Szlakiem drogi do wolności (5) Działalność opozycyjna - udział w manifestacjach w Nowej Hucie - 1982 -88, część I

Szlakiem drogi do wolności (5)
Działalność opozycyjna -  udział w manifestacjach w Nowej Hucie - 1982 -88, część I
Wydarzenia w Nowej Hucie w 1982-83. Fot. Stanisław Markowski wg. Broszurki „A mury runą, runą, runą…”, Kraków 1989.

W latach 1982-88 brałem aktywny udział w prawie we wszystkich nielegalnych manifestacjach odbywających się w Nowej Hucie i Krakowie. Uczestniczyłem w protestach z okazji 3 maja, 11 listopada, 31 sierpnia – rocznicę powstania Solidarności oraz każdego 13 miesiąca, jako datę wprowadzenia stanu wojennego. Kolejne, dodatkowe manifestacje odbywały się 13 i 30 września 1982 roku oraz w kolejnych miesiącach i latach, o tych samych datach.

Manifestacje w Nowej Hucie ruszały od Kombinatu, szły Alejami (1), kierując się w stronę kościoła „Arki Pana” w Bieńczycach. Uczestniczyłem w tym zbiorowym proteście razem z Walą Tumanik oraz z innymi działaczami nowohuckiej Solidarności. Podczas manifestacji, w momencie ataku następowało chwilowe rozproszenie demonstrantów po okolicznych osiedlach. W trakcie odwrotu, aby znów się za moment połączyć, następowało rozbijanie płyt chodnikowych, których kawałki wkładaliśmy do plecaków, torb czy reklamówek, jako klasyczną amunicję dla uczestników manifestacji - w fizycznym akcie obrony przed uzbrojonymi zomowcami lub milicjantami. Oprócz tego skutecznym środkiem walki były proce oraz butelki z benzyną.

Zomowcy nas nie szczędzili: wjeżdżali w nas transporterami -skotami, armatkami wodnymi, następnie pałowali, używali pocisków gumowych: rzucali petardy uderzające, oświetlające, hukowe - przypominające kule ognia. Rozpylali gaz łzawiący powodujący ból oczu, a nawet chwilową utratę widoczności. Wznosiliśmy barykady, podpalaliśmy transportery milicyjne za pomocą butelek z benzyną. W celu lepszej identyfikacji manifestantów przez oprawców, polewano nas zabarwioną wodą.

W Nowej Hucie pierwsza znacząca, z dużą ilością uczestników manifestacja odbyła się 31 sierpnia 1982 roku. Zorganizowana była pod hasłami: uwolnić więźniów politycznych, „Nie oddamy sierpnia”, „Solidarność”. Spod Kombinatu ruszaliśmy Alejami, w okolicy ul. Struga następowało zazwyczaj starcie z oddziałami ZOMO. Po rozpierzchnięciu, skierowywaliśmy się w stronę kościoła „Arka Pana” w Bieńczycach na Mszę Św. Po zakończonej modlitwie, ponownym uformowaniu manifestacji znów krzyczeliśmy hasła niepodległościowe i wolnościowe, co sprowadziło na nas agresję oddziałów zomowskich.

Podczas kolejnej manifestacji, w trakcie ucieczki wbiegłem na podwórze międzyblokowe, na osiedlu Stalowym lub Hutniczym, z którego nie było drugiego wyjścia, oraz brak przelotowych przejść do bramy następnego bloku. W takiej sytuacji, jak tylko zobaczyłem wchodzący główną bramą na podwórko patrol ZOMO, ukryłem się pod samochodem marki Warszawa. Po wyjściu zomowców, mogłem wreszcie skierować się do bezpiecznego miejsca na osiedlu Górali.

(1) Obecnie nazwane imieniem Solidarności, wcześniej zwane im. zbrodniarza komunistycznego – W. Lenina

C.d.n.

Stanisław Szczepan Cichoń