Strategia między młotem oczekiwań, a kowadłem możliwości - Komentarz do sesji

Powiat 29 czerwca 2021 Wydanie 24/2021
Strategia między młotem oczekiwań, a kowadłem możliwości - Komentarz do sesji

Na ostatniej Sesji Rady Powiatu która odbyła się w dniu 24 czerwca uchwałą Rady Powiatu przyjmowana była „Strategia Rozwoju Powiatu Myślenickiego na lata 2021-2030”.

Podczas prac nad tym dokumentem w komisjach zwróciłem uwagę na fakt, że wielkim, a od lat niewykorzystanym potencjałem naszego powiatu, jest zbiornik myślenicko –dobczycki i należałoby w tym ważnym planistycznym dokumencie wskazać możliwości jego turystycznego i rekreacyjnego zagospodarowania. Z pewnością rozwinęłoby to gospodarczo nasz region i dało lokalnym przedsiębiorcom dodatkowe możliwości rozwoju i zarobkowania. Konkretnie wskazałem na możliwość ewolucyjnego uruchomienia samego zbiornika do rekreacji wodnej, z monitoringiem wpływu takiego działania na ewentualne zanieczyszczenie wody, a także stworzenie pętli ścieżek rowerowych wokół zbiornika, które w zasadzie mogłyby funkcjonować cały rok i znacznie uatrakcyjnić turystycznie nasz powiat. Zwróciłem również uwagę, że działania zmierzające do realizacji tego celu powinny być realizowane w ścisłej współpracy z gminami otaczającymi zbiornik, a także z samorządem wojewódzkim. Myślę także, że współpraca z posłem Władysławem Kurowskim w tym zakresie okazałaby się korzystna.

W odpowiedzi na moją propozycję starosta Józef Tomal stwierdził, że nie widzi sensu podejmowania działań w tym zakresie, ponieważ dotychczasowe próby nie przyniosły żadnych efektów i jego zdaniem te propozycje nie są realistyczne. Stwierdził także, że to nie on miał w swoim programie wykorzystanie turystyczne zbiornika i nie będzie realizował cudzych programów.

O ile z pierwszą częścią wypowiedzi pana starosty częściowo można się zgodzić, bo rzeczywiście istnieje duży opór szeregu instytucji w kwestii wykorzystania turystycznego zbiornika, to część sugerująca, że starosta nie ma zamiaru korzystać z cudzych pomysłów i programów dotyczących funkcjonowania powiatu brzmi niepokojąco. Myśl, że dobry pomysł należy odrzucić tylko dlatego, że pochodzi od adwersarza moim zdaniem jest nie do przyjęcia.

Moje sugestie dokonania odpowiednich korekt w Strategii dotyczące powyżej omawianych kwestii popierali również radni Marek Lenczowski i Krzysztof Dybeł, wskazując przykłady konkretnych miejscowości w kraju i za granicą, gdzie podobne zbiorniki wody pitnej wykorzystywane są także turystycznie, jednak starosty nie udało się przekonać w tym zakresie. Samo wspieranie działań promocyjnych na rzecz zagospodarowania turystycznego zbiornika dobczyckiego to moim zdaniem zdecydowanie za mało.

W trakcie dyskusji nad Strategią podczas sesji dotyczącej jej uchwalenia zwróciłem uwagę na pewne niekonsekwencje w tym dokumencie, w obszarze: Drogi i transport. W uzasadnieniu stwierdziłem, że zgodnie z zapisem w dokumencie, celem strategicznym w tym obszarze jest poprawa stanu infrastruktury oraz obiektów użyteczności publicznej. Cel ten realizowany będzie poprzez realizację celów operacyjnych, wśród których na pierwszym miejscu widnieje: Budowa i rozbudowa oraz modernizacja infrastruktury drogowej, mostowej oraz zwiększenie poziomu bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Następnie dokument pokazuje kierunki działań zmierzające do realizacji powyższych celów i tu między innymi: realizację programów wieloletnich dotyczących modernizacji dróg powiatowych, obiektów mostowych, rond, budowy chodników, ale już o budowie i rozbudowie nowych połączeń drogowych nie ma żadnych informacji. Podobnie w części dotyczącej wdrażania i monitoringu Strategii: pokazane są wskaźniki, dzięki którym możemy mierzyć poziomy realizacji celów. I tak dla celu: Drogi transport i ochrona środowiska mamy wskaźnik dotyczący długości wyremontowanych dróg powiatowych, ale wskaźnika dotyczącego długości nowo powstałych dróg, bądź też rozbudowy infrastruktury drogowej - brak. To zaś oznacza, że w czasie dziesięciu następnych lat poza modernizacją istniejącej infrastruktury drogowej nie planujemy jakiejkolwiek jej rozbudowy.

Ten fakt zadziwia w kontekście ciągle wzrastającej liczby pojazdów oraz związanego z tym natężenia ruchu. Zauważamy konieczność budowy nowych dróg w innych powiatach (Rada naszego powiatu przyjęła uchwałę intencyjną popierającą budowę drogi na terenie gminy Skawina, bez konsultacji z włodarzami tej gminy, wnioskowaną przez jednego z jej mieszkańców!) u siebie zaś, jak jasno wynika z zapisów strategii, takiej potrzeby nie zauważamy.

W dalszej części swojego uzasadnienia wskazałem na dwa przykłady ewentualnej rozbudowy dróg, które moim zdaniem poprawiły by możliwości komunikacyjne w naszym powiecie. Zwróciłem uwagę na fakt, że aktualny remont zakopianki i jednocześnie drogi lokalnej biegnącej wzdłuż E7 spowodował, że mieszkańcom miejscowości położonych na południe od Myślenic znacznie wydłużył się czas dojazdu (np. mieszkańcy Pcimia, z którymi rozmawiałem twierdzili, że w niektóre dni wzrósł on do 1,5 godziny).

Remonty będą się powtarzać co jakiś czas, będą także niestety wypadki, dlatego moim zdaniem należało by się zastanowić czy np. w ramach projektu ścieżek rowerowych VeloRaba realizowanego przez Samorząd Województwa Małopolskiego nie należy podjąć rozmów w celu takiego zaprojektowania odcinka od ulicy Parkowej na Zarabiu do Stróży, aby w sytuacjach ekstremalnych na zakopiance umożliwić mieszkańcom naszego powiatu dodatkowy bypass pozwalający na w miarę normalną komunikację. Chciałbym tu jednak wyraźnie podkreślić, że taki bypass dotyczyłby tylko absolutnie wyjątkowych sytuacji, które mogą zaistnieć na zakopiance. Normalnie służyłby jako rekreacyjna ścieżka rowerowa. Realizacja takiego projektu stanowiłaby duże pole ewentualnej współpracy starosty, burmistrza Myślenic, wójta Pcimia i Marszałka Województwa Małopolskiego.

Druga sprawa to usprawnienie ruchu na osi wschód – zachód w Myślenicach, bo tu także zauważyć można było jak perturbacje na zakopiance wpłynęły na możliwość przejazdu przez Myślenice na tym kierunku. Te problemy, jak można podejrzewać, będą się cyklicznie powtarzać, dlatego w naszych długoletnich planach powinniśmy wskazać na możliwości ich rozwiązywania.

Stwierdziłem też, że prawdopodobnie można pokazać inne odcinki dróg, których wybudowanie usprawniło by ruch na naszych drogach zwiększając możliwości komunikacyjne.

Dalej zwracając się do starosty stwierdziłem, że nie ma znaczenia w czyim programie była bądź nie była realizacja konkretnego zadania. Samorządy są po to, aby realizować zbiorowe potrzeby swoich mieszkańców i najlepiej, aby robiły to w ścisłej współpracy, a przy tego typu zadaniach pole do współpracy realnej nie zaś deklaratywnej jest bardzo szerokie.

Następnie w związku z przedstawionym uzasadnieniem złożyłem dwa wnioski: aby w dokumencie Strategii w kierunkach działań w obszarze drogi, transport i ochrona środowiska(str.45 dokumentu) dopisać: stworzenie programu rozbudowy infrastruktury drogowej i jego realizacja. W obszarze drogi transport, ochrona środowiska, jako dodatkowy miernik realizacji celów (str.50 dokumentu) dopisać: długość nowo powstałych dróg w kilometrach.

Starosta komentując postawione przeze mnie wnioski stwierdził, że w zasadzie trudno mu zakwestionować ich merytorykę, jednak jego doświadczenie podpowiada mu, że tworzenie programu rozbudowy infrastruktury drogowej stanie się źródłem nadmiernych oczekiwań w tym zakresie niemożliwych do realizacji. Dlatego jego klub będzie głosował przeciwko tym wnioskom. Pojednawcza w moim przekonaniu wypowiedź starosty dotycząca postawionych przeze mnie wniosków oraz wyczuwalne oczekiwanie przez przewodniczącego rady dotyczące ewentualnego wycofania przeze mnie niewygodnych dla rządzącej większości wniosków, skłoniły mnie do takiej właśnie decyzji. Argumentując ją stwierdziłem, że moim celem nie jest tworzenie przeszkód lecz zwrócenie uwagi na realne problemy dotykające obywateli i zgłaszane przez nich.

Mam również nadzieję, że taki drobny gest skłoni rządzącą większość do spojrzenia na opozycję nie tylko jako na przeciwników, których pomysły oraz ogląd rzeczywistości należy zaciekle i bezrefleksyjnie zwalczać, ale jak na partnerów, z którymi można próbować budować naszą wspólną, lepszą przyszłość, w naszej wspólnej, małej ojczyźnie.

Podsumowując przyjętą strategię chcę podkreślić, że nie spełnia ona moich oczekiwań zarówno jako radnego powiatu jak i jego obywatela. Jest ona moim zdaniem zbyt zachowawcza. W każdym z opisywanych obszarów sprowadza się do schematu: robimy to, co do tej pory, coś tam wyremontujemy, może coś ulepszymy. Jest tam za mało nowej jakości, niewiele nowych pomysłów. Starosta bronił jej mówiąc, że jest efektywna nie zaś efektowna, że koncentruje się na tym, co możliwe do wykonania. Jednak ja uważam, że zgłaszane przez nas postulaty nie są w rodzaju załogowego lotu na Marsa lub budowy stacji orbitalnej lecz są mocno przyziemne, bo przecież funkcjonujące w innych miejscowościach. Nadmierna ostrożność w planowaniu, a następnie w działaniu niekoniecznie dobrze może wpływać na efektywność, ponieważ zamiast wigoru może prowadzić do gnuśności. Ponadto w odróżnieniu od starosty uważam, że jeśli coś nie udało się zrealizować do tej pory, nie musi to koniecznie oznaczać, że jest to niemożliwe do zrealizowania. W takim przypadku bliższa jest mi filozofia działania armii rzymskiej z okresu jej świetności, która po niepowodzeniu zawsze analizowała swoje błędy, wyciągała racjonalne wnioski po czym wracała po swoje. Pan starosta jako historyk z wykształcenia coś na ten temat zapewne wie. Jednak wracając do omawianego dokumentu Strategii, uważam, że zdecydowanie najsłabszą jej stroną jest brak bodaj próby pokazania i zorganizowania szerszej wspólnoty samorządowej wokół jakiegoś konkretnego działania służącego tej właśnie wspólnocie. Myślę, że samorząd powiatowy jest szczególnie predysponowany do tworzenia takich wspólnot, ma też narzędzia ustawowe do ich organizacji.

Zaś człowiekowi mającemu ambicje polityczne (myślę oczywiście o staroście) próba zorganizowania samorządów wokół jakiegoś zadania, a następnie jego realizacja z pewnością nie zaszkodziła by w jego dalszej karierze. Na marginesie powiem, że ambicje polityczne mogą być czymś cennym pod warunkiem, że osoba je posiadająca ma plan ich spożytkowania dla dobra ogółu.

Na koniec dodam, że pozycja starosty, burmistrza czy wójta, między młotem społecznych oczekiwań, a kowadłem możliwości finansowych z pewnością nie jest wygodna ani bezpieczna, jednak wybierana jest przez nich zazwyczaj świadomie i dobrowolnie. Strategia przebywania w takim miejscu powinna być dobrze przemyślana.

Strategia Powiatu Myślenickiego na lata 2021 do 2030, być może jest przemyślana, jednak mam pewne wątpliwości czy będzie dobra dla naszej wspólnoty. Dlatego wstrzymałem się od głosu przy jej przyjmowaniu.

Jan Bylica, Radny powiatowy