by ich praca wyróżniała się, dlatego na koszulce każdej osoby umieścili logo znanych marek – Ferrari, Nike i Addidas. Niestety, ich praca nie wygrała, ale Paweł i tak cieszył się, że mogli pokazać ją szerszej publiczności – plakaty powieszono w hali, by każdy mógł je zobaczyć.

Jak tygrys i kot

Na pikniku, podobnie jak nasi poprzedni rozmówcy, po raz pierwszy pojawiła się również Katarzyna Oskwarek z Trzebuni z dziećmi Wojtkiem i Martynką, która połączyła pracę (jest asystentem rodziny w MGOPS) z rodzinnym wyjściem.

- To niesamowita frajda dla moich pociech, już nie mogły się doczekać przyjścia tutaj - mówiła. Dzieci rzeczywiście były bardzo zadowolone i z dumą prezentowały wykonane na swoich twarzach zwierzęce malunki - Martynka kotka, a Wojtek tygrysa. Malowanie na twarzach bardzo spodobało się też Zosi i Bartkowi, dzieciom Katarzyny Morus. Na Zarabie przyjechali z Polanki. - Chcemy miło spędzić czas, tym bardziej, że pogoda dopisuje - mówiła pani Katarzyna. Zapytana o to, czy wspólnie z dziećmi będzie angażowała się w organizowane zawody odpowiedziała śmiejąc się: - Raczej nie. Mam nadzieję, że same sobie poradzą, a ja będę im kibicować.

Beata Mirochna, asystent rodziny MGOPS podkreślała, że piknik jest niezwykle radosnym wydarzeniem dla dzieci i ich rodziców. - Widać, że brakuje im takich chwil.

Anna Ostafin Anna Ostafin Autor artykułu

dziennikarka z pasją, ciekawa świata i ludzi, doświadczenie zdobywała w rozgłośni radiowej, portalach internetowych i wydawnictwach prasowych, absolwentka filologii polskiej (specjalność medialna).