Słowo na niedzielę

Słowo na niedzielę

na niedzielę 11 października 2020 roku

„Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?” /por. Mt 22/

Na biesiadę Pańską zostali zaproszeni ludzie dobrzy i ludzie źli. Okazuje się jednak, że to nie było kluczowym problemem, kto zasiadł przy stole i jakie wiódł dotychczas życie. Ważne było to czy w tzw. międzyczasie zdążył przywdziać odpowiedni strój weselny. Nie kojarzmy jednak owego stroju weselnego z czymś zewnętrznym. Z czymś, co ma jedynie odpowiadać konwenansom. Boski Gospodarz popatrzył w serca biesiadników. Zna ich myśli. Zbadał sumienie.

Czy wolno nam zatem uznać, że samo bycie w Kościele już jest naszą „polisą” na szczęście wieczne? Komu wolno być aż tak pewnym siebie, żeby stwierdzić „ja na pewno stroju weselnego nie zaprzepaszczę”?

ks. Piotr Gąsior