Śmieszne badania naukowe

Śmieszne badania naukowe
Ryszard Tadeusiewicz Naukowiec AGH, absolwent myślenickiego LO

Powszechnie sądzi się, że nauka to rzecz bardzo poważna. A tymczasem z wyników niektórych badań naukowych można się także … pośmiać. Twórcy takich zabawnych wyników badań ubiegać się mogą o przyznanie im tak zwanych Ig Nobli - czyli nagród za odkrycia naukowe, które śmieszą.

Nazwa tych bardzo specjalnych nagród pochodzi od zabawy fonetycznej słowem Noble, oznaczającym te najbardziej liczące się w nauce nagrody, potocznie znane jako Noble. Wszyscy zapewne wiedzą, że te sławne i cenione nagrody tak właśnie się nazywają, bo zostały ufundowane przez Alfreda Nobla, wynalazcę dynamitu, który swoją fortunę przeznaczył w testamencie na to, żeby odsetki od tego kapitału pozwalały na rokroczne przyznawanie nagród w pięciu kategoriach: fizyki, chemii, biologii (z medycyną), literatury i za działanie na rzecz pokoju na świecie.

Ale w języku angielskim słowo Noble oznacza także „szlachetny”. Natomiast słowo „ignoble” oznacza „niegodziwy”, co pisane z przerwą: Ig Noble stało się nazwą dla swoistej zabawy w wyróżnianie odkryć naukowych, które są po prostu śmieszne.

Pomysł przyznawania tych wyróżnień pojawił się w 1991 roku w czasopiśmie „Annals of Improbable Research” (Roczniki badań nieprawdopodobnych), w którym opisywane są badania, których nie należy powtarzać. Od 2006 roku Ig Noble są wręczane publicznie w Sanders Theatre na Uniwersytecie Harvarda, a wręczającymi są prawdziwi Nobliści. Nagradzane prace są zabawne, ale czasem skłaniają do zastanowienia. Na przykład prof. Ahmad Szafik z Uniwersytetu w Kairze dostał tę nagrodę w 2016 roku za odkrycie, że szczury ubierane w majtki z poliestru mają znacznie mniejszą ochotę na seks, niż szczury ubrane majtki wełniane lub bawełniane. Czy to nie ciekawe?

Ale mniejsza o seks szczurów bo są też inne śmieszne wyniki naukowe. Poniżej wymieniam (przykładowo) inne wyróżnione badania w dziesięciu dziedzinach:

* Ornitologia: za pracę dociekającą, dlaczego dzięcioł nie robi sobie krzywdy (nie ma wstrząsu mózgu), z wielką siłą uderzając dziobem w drzewo.

* Odżywianie: za naukowe wyjaśnienie, dlaczego żuk skarabeusz tak niewybrednie gustuje w gnoju. Toczące kulki gnoju skarabeusze były uważane za święte w starożytnym Egipcie.

* Matematyka: za precyzyjne wyliczenia, ile fotografii trzeba wykonać grupie osób, by z całkowitą pewnością uzyskać choć jedno zdjęcie, na którym nikt nie ma przymkniętych oczu.

* Fizyka: za dociekania, dlaczego wyginane suche spaghetti łamie się w kilku (najczęściej dwóch) miejscach, a nie tylko w jednym.

* Akustyka: za zbadanie dlaczego skrzypiący dźwięk paznokci przesuwanych po szkle jest tak szczególnie nieprzyjemny dla ucha.

* Chemia: za zbadanie zależności od temperatury prędkości ultradźwięków w serze cheddar.

* Biologia: za wykazanie, że przenoszącego malarię komara równie silnie wabi zapach sera limburger jak brudnych stóp.

* Literatura: za wykazanie bezskuteczności taktyki, jaką stosują liczni autorzy, którzy używają długich słów, żeby uchodzić za erudytów.

* Nagroda pokojowa: za łagodzenie napięć międzypokoleniowych – walijskiemu inżynierowi, który wynalazł specjalny „odstraszacz” dla pozbycia się sąsiedztwa uciążliwych nastolatków (urządzenie wydaje nieznośny dźwięk słyszalny tylko dla młodych uszu).

* I wreszcie Medycyna: za zwalczenie chorobliwej czkawki u pacjenta poprzez... ręczny masaż odbytnicy.

Warto śledzić komunikaty o rokrocznie przyznawanych Ig Noblach, bo czasem można się naprawdę uśmiać!