Tradycje strzeleckie w Myślenicach cz. 3

Historia 15 listopada 2022 Wydanie 43/2022
Tradycje strzeleckie w Myślenicach cz. 3
Zdjęcie z marca 1939 r. Fotografia przedstawia strzelnicę polowa na Zarabiu, pod Zamczyskiem. Wyraźnie widać jego częściowo wylesione zbocze, ruiny Zamczyska, prowadzącą do niego ścieżkę jak też zeskok skoczni narciarskiej, po lewej. Data na odwrocie fotografii 19.03.1939 r. Na strzelnicy odbywały się ćwiczenia członków organizacji paramilitarnych oraz młodzieży szkolnej w ramach przysposobienia wojskowego. Widoczny za tarczami, przykryty śniegiem, kulochwyt w postaci wału betonowo – ziemnego został rozebrany w latach 60. ubiegłego wieku.

„Na angielskich karabinach, na końcu lufy był maleńki sztyfcik żelazny, a na środku karabinu, przed ładownicą, znajdowało się w stojącej blaszce kółeczko i przy celowniku słupek na końcu lufy. Miał on być tak umieszczony, że musiał mieć nastawienie w pionie i poziomie pośrodku. Dobre strzelanie utrudniało to, że kolba karabinu musiała być trzymana przy ramieniu, nie mogło być ani trochę luzu, bowiem wówczas przy oddawaniu strzału groziło to odrzutem. Ten był tak mocny, że mógł nawet spowodować złamanie obojczyka, zdarzały się nawet przecięcia policzka”.

Z dalszych fragmentów wspomnień Józefa Pitali dot. Strzelnicy na Zarabiu pod Zamczyskiem wynika, że ćwiczenia strzeleckie i konkursy strzelania prowadził sierżant Wojska Polskiego o nazwisku Żyrek i nauczyciel – były obrońca Lwowa i członek POW – Stefan Bałuk.

W innych swoich wspomnieniach, zatytułowanych „Z myślenickiej perspektywy” Józef Pitala tak pisał o zarabskiej strzelnicy: „(…) trochę dalej została wybudowana strzelnica, która do pewnego czasu była na plantach ale w tym miejscu nie można było przeprowadzać w pełni strzelania wojskowego…Zbudowano tam niewielkie pomieszczenie na przechowywanie odpowiedniego sprzętu, to jest tarcze, które były różnej wielkości, dwa wały ochronne, jeden na (odległość) 25 m., drugi na 50 m., służące do ochrony pracownika, który pod oddanym strzale sprawdzał jego celność”…

Oprócz zajęć strzeleckich prowadzonych w ramach przysposobienia wojskowego młodzieży gimnazjalnej na w/w strzelnicy odbywały się także ćwiczenia i zawody strzeleckie członków Związku Strzeleckiego i członków „Sokoła”. W archiwalnych dokumentach znalazłem wzmiankę o takich zawodach zorganizowanych przez Związek Strzelecki w październiku 1934 r., w których uczestniczyli również „Strzelcy” z Dobczyc. Tamże również z inicjatywy miejscowych działaczy Związku Strzeleckiego (m.in. Adolfa Kubickiego), wspartej przez Powiatowy Komitet Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego kilka lat później wybudowano strzelnicę terenową w Dobczycach, na tzw. „Charstku”. Także i jej uroczyste otwarcie i poświęcenie w dniu 3 czerwca 1934 roku dokumentują archiwalne zdjęcia, na których widać napis: „Strzelnica P.W. w Dobczycach”. W latach 1933-1935 działał tam aktywnie Związek Strzelecki; najpierw powstał oddział żeński, potem oddział męski. Przyrzeczenie oddziału żeńskiego odbyło się we wrześniu 1934 roku. Na uroczystości obecny był delegat władz powiatowych ZS z Myślenic – Stanisław Morawski. Opiekunem oddziału męskiego Związku Strzeleckiego w Dobczycach był wyżej wspomniany Adolf Kubicki – nauczyciel w tamtejszej szkole powszechnej, który prowadził z młodzieżą zajęcia z przysposobienia wojskowego.

Broń do ćwiczeń strzeleckich przechowywano w magazynie, który mieścił się w budynku Magistratu (Rynek 27):…”po prawej stronie był magazyn broni różnego rodzaju. Była ona przeznaczona do ćwiczeń młodzieży ze szkolenia wojskowego, a karabiny były wydawane oddziałom biorącym udział w defiladach w czasie świąt państwowych. Pracował tam pan Marchiński i pan Żurek, (właściwe nazwisko: Żyrek!) sierżant, który prowadził przysposobienie wojskowe”…Po wybuchu wojny cały ten „arsenał” wyniesiono i ukryto na strychu Magistratu, po pewnym czasie został on jednak odkryty przez Niemców. Tak wspominał o tym („Z myślenickiej perspektywy – okupacja”) Józef Pitala:… „Na strychu, w warstwie trocin ocieplających strop, jeden z żołnierzy natrafił przypadkiem na karabiny. Niemcy prowadzili przesłuchania pracowników. Afera „wyszła” na miasto. Ludzi opanował strach. Z przeszłości wiedzieli, do czego zdolni są Niemcy. Niektórzy ludzie uciekli nawet z miasta…przed Magistrat podjechały dwa samochody ciężarowe…Niemcy ładują do samochodów karabiny”.

Ze wspomnień Józefa Pitali wynika również, że pierwszą strzelnicą w Myślenicach była strzelnica usytuowana przy budynku „Sokoła”. Miała ona częściowo rekreacyjny, częściowo szkoleniowo-ćwiczebny charakter. („Zrobiono też rozrywkową strzelnicę, więc czasem pif-paf było słychać na plantach…Poza kortem została zbudowana strzelnica, miała 15 m. długości o szerokości 4 m. Nad stanowiskami strzeleckimi (2), jak i w miejscu, gdzie były tarcze, było ładne zadaszenie. Oba te stanowiska połączone były płotem, aby nikt z bawiących się na boisku tenisowym nie chciał przelecieć, gdy strzelano. Była to pierwsza strzelnica w Myślenicach, spełniała rolę przysposobienia wojskowego, strzelaliśmy z wiatrówek i kabekaesów. Były także organizowane zawody strzeleckie, za odpowiednią ilość wystrzelanych punktów były wręczane nagrody i odznaki strzeleckie: złote, srebrne i brązowe”.

W innym miejscu swoich wspomnień J. Pitala nadmienia, że …”wychowawcą oddziału przysposobienia wojskowego gimnazjalistów” był kapitan Derlich. Oddanie w 2011 roku do użytku nowoczesnej strzelnicy na Zarabiu umożliwiło więc kontynuację prawie 90 letniej tradycji przysposobienia wojskowego i strzelectwa sportowego w naszym mieście.

Opracował: Kazimierz Pardyak