SUMKS „Jedynka” (Juniorzy) – podsumowanie sezonu

SUMKS „Jedynka” (Juniorzy) – podsumowanie sezonu

Z tym pokoleniem zawodników wiązaliśmy i wciąż wiążemy duże nadzieje na sukces w przyszłości.

Rok czy dwa lata temu wydawało się, że jeszcze na etapie rozgrywek juniorskich „Jedynka” będzie trzęsła całymi rozgrywkami i nadzieje na to, że przejdzie do centralnego szczebla rozgrywek wydawały się wcale nieprzesadzone. Jak zatem określić ten sezon?

Najprościej byłoby użyć określenia szalony. Szalony, dlatego że toczył się w okresie dalekim od normalności nie tylko w kwestiach sportowych. W przypadku juniorów „Jedynki” można dodać jeszcze słowo „niestabilność”, przede wszystkim kadrową. Przed sezonem i w jego trakcie przychodzili i odchodzili zawodnicy, co spowodowało, że zaledwie czterech zagrało we wszystkich meczach, a przecież było tych meczów zaledwie 10. To zrozumiałe, że podobne zawirowania niekorzystnie wpłynęły na zgranie drużyny i automatyzmy wypracowane na treningach. Odeszli tak wartościowi zawodnicy jak Eliasz Bała czy Rafał Piwowarczyk, tuż przed startem rozgrywek wrócili do zespołu Wojciech Bałucki i Jakub Kowalcze, w połowie sezonu uporał się z kontuzją Bartosz Dyczkowski, a Patryk Dziatkowiec w czwartej kolejce doznał urazu, który wykluczył go z gry już do końca rozgrywek. Wszyscy wymienieni to zawodnicy wyjściowego składu i musiało to wpłynąć na wynik zespołu. Stąd wrażenie dosyć chimerycznego zespołu, który nie do końca wykorzystuje swój potencjał. Bywały mecze, w których toczył wyrównaną walkę z najlepszymi (inauguracja z Pałacem Młodzieży Tarnów), bywały i takie, gdy zdecydowanie za szybko odpuszczał (rewanż z tym samym zespołem). W optymalnym składzie i dobrej formie nie ma w tych rozgrywkach zespołu, który byłby poza zasięgiem juniorów z Myślenic i trochę szkoda, że swoich aspiracji nie potrafią potwierdzić już teraz, ale wiele razy pisaliśmy, że z tej mąki jeszcze będzie chleb, a o szczypiornistach „Jedynki” usłyszy Polska. Na razie wypada się cieszyć, że odnoszą indywidualne sukcesy, bo za taki należy uznać drugie miejsce na liście strzelców Olka Łatasa-zdobywcy 65 bramek. Warto też zauważyć skuteczność Krystiana Pacygi, a także Bartosza Dyczkowskiego, który strzelił „tylko” 28 bramek, ale potrzebował na to ledwie pół sezonu i Patryka Dziatkowca, który gdy grał nie schodził poniżej 5 bramek na mecz. Oprócz wymienionych duża przyszłość rysuje się także przed Jakubem Krupą, na którego parol zagięła nawet kielecka potęga handballowa.

Wyniki: MKS Pałac Młodzieży Tarnów (wyjazd) -26: 33, UKS Krakowiak 85 Kraków (dom) – 26: 29, UMKS PMOS Chrzanów (w) - 21: 33, MOSIR Bochnia (d) - 26: 34, SKS Kusy Kraków (w) -21: 31, Pałac Młodzieży (d) - 18: 42, Krakowiak, (w) -28: 28, Chrzanów, (d) -21: 27, Bochnia, (w) -30: 26, Kusy, (d)- 19:26.

Barwy SUMKS „Jedynka” w sezonie 2020/2021 reprezentowało 17 zawodników - Bramkarze: Wiktor Pitala – 9 występów, Rafał Piwowarczyk-4, Bartłomiej Ulman -7/1 gol. Zawodnicy z pola: Adrian Kuc – 9 występów/16 bramek, Antoni Kopera – 8/4, Wojciech Bałucki – 7/14, Aleksander Łatas – 10/65, Filip Paruch – 4/4, Eliasz Bała -2/0, Jakub Kowalcze – 6/13, Karol Kaczmarczyk - 4/2, Bartłomiej Woźniak – 10/6, Krystian Pacyga – 9/33, Jakub Krupa – 6/6, Patryk Dziatkowiec – 4/22, Robert Chmielarczyk – 7/19, Bartosz Dyczkowski – 5/28

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).