To wszystko polityka!

Gmina 4 sierpnia 2020 Wydanie 29/2020
To wszystko polityka!

Budowa węzła w Krzyszkowicach, Droga na Chełm, Baza treningowa Wisły, sprawa karetek dla myślenickiego szpitala przy wsparciu finansowym z Województwa Małopolskiego – za każdym razem, gdy sprawy gminy zahaczają o powiat, mamy do czynienia z konfliktami, oskarżeniami o złą wolę, brak współpracy i „robienie polityki”. Tylko kto tu właściwie „robi politykę” i jaki ma w tym cel?

O budowie węzła pisaliśmy już niejednokrotnie, prawdą jest, że dopiero medialny szum (ale nie nasz, a np. Telewizji Kraków) zmusił starostę Józefa Tomala do działań w tej kwestii, publikowaliśmy również tekst o drodze na Chełm i bazie dla Wisły. Z ostatnich wydarzeń można się jednak odnieść do propozycji ugody, w której starosta wraz ze swoim zastępcą Rafałem Kudasem wpadli na wspaniały pomysł… by gmina obniżyła czynsz dla klubu. To temat na inny felieton, ale warto odnotować, że to były burmistrz pan Maciej Ostrowski negocjował umowę dzierżawy bazy treningowej z Wisłą Kraków, a pan Rafał Kudas był wówczas radnym Rady Miejskiej w Myślenicach. To ciekawe, bo obecnie atakuje burmistrza Szlachetkę za zapisy, które były ustalone za jego czasów. Ale jak już wspomniałam – to taka uwaga na marginesie. Wróćmy do meritum.

Pewne jest, że burmistrz Myślenic związany z PiS-em od początku swojej kadencji intensywnie działa na rzecz pozyskiwania środków zewnętrznych dla gminy. Ma w tym spore doświadczenie, bo o sprawy istotne dla Myślenic zabiegał już jako poseł. Ma również spore osiągnięcia w tej dziedzinie, bo lista zrealizowanych i rozpoczętych inwestycji w gminie jest imponująca. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę stan gminnego budżetu, który drenowany przez kredyty zaciągnięte przez poprzednich włodarzy właściwie nie pozwalałby na zrealizowanie jakiejkolwiek inwestycji. Jedyne co pozostałoby mieszkańcom Myślenic to podziwianie postępującej rewitalizacji Rynku – która może i owszem – imponująca – ale nie zastąpi kanalizacji, remontu dróg, modernizacji oświetlenia, potrzebnych inwestycji na zakopiance, remontów w szkołach, czy rewitalizacji Zarabia. Na wszystkie te palące potrzeby pieniądze jednak się znajdują. A raczej „znajduje” czyli: pozyskuje je burmistrz. I co może dziwić: nie wszystkim się to podoba. Tylko dlaczego? Wszak każda społeczności cieszyłaby się mając tak obrotnego gospodarza. Tymczasem, wraz z ilością pozyskanych środków i kolejnymi inwestycjami w gminie rośnie ilość negatywnych komentarzy, złośliwości, a niekiedy po prostu zwykłych pomówień. Nie wierzą Państwo?

„Oj chyba się oczko odkleiło temu Burmistrzu :(. Już nie ma własnych sukcesów typu łąka kwietna żeby się pochwalić?” „Dzisiaj na Zarabiu są śmieci. Słońce Beskidów ogłaszając sukces i to, że znalazł się najemca który wystawi leżaki i sprzeda piwo zapomniał chyba wspomnieć, że później nikt tego nie posprząta.” „nasz Burmistrz o s o b i ś c i e, nie bacząc na ryzyka związane z pandemią zasiał kwiatki na rabatce w centrum miasta. W tym karkołomnym zadaniu towarzyszył mu najprawdopodobniej wiceburmistrz Mateusz Suder, który ten wyczyn uwiecznił dla potomności na swoim Facebooku” „Przyjdzie wiosna, przyjdzie i Szlachetka z fotografem i osobiście zacznie plewić”, „Ja naprawdę chciałbym już zostawić chłopaka w spokoju. Niech już robi co uważa, sadzi dmuchane palmy czy za kolejne setki tysięcy złotych zawierza gminę komu chce” – to tylko kilka przykładów z popularnego profilu społecznościowego. Autorów wpisów nie trudno namierzyć – znają ich Państwo na pewno i zapewne wiedzą również, że są to osoby z bliskiego otoczenia pana starosty i jego zastępcy.

Przy okazji ataków na burmistrza, atakowana jest również „Gazeta Myślenicka”, bo… pisze o burmistrzu... i to – o zgrozo – o jego osiągnięciach! Jakże to? Lokalna gazeta opisuje inwestycje realizowane przez urząd miasta? Cóż, wydawałoby się, że właśnie to jest rolą lokalnej prasy – informowanie o tym, co nowego w mieście i co nowego w gminie – i owszem dotyczy to zarówno pozyskanych dla gminy funduszy, rozpoczętych, czy zrealizowanych inwestycji, jak i tego, co nowego w instytucjach kulturalnych lub stowarzyszeniach społecznych!

Za to w innych lokalnych mediach o osiągnięciach burmistrza raczej Państwo nie przeczytają. A już na pewno nie w „Ekspresie Myślenickim”. Znajdą za to Państwo insynuacje jakoby kibicowanie Legii przez burmistrza Szlachetkę mogłoby mieć wpływ na kwestie związane z bazą treningową Wisły w Myślenicach. I zapewne, całkiem przez przypadek jest to medium wspierane finansowo… przez starostwo powiatowe.

Zresztą: każdy ma prawo do swojej opinii i do jej wyrażania (no chyba, że pisze dla Gazety Myślenickiej – to wtedy jawnie i bezpardonowo wspiera burmistrza – prawda?)

Tylko dlaczego? Skąd te ciągłe ataki i niesnaski? Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o politykę. A właściwie o to, że Jarosław Szlachetka jest działaczem PiS. I jako burmistrz odnosi sukcesy – dla mieszkańców gminy: na szczęście”, ale dla niektórych „niestety”. W myśl niektórych, jeśli ktoś działa w PiS to „uprawia politykę”, ale zapraszanie kandydata Koalicji Obywatelskiej R. Trzaskowskiego i uczestnictwo w kampanii wyborczej – polityką nie jest. Jeśli pan Szlachetka spotyka się z Prezydentem RP – to polityka. Gdy pan Tomal i pan Kudas spotykają się z kandydatem na prezydenta RP w trakcie kampanii przedwyborczej – to nie polityka. Kiedy pan Szlachetka zachęca do wzięcia udziału w wyborach i deklaruje na kogo odda „swój” głos („swój” nie gminy czy miasta!) – to polityka, jeśli pan starosta deklaruje „cały powiat za Trzaskowskim” – to nie polityka. Polityką jest również dążenie do rozwiązania problemu z drogą na Chełm, z bazą treningową Wisły, rozmowa w sprawie karetek dla myślenickiego szpitala z wicemarszałkiem wojewódzkim – to wszystko polityka! – oczywiście o ile robi to Jarosław Szlachetka. Bo przecież pan Rafał Kudas i pan Józef Tomal nie robią polityki! Oni są „bezpartyjni” i nie dadzą się „wciągnąć w polityczne gierki”. O bezpartyjności pana starosty najlepiej świadczy jego komentarz na profilu gminy Wiśniowa, kiedy okazało się, że gmina ta ma najwyższą frekwencję w powiecie (tyle, że większość głosów została oddana na urzędującego prezydenta Andrzeja Dudę): „Myślę Panie Wójcie, ze PiS Wam pomoże w odbudowie Gminy. Powodzenia” – ot, radość z wysokiej frekwencji mieszkańców powiatu…

Tylko, kto tu właściwie zaczyna kampanię wyborczą? Kampanię polegającą na umniejszaniu lub ośmieszaniu osiągnięć konkurenta? A jak się nie da utrudnić, czy zmniejszyć, to zawsze można przemilczeć.

Ale jak to – zapytają Państwo – jaka kampania?! Przecież wybory dopiero co się odbyły! Oj, wybory proszę Państwa to dopiero będą: samorządowe, w 2023 r. Czy to oznacza, że czekają nas kolejne 3 lata spięć na linii Gmina-Powiat? Obawiam się, że tak. Z prostego powodu, a nawet dwóch: po pierwsze: Jarosław Szlachetka nie przestanie działać, po drugie: jego przeciwnicy już zaczęli kampanię… , a jak głosi stara maksyma: „jeśli nie masz dokonań zmniejsz te które ma przeciwnik.”

Jest też i nadzieja: zawsze mogę się mylić, czego właściwie i Państwu i sobie życzę.

Marta Duszyk

Powyższy felieton jest wyrazem subiektywnych opinii jego autorki, wszystkie przytoczone cytaty zgodnie z oryginalną pisownią. O poruszanych w felietonie kwestiach przeczytają Państwo w poprzednich numerach Gazety Myślenickiej lub na portalu: gazetamyslenicka.pl