Stefan Bałuk – zasłużony dla Myślenic i przyrody

Historia 22 grudnia 2020 Wydanie 48/2020
Stefan Bałuk – zasłużony dla Myślenic i przyrody

Nikogo chyba nie trzeba przekonywać o ogromnym znaczeniu ochrony przyrody. W sposób instytucjonalny zaczęto się tą tematyką zajmować w naszym kraju 100 lat temu, w 1920 roku, kiedy to powołana została Państwowa Rada Ochrony Przyrody z prof. Władysławem Szaferem na czele. Kilka lat później powstała Liga Ochrony Przyrody. Jej pierwszy zjazd i wybór zarządu głównego odbył się 9.01.1928 r. Po wojnie, już 17.07.1945 r., z inicjatywy prof. Szafera i prof. Edwarda Potęgi nastąpiła reaktywacja Ligi Ochrony Przyrody. Od 9.01.1946 r. LOP była znów pełnoprawnym stowarzyszeniem, jej pierwszym powojennym prezesem był w/w Edward Potęga. Rozwinęła się szeroka sieć terenowych oddziałów i Kół.

Oddział Powiatowy Ligi Ochrony Przyrody w Myślenicach powstał już 23 maja 1954 roku z inicjatywy Stefana Bałuka – pioniera ochrony środowiska naturalnego w naszym mieście. Poświadcza to „Kwestionariusz o zorganizowaniu Oddziału Powiatowego Ligi Ochrony Przyrody w Myślenicach” z tej daty, który wymienia również skład osobowy pierwszego Zarządu. Na jego czele stanął Piotr Błaszczak (pracownik umysłowy), wiceprezesem był inż. Miętus Józef (leśnik w Nadleśnictwie Państwowym w Myślenicach), skarbnikiem został Stefan Bałuk (ówcześnie nauczyciel w myślenickiej szkole podstawowej), a sekretarzem Irena Janowska (pracownik umysłowy).

Jak podano w „kwestionariuszu” - oddział liczył 20 członków, choć w zachowanej również „liście członków” oddziału LOP w Myślenicach z 6 września 1954 r. wyszczególnionych jest 17 osób: Błaszczak Piotr – pracownik P.P.B., Bałuk Stefan – nauczyciel, Bergel Andrzej (emeryt), Ćwierzyk Wiktor – fryzjer, inż. Jurczak Władysław – pracownik Prezydium P.R.N. Wydział Leśnictwa, Janowska Irena – pracownica kasy Gminnej Spółdzielni, Kubacki Andrzej – pracownik umysłowy, mgr Kubala Emil – emeryt, Lenart Józef – pracownik Zakładów Mleczarskich, Osobliwa Maria – nauczyciel Szkoły Podstawowej, dr Matejczyk Franciszek – lekarz weterynarii, inż. Miętus Józef – nadleśniczy, Piekarz Józef – pracownik Prez. P.RR.N., Szamota Maria – profesor Liceum Ogólnokształcącego, Wyroba Karol – profesor, kupiec., Witkowski Jan – inspektor P.K.O., Wieczorek Jan – muzyk.

Nawiasem mówiąc, podane przy w/w nazwiskach adresy (głównie miejsc pracy) są historycznym odzwierciedleniem tamtego okresu („Plac Marksa”, „ul. Lenina”, „ul. Stalina”, „ul. Rewolucji Październikowej”, „ul. Bohaterów Stalingradu”!). Kserokopie w/w oryginalnych dokumentów otrzymałem z Zarządu Wojewódzkiego LOP.

Ochrona przyrody była pasją Stefana Bałuka, aktywnego również na wielu innych polach działalności społecznej. Starsze pokolenia myśleniczan pamiętają go przede wszystkim jako wspaniałego nauczyciela przyrody. Jego lekcje były niepowtarzalne, bardzo ekspresyjne, oddziaływujące na wyobraźnię, pobudzające do działania. Swą ogromną wiedzę przyrodniczą umiał przekazywać wraz z bakcylem zainteresowania, potrafił ją też wykorzystać w praktycznym, efektywnym działaniu. Był znawcą niektórych rzadkich gatunków zwierząt (orzeł przedni, bocian czarny), z czego korzystali nawet przyrodnicy z cenzusem naukowym. Popularyzował ochronę przyrody i krajoznawstwo pisząc wiele artykułów do „Ziemi Myślenickiej” (kwartalnik Oddziału z lat 1955-1957), „Naszych Dróg” (pismo Koła Przewodników Beskidzkich i Terenowych w Myślenicach). Oto niektóre tytuły tych artykułów: „Zagadnienia ochrony orłów w górach”, „Tragedia łososia w Rabie” „Refleksje choinkowe” (o dewastowaniu lasu przez wycinanie jodeł na świąteczne choinki), „Przyjaciele starzy” (o roli drzew, w aspekcie akcji „Dzień Lasu”).

Widząc już wiele lat temu zagrożenie przyrody jako negatywny skutek zmian cywilizacyjnych, rozpoczął uświadamianie tego zagrożenia i podjął czynne przeciwdziałania. Jak zaznaczyłem na wstępie – założył w Myślenicach pierwsze struktury Ligi Ochrony przyrody, działał w Państwowej Radzie Ochrony Przyrody będąc jej Delegatem na powiat myślenicki. Był inicjatorem i organizatorem wielu akcji zadrzewiania nieużytków, obsadzania drzewami i krzewami pasów przydrożnych. Dążąc do założenia leśnego miejskiego parku w miejscu byłej tzw. „Borzyny”, gdzie w okresie międzywojennym organizowano majówki, festyny ludowe i „dożynki”, zapoczątkował odnawianie drzewostanu na tym terenie, co w efekcie zaowocowało utworzeniem parku w obecnym kształcie. Wraz z wieloma rówieśnikami i trochę starszymi kolegami szkolnymi brałem udział w szeroko zakrojonej akcji zainicjowanej i zorganizowanej przez Stefana Bałuka w 1958 roku, kiedy to zasadzono na terenie miasta dwa i pół tysiąca drzew, w większości na Zarabiu, co umożliwiło odtworzenie parku, ale i w innych miejscach, jak np. wzdłuż ulicy Sobieskiego, czy na wschodnim stoku Góry Plebańskiej (między zbiornikiem ciśnieniowym wodociągów miejskich, a tzw. „Księżą Drogą”-obecnie ul. R. Bergela), gdzie do dzisiaj rośnie spory zagajnik tych drzew (kasztanowce). Stefan Bałuk zainicjował też oznaczanie specjalnymi plakietkami rosnących jeszcze na naszym terenie nielicznych egzemplarzy starodrzewa jako „pomników przyrody” (np. lipy w okolicach kościółka na Stradomiu, „lipki” na szczycie G. Plebańskiej. Niestety do naszych czasów niewiele się z tych drzew ostało.

cdn

Kazimierz Pardyak