Tradycje akademickie – Polska Akademia Nauk

Tradycje akademickie – Polska Akademia Nauk

Pisząc wcześniej o kolejnych „szczeblach akademickiej drabiny” stopni naukowych i tytułu naukowego, nie wspomniałem o tym, co wznosi się jeszcze wyżej, niż najwyższy stopień owej drabiny – o możliwości uzyskania członkostwa Polskiej Akademii Nauk (PAN). Każdy zapewne słyszał, że PAN istnieje, ale na tym wiedza większości się kończy. A może warto się dowiedzieć więcej – i temu właśnie służy ten felieton.

PAN jest tworem opartym na trzech filarach. Po pierwsze jest to korporacja najwybitniejszych uczonych. O niej za chwilę napiszę nieco więcej. Drugim filarem są komisje i komitety naukowe oraz problemowe. W ich skład poza członkami PAN wchodzą także inni naukowcy reprezentujący określone dyscypliny wiedzy. O pracy komitetów opowiem jednak innym razem. Innym razem zajmę się także trzecim filarem, na którym opiera się działanie PAN, jakim są Instytuty oraz inne placówki naukowe. Reprezentują one ogromny potencjał intelektualny, także w Krakowie, o czym trochę pisałem w felietonach poświęconych temu, skąd można czerpać inspiracje naukowe do rozwijania w Myślenicach innowacyjnego biznesu (cykl „Myślenicka Krzemowa Dolina”).

Ten felieton poświęcony jest członkom korporacji, czyli tym, którym po bardzo skomplikowanym i wieloetapowym postępowaniu kwalifikacyjnym przyznano tytuł Akademika. Członkiem Akademii może zostać uczony, który uzyskał tytuł naukowy profesora, nadany przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polski. Ale liczba profesorów tytularnych stale rośnie. Statystyka podaje, że w 2001 roku było w Polsce 18.083 uczonych z tytułem profesora (nie należy tego mylić z osobami na stanowisku profesora, których jest kilkakrotnie więcej, o czym pisałem w jednym z wcześniejszych felietonów). W 2010 roku było już 23.794 profesorów tytularnych. Danych na temat aktualnej liczby profesorów nie udało mi się znaleźć, ale na stronie Prezydent.pl znalazłem informację, że w 2018 roku nadano 448 tytułów profesorskich w dziedzinie różnych nauk oraz 482 tytuły profesorskie w dziedzinie sztuki.

Z członkami Polskiej Akademii Nauk jest inaczej. Ich liczba jest sztywno ustalona ustawą sejmową i nie zmienia się od kilkudziesięciu lat. Liczba ta jest nieco większa niż liczba 300 Spartan dowodzonych przez Leonidasa w Termopilach (polecam film pod tytułem „300” o tym, jak pięknie walczyli i jak wszyscy zginęli w obronie ojczyzny) i nieco mniejsza niż liczba dni w roku. Członków PAN jest 350.

Biorąc pod uwagę, że są to przedstawiciele wszystkich środowisk naukowych z całej Polski i że reprezentują oni wszystkie uprawiane kierunki i dyscypliny naukowe – jest to bardzo wąska grupa, do której można zostać zakwalifikowanym wyłącznie po spełnieniu wielu warunków, wśród których najtrudniejszy polega na tym, że nowy członek korporacji musi uzyskać w tajnym głosowaniu poparcie ponad połowy członków Akademii.

Wybory nowych członków PAN odbywają się średnio co dwa lata i wybieranych jest tylko tylu członków, ilu ubyło w poprzednim okresie. Przy wielu kandydatach i niewielkiej w każdych wyborach liczbie miejsc (wynikającej z tego, ilu członków PAN zmarło) powiedzenie, że „łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne” znajduje tu pełne zastosowanie!