W Euforii

W Euforii

„Niech żyje bal” śpiewa Maryla Rodowicz i trudno się z tym nie zgodzić, bo każdy z nas chyba lubi dobrą zabawę. Jednak, aby wspomniany bal był udany, musi być zorganizowany w odpowiednim miejscu, z odpowiednią obsługą i wszystkimi innymi atrybutami udanej imprezy, dlatego w tym tygodniu zapraszamy do Domu Weselnego Euforia.

Dom Weselny Euforia prowadzi wraz z mężem pani Anna Leśniak.

- Działalność rozpoczęliśmy 30 sierpnia 2011 roku. Budując ten budynek wcale nie mieliśmy w planach otwarcia domu weselnego. Pierwotnie miała to być po prostu inwestycja, dopiero później plany się zmieniły i podjęliśmy decyzję o otwarciu domu weselnego – wspomina początki Anna Leśniak.

Pomysł na dom weselny, jak mówi pani Anna, wyszedł z inicjatywy męża. Choć na początku, moja rozmówczyni była sceptycznie nastawiona do tego pomysłu, jednak prace ruszyły. Wiązało się to ze zmianami planów i zmianami już istniejących struktur budynku, jednak jak się okazało do odważnych świat należy. Jak mówi dalej pani Anna:

- Wszystko się nam udało, jeśli chodzi o budowę. Pojawiło się kolejne pytanie, kto nam to poprowadzi? Na pomoc przyszedł nam kuzyn, który jest szefem kuchni i we współpracy z nim udało nam się to wszystko zorganizować.

Podobnie jak w innych firmach z tradycją, również i w Euforii, fundamentem sukcesu jest sprawdzona załoga. Jak mówi właścicielka, wiele z tych osób z firmą jest od początku, zawsze można na nich polegać i nie bez przesady jest stwierdzenie, że tworzą coś w rodzaju rodziny.

Po starcie Euforii szybko okazało się, że jest ona skazana na sukces. Myślenicki rynek bardzo potrzebował takiego miejsca. Gdy ludzie dowiedzieli się, że taki dom weselny powstaje, natychmiast zaczęli się tym interesować.

- Nie mając jeszcze w pełni ukończonej inwestycji, już mieliśmy pełną rezerwację na cały rok. Przyznam, że przerosło to nasze oczekiwania – z uśmiechem mówi Anna Leśniak.

Drzwi Euforii są szeroko otwarte dla klientów i w zasadzie nie ma imprezy, której nie można by tam zorganizować.

- Organizujemy cały wachlarz imprez, oczywiście wesela, ale i studniówki, półmetki, rocznice matur, chrzciny i tym podobne. Zapewniamy pełną organizację i obsługę – wyjaśnia pani Anna.

Jak wspomniałem powyżej, Euforia zdecydowanie weszła na imprezowy myślenicki rynek i trwa na nim niezmiennie od 2011 roku.

- Postawiliśmy na jakość, jak to się mówi z wyższej półki: na elegancję i wysoki standard, pod każdym względem. Cały czas też się rozwijamy – z satysfakcją opowiada o swojej i męża firmie Anna Leśniak.

Właściciele Euforii, mimo sukcesu, nie spoczywają na laurach, bo jak wiadomo: kto stoi w miejscu, ten tak naprawdę się cofa. Po otwarciu Domu Weselnego w roku 2011 cały czas przy nim coś się dzieje, a wszystko po to, aby sprostać wymaganiom gości.

- Oranżeria, w której się znajdujemy, powstała w 2014 roku, połączyliśmy ją z letnim tarasem, który również cieszy się dużą popularnością wśród gości. Cały czas się rozwijamy, ostatnio udało nam się dokupić teren obok, na którym w tej chwili trwają prace. Powstanie tutaj ogród z altaną, miejscem dla dzieci, gdzie goście będą mogli odetchnąć i pospacerować - o realizacji kolejnych inwestycji z dumą opowiada właścicielka.

W Euforii można również przenocować. W budynku znajdują się pokoje dla 25 gości. Oczywiście jest również apartament dla państwa młodych. W czasie, gdy dorośli bawią się w najlepsze, dzieci wcale się nie nudzą. Specjalnie dla nich zorganizowany jest pokój, gdzie najmłodsi pod opieką animatorów, również doskonale się bawią.

Na koniec naszego spotkania pani Anna pozostawia prawdziwą perełkę, dotyczącą oczywiście Euforii.

- Na dole jesteśmy w trakcie urządzania restauracji, która funkcjonować będzie na co dzień. W ciągu dnia będziemy oferować tak jak do tej pory lunche za daną kwotę, natomiast w godzinach późniejszych będzie to restauracja a la carte. Naszym pragnieniem jest tworzenie miejsca dla ludzi z pysznym jedzeniem jak i również świetnym klimatem. Chcemy, aby nasza restauracja przyciągała do siebie klientów pod każdym aspektem tzn. smakiem oferowanych dań oraz wizualną częścią restauracji.

Goście Euforii przybywają do niej nie tylko z Myślenic i okolicy, jak mówi Anna Leśniak:

- Bardzo dużo mamy gości przyjezdnych, często z bardzo daleka, również z zagranicy. Bardzo dużo zorganizowaliśmy międzynarodowych wesel. Hitem było to, że mieliśmy panią młodą, która mieszkała nad morzem. Tutaj zorganizowała swoje wesele, bo tak bardzo spodobał się jej nasz lokal i przywiozła swoich gości tutaj z nad morza. Bardzo dużo mamy klientów, którzy są albo z polecenia, albo sami się u nas bawili i teraz chcą zorganizować swoją imprezę.

Pomysł, determinacja, zespołowa praca i serce do tego co się robi, to sekret sukcesu Euforii. Sukcesu, który wykracza daleko poza Myślenice.

 

Marek Stoszek Marek Stoszek Autor artykułu

Socjolog i kulturoznawca. Badacz i propagator historii, kultury i tradycji naszego regionu. Dziennikarz, w latach 2019 i 2020 redaktor naczelny Gazety Myślenickiej.