Rozwój i wyzwania
Turystyczne oblicze Poręby
Poręba to wieś przyciągająca turystów przede wszystkim malowniczym położeniem, które jest bazą wypadową na szlaki oraz punkty widokowe, z których można oglądać Beskidy, Gorce i całe Podgórze. W okolicy znajdują się atrakcyjne szczyty, takie jak Kamiennik Północny czy Lubomir – popularny cel wycieczek pieszych, z polaną i obserwatorium astronomicznym.
Turystyka przez lata na terenie Poręby miała się różnie, lecz według Krzysztofa Knofliczka, który od 25 lat opiekuje się Schroniskiem PTTK na Kudłaczach, od pandemii ruch jest coraz większy.
- Turystyka u nas się z pewności rozwija. Podczas pandemii ludzie zakochali się w Polsce. Zostali przytrzymani przez przepisy i odkryli, że pięknie może być również w naszym kraju, a nie tylko za granicą - podkreślił Krzysztof Knoficzek.
Oprócz tego ma on ciekawe spostrzeżenie dotyczące struktury wiekowej turystów. Uważa on, że uległa ona zmianie i dziś większość ruchu generują osoby w średnim wieku.
- Z pewnością jest dużo więcej rodzin z dziećmi. Nie ma już prawie nastolatków, którzy dawniej chcieli zdobywać odznaki i przychodzili do schroniska, aby osiągnąć swój cel. Teraz jest przedział wiekowy od 30 do 50 lat. To te osoby chodzą po górach i to są turyści, na których bazujemy - podkreślił.
Samo schronisko na Kudłaczach jest symbolem turystyki w Porębie. W tym roku to miejsce świętowało 30-lecie istnienia. Jest popularne zarówno dla turystów pieszych, jak i osób dojeżdżających samochodem, z którego można wybrać się m.in. na Lubomir czy Suchą Polanę, podziwiając przy tym Tatry i Beskidy. Schronisko słynie z malowniczej polany, tradycyjnych ognisk, a także lokalnych przysmaków, takich jak zupa z czosnku niedźwiedziego.
Drugim z symboli turystyki w Porębie jest Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy “Pod Kamiennikiem”. Ośrodek oprócz obiektu głównego, w którym mogą się odbywać imprezy firmowe, posiada także 25 domków dla turystów. W ostatnim czasie na jego terenie dzieje się coraz więcej. Ostatnio odbywały się tam dożynki, Bieg im. Tadeusza Szydlaka czy nawet kino letnie.
Jednak turystyka, to nie tylko szansa dla Poręby, ale często również niedogodności dla mieszkańców, o czym mówił nam sołtys Rafał Zelek.
- Turystyka w Porębie bardzo się rozwinęła. Jednak powoduje to też problemy. Przyjeżdżają samochody na krakowskich rejestracjach, a pasażerowie nie szanują otoczenia. Zostawiają pojazdy na parkingu przy kaplicy, co blokuje miejsce wiernym, którzy przyjeżdżają na niedzielną mszę. Nie pomógł nawet postawiony znak informujący o zakazie postoju. Powinniśmy pomyśleć, o jakiś opłatach, ponieważ wyrzucają oni śmieci, a gmina musi to później sprzątać - podkreślił sołtys.
Turystyka w Porębie, jak widać, rozwija się dynamicznie, przyciągając zarówno miłośników pieszych wycieczek, jak i osoby odwiedzające schronisko czy ośrodek „Pod Kamiennikiem”, lecz jednocześnie tworzy to pewne problemy, o które będzie trzeba rozwiązywać na bieżąco.
