Tradycje strzeleckie w Myślenicach cz. 2

Historia 8 listopada 2022 Wydanie 42/2022
Tradycje strzeleckie w Myślenicach cz. 2
Strzelnica na Zarabiu u podnóża „Zamczyska”.

Działająca od 1927 r. Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny, której strukturę stanowiły komenda główna, komendy okręgowe i powiatowe, była nadrzędną organizacją kombatancką o charakterze piłsudczykowskim. Ogólnym jej celem było…”szkolenie wojskowe członków, ponadto patriotyczne oddziaływanie na młode pokolenie poprzez współpracę z organizacjami przysposobienia wojskowego, wdrażanie koncepcji powszechnego udziału społeczeństwa polskiego w obronie kraju…

Dążono do realizacji tego celu m.in. budując autorytet armii i jej korpusu oficerskiego, kształtowanie w społeczeństwie postaw obrony RP, gotowości bojowej ale też poprzez wykrywanie i zwalczanie przeciwników politycznych, tj. przeciwników idei niepodległości Polski, traktowanych powszechnie jako szpiegów”…(cyt. z internetu). Dowodem na akcentowanie tego zadania w praktycznej działalności myślenickiej komórki Federacji na szczeblu powiatowym jest pismo z dnia 23.04.1929 r. adresowane do Tadeusza Skowrońskiego (założyciela apteki w Myślenicach, znanego społecznika) z prośbą o wsparcie akcji mającej na celu „zebranie odpowiednich funduszy dla Marszałka Piłsudskiego na walkę ze szpiegostwem”. Pismo to podpisane jest przez ówczesnego starostę myślenickiego – Adolfa Hanika, znanego z propiłsudczykowskich sympatii, który był inicjatorem założenia struktur powiatowych Federacji w naszym mieście.

Zaznaczyć jeszcze należy, że ze względu na główny cel Federacji (prowadzenie szkolenia wojskowego, wychowania fizycznego i obywatelskiego), podporządkowano ją później Państwowemu Urzędowi Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego. Również i ten Urząd miał w Myślenicach swoją komórkę na szczeblu powiatowym, czego dowodem jest pismo Powiatowego Komitetu Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego w Myślenicach (znak: 461/P.W. z dnia 18.09.1928 r.) adresowane do Tadeusza Skowrońskiego, w sprawie powołania go na członka tego Komitetu, podpisane przez por. Bochenka („sekretarz”) i dr Pawika („w/z Przewodniczącego Powiatowego Komitetu WFiPW”).

Powiatowy Komitet Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego rozwinął aktywną działalność, głównie w środowisku młodzieży gimnazjalnej. Komendantami tej organizacji byli m.in. kpt. Leopold Bochniak i kpt. Freindorf (emerytowani zawodowi żołnierze Wojska Polskiego). Z inicjatywy Komitetu wybudowano w 1930 r. strzelnicę terenową w pobliżu „Zamczyska” na Zarabiu. Zachowało się zdjęcie z uroczystego otwarcia – poświęcenia tej strzelnicy, publikowane swego czasu w „Gazecie Myślenickiej”.

Na zdjęciu tym, wykonanym przez Emila Kubalę, rozpoznać można celebrującego uroczystość poświęcenia księdza katechetę Wojciecha Kowalika. Starsi mieszkańcy Myślenic pamiętają z pewnością zachowane jeszcze przez kilkanaście lat po wojnie pozostałości tej strzelnicy w postaci 2-óch betonowo- ziemnych wałów. To, że już na początku lat 30-tych ub. Wieku w Myślenicach funkcjonowała strzelnica potwierdza fragment „Przewodnika-zdrojowo-turystycznego” pod redakcją H. Piotrowskiego z 1934 r., w którym (reprint oryginału wyd. w Polanicy Zdroju, str. 197) obok takich atrakcji jak kino, kort tenisowy wymieniono również strzelnicę! Zimowe ćwiczenia strzeleckie w latach 30-tych XX w. na zarabskiej strzelnicy obrazuje załączone zdjęcie.

W „sprawozdaniu Dyrekcji Państwowego Gimnazjum w Myślenicach za rok 1929/30 (rozdział 4, pod tytułem „Przysposobienie Wojskowe”) znajdujemy wzmiankę o treści:…”15 czerwca odbyło się Święto Przysposobienia Wojskowego z Mszą Polową, defiladą rano, poświęceniem i otwarciem strzelnicy, zawodami sportowymi i festynem popołudniu”.

W publikowanych kilkanaście lat temu w „Gazecie Myślenickiej” „Wspomnieniach dawnego Zarabia” Józef Pitala pisał:…Następnym przykładem wykorzystania tego wzgórza (tj. „Zamczyska”) była budowa strzelnicy. Istniejąca przy Sokole była za mała do wykorzystania na potrzeby szkoleniowe Sokoła. Postanowiono więc wybudować odpowiednią strzelnicę pod Zamczyskiem. Postawiono magazyn, zbudowano pięć stanowisk betonowych na wysokość metra. Postawiono dwa wały ochronne, pod nimi krył się mężczyzna, który pokazywał na tarczach trafienia, a gdy ich nie było, to machał przed tarczą. W czasie strzelania, wysoka czerwona chorągiewka oznaczała, że przejście jest wzbronione. Gdy widać było, że ktoś idzie, natychmiast go zawracano”. Te spotkania na strzelnicy, a zwłaszcza strzelania cieszyły się dużą popularnością. Po długim okresie strzelania z KBKS-ów nastąpiła zmiana na strzelanie z karabinów z ostrymi nabojami. Wówczas były to karabiny angielskie z innymi przyrządami celowniczymi. Na polskich KBKS-ach była muszka i szczerbinka.

cdn

Opracował: Kazimierz Pardyak