Uczczono pamięć ofiar stanu wojennego
W sobotę 13 grudnia przypadała 44. rocznica wprowadzenia w Polsce stanu wojennego. Dzień ten od 2002 roku jest Dniem Pamięci Ofiar Stanu Wojennego i właśnie, żeby uczcić ich pamięć Jarosław Szlachetka, burmistrz miasta i gminy Myślenice wraz ze swoim zastępcą Robertem Bylicą złożyli tego dnia kwiaty przed Pomnikiem Niepodległości na myślenickim Rynku. Jedna z tablic na pomniku dedykowana jest „Solidarności”, a widnieje na niej słynny cytat św. Jana Pawła II o solidarności.
Tego samego dnia wieczorem w Sanktuarium Matki Bożej Pani Myślenickiej została odprawiona msza w intencji Ojczyzny i ofiar stanu wojennego.
Stan wojenny wprowadzono w nocy z 12 na 13 grudnia, ale o tym i o tym, że powołano Wojskową Radę Ocalenia Narodowego (czyli WRON, z którym to skrótem związane było ukute w stanie wojennym hasło „Orła wrona nie pokona”) większość Polaków dowiedziała się rano z wystąpienia nadanego w radio i telewizji.
Wprowadzenie stanu wojennego wymierzone było w rosnącą w siłę opozycję, a konkretnie w założony w sierpniu 1980 roku Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”.
Pamiętnego 13 grudnia członków Solidarności zatrzymywano i internowano. Brutalnie traktowano także strajkujących, czego najbardziej znanym przykładem są wydarzenia z katowickiej kopalni „Wujek”, gdzie 16 grudnia 1980 roku zastrzelonych zostało 9 górników.
13 grudnia rano z Myślenic do Krakowa wyruszyło kilku działaczy tutejszej Solidarności, w tym zmarły niedawno, bo w listopadzie br. Zbigniew Papierz, kierownik myślenickiej delegatury tego związku. Udali się do Huty im. Lenina, gdzie obradował komitet robotniczy i szykowano się do strajku.
Po powrocie do Myślenic, następnego dnia rano oni sami w porozumieniu z pracownikami zakładów, w których pracowali podjęli strajk. Tak w 1990 roku, na łamach „Gazety Myślenickiej” pisał o tym Zbigniew Papierz, a którego relację przypomniał dr Andrzej Małysa z Muzeum Niepodległości w jedną z rocznic wprowadzenia stanu wojennego.
„Wiem, jakie były to wówczas ciężkie decyzje. Pamiętam doskonale atmosferę tego dnia, pełną obaw i lęku, ale jednocześnie determinacji i woli działania. Z perspektywy minionych 10 lat i zmian, jakich jesteśmy świadkami w ostatnim okresie w naszym kraju, z satysfakcją muszę stwierdzić, iż podjęcie strajku przez załogi dwóch przedsiębiorstw, wówczas 14. XII. 1981 jest wydarzeniem o wielkim znaczeniu. Dzisiaj wiemy, że strajk nie mógł się udać, że krwawo pacyfikowano wiele zakładów pracy, ale zamanifestowanie w ten sposób społecznego niezadowolenia było postawą godną, postawą, która miała swój udział w demontażu niechcianego systemu. Jeszcze raz ówczesnym załogom PEMOD-u i ZIB-u – dziękuję.”
Stan wojenny oznaczał zakończenie oficjalnej działalności Solidarności, którą władze komunistyczne zdelegalizowały. Rozpoczął się jednak nowy etap, bo swoją działalność przeniosła do podziemia. Na nowo zalegalizowano ją dopiero w 1989 roku w wyniku rozmów przy Okrągłym Stole, przy którym zasiadły strona rządząca i opozycja. Niedługo potem odbyły się wybory, w których Solidarność odniosła bezapelacyjne zwycięstwo.
