„Safa” zamiast „szafa”

„Safa” zamiast „szafa”

Od grudnia 2019 roku przedszkolaki z gminy Myślenice mogą korzystać z usług gminnego logopedy. Stanowisko to objęła Ewa Kobiałka. Zapytaliśmy ją o ilość dzieci korzystających z terapii, etapy leczenia i o to, dlaczego wykrycie problemów logopedycznych jak najwcześniej jest ważne.

- Gabinet logopedyczny znajduje się w Przedszkolu Samorządowym nr 8, ale przyjmuje pani również w innych gminnych przedszkolach.

Tak, w przedszkolu nr 8 przyjmuję dzieci z tej placówki oraz z innych gminnych przedszkoli. Dostępna jestem tam trzy razy w tygodniu - w poniedziałki, wtorki i środy. Natomiast w innych przedszkolach przyjmuję już tylko dzieci z placówki, w której stacjonuję danego dnia. W poniedziałki, oprócz przedszkola nr 8 jestem w przedszkolu nr 4, we wtorki i piątki w przedszkolu nr 6, a w czwartki w przedszkolach nr 5 i 7.

- Jakie są pani zadania?

Muszę postawić diagnozę logopedyczną i przeprowadzić terapię.

- Zainteresowanie jest duże?

Zapotrzebowanie na terapię logopedyczną jest ogromne. Od momentu wprowadzenia stanowiska gminnego logopedy mój grafik bardzo szybko się zapełnił. Mam też listę kilkoro dzieci oczekujących na wizytę.

- Ile dzieci jest pod pani opieką?

Obecnie z terapii u mnie w PS nr 8 korzysta ponad 30 dzieci z gminy Myślenice w wieku od 4 do 6 lat. Są to przede wszystkim dzieci z opiniami lub orzeczeniami o stopniu niepełnosprawności wydanymi przez Poradnię Psychologiczno - Pedagogiczną oraz te, u których przesiewowe badania logopedyczne wykazały pewne nieprawidłowości. Chciałabym jednak podkreślić, że jeśli rodzice mają młodsze dzieci z problemami logopedycznymi również mogą się do mnie zgłosić. Co ważne, leczenie jest indywidualne i darmowe.

- Jakie są jego etapy?

Pierwsze spotkanie to konsultacja logopedyczna - rozmowa z rodzicami dziecka, obserwacja małego pacjenta. Jeśli wykaże ona jakiś problem, to ustalam termin badania. Podczas niego badam poprawne rozumienie mowy, wymowę, sprawność i budowę aparatu artykulacyjnego oraz słuch fonematyczny. Na podstawie tych obserwacji stawiam diagnozę logopedyczną, która wykazuje wszystkie zaburzenia, nie tylko te logopedyczne, ale również takie jak słaba koncentracja uwagi, zaburzenia dyslektyczne czy nadpobudliwość psychoruchowa. Jeśli problemy logopedyczne połączone są z innymi dysfunkcjami, to kieruję dziecko do Poradni Psychologiczno - Pedagogicznej, która dokonuje głębszej diagnozy lub kieruje do innego specjalisty np. neurologa czy psychiatry.

Po badaniach opracowuję indywidualny plan terapii logopedycznej np. na rok, po którym badam, czy mały pacjent potrzebuje dalszego leczenia. Zajęcia dostosowane są do problemu danego dziecka. Jeśli np. ma trudności z wymową jakiejś głoski, to ćwiczymy jej wywołanie (robimy to poprzez zabawę - gry, piosenki), następnie utrwalamy ją i automatyzujemy. W sytuacji, gdy problemy logopedyczne połączone są z innymi zaburzeniami, muszę równolegle prowadzić terapię ogólnousprawniającą.

- Dzieci są grzeczne? Jak podchodzą do zajęć?

Bardzo ładnie pracują i widać, że lubią te zajęcia. Pamiętajmy jednak, że terapia logopedyczna to dla nich duży wysiłek, muszą być skoncentrowane na zajęciach, słuchać moich poleceń, powtarzać ćwiczoną głoskę kilka razy. A warto zaznaczyć, że wspólnie z rodzicami muszą ćwiczyć również w domu. Zajęcia ze mną nie są wystarczające. Są więc bardzo wytrwałe.

- Ważne, by logopedyczne problemy wykryć u dziecka jak najwcześniej?

Tak, bowiem będą one utrudniać jego rozwój. Mając trudności z prawidłową wymową, dziecko będzie miało też trudności z czytaniem i pisaniem. Na tym tle może mieć również utrudniony kontakt z rówieśnikami. Dlatego, jeśli tylko rodzice wychwycą problem logopedyczny u swojego dziecka, to powinni od razu zwrócić się do logopedy - jeśli np. w wieku 4 lat nie wymawia ono prawidłowo głosek „s”, „z”, „c”, „dz”, a w wieku 5 czy 6 lat „sz”, „rz”, „cz”, „dż” i „r”. Z chwilą pójścia do szkoły dziecko powinno realizować prawidłowo wszystkie głoski. Warto również zapobiegać ewentualnym problemom logopedycznym u swoich najmłodszych pociech np. poprzez książeczki, które prawidłowo stymulują rozwój mowy. Przestrzegam przed udostępnianiem dzieciom tabletów, komputerów.

- Rodzice, logopeda powinni uświadamiać dzieci, z jakimi trudnościami się borykają?

Myślę, że w przypadku młodszego dziecka nie jest to dobry pomysł. Może się wstydzić, nie chcieć współpracować ze specjalistą, zastanawiać się co z nim jest nie tak. Po prostu należy powiedzieć, że dziś będzie bawiło się ze mną, robiło coś ciekawego. Natomiast starsze dzieci jak najbardziej mogą wiedzieć dlaczego się ze mną spotykają.

 

Anna Ostafin Anna Ostafin Autor artykułu

dziennikarka z pasją, ciekawa świata i ludzi, doświadczenie zdobywała w rozgłośni radiowej, portalach internetowych i wydawnictwach prasowych, absolwentka filologii polskiej (specjalność medialna).