W Polskę jedziemy… Zamek na wzgórzu
Wędrówkę po polskich urokliwych miejscach zaczynamy od tych, które sąsiadują z naszą gminą. Tydzień temu zaprosiliśmy Państwa wraz z Kliszczakami w Beskid Wyspowy teraz zapraszamy do odwiedzin niewielkich, urokliwych Dobczyc, położonych w dolinie Raby z górującym nad miastem Wzgórzem Zamkowym.
Powstanie miasta, wg legendy, należy wiązać z rycerzem Mieszka I Dobiesławem. Miasto wraz z pobliskimi wsiami wchodziło w skład „dobczyckiej królewszczyzny”. Otoczone murami obronnymi z wznoszącym się na skale zamkiem było ważnym punktem w systemie warownym Krakowa.
O zamku wspomina Karol Bunsch w swojej powieści „Dzikowy skarb”. Gościli w nim m.in. Władysław Łokietek, Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło z żoną Jadwigą. Tutaj nauki, pod okiem Jana Długosza, pobierali synowie Kazimierza Jagiellończyka. Do dzierżawców starostwa i zamku należeli m.in.: Mikołaj Wierzynek, Stanisław Lanckoroński i jego potomni, Seweryn Boner, czy ród Lubomirskich.
Zamek oparł się nawale tatarskiej, zniszczony przez Szwedów w czasie Potopu i ponownie przez wojska księcia Jerzego II Rakoczego. Mury posłużyły za budulec podczas budowy kościoła na Starym Mieście, przy wznoszeniu domów mieszkańców Dobczyc a nawet wałów wiślanych w Krakowie.
Dlaczego warto odwiedzić zamek?
- ze względu na jego bogatą historię,
- kładkę pieszo-rowerową , która łączy wzgórze zamkowe z dobczycką zaporą i pozwala podziwiać urokliwe krajobrazy,
- mury miejskie z wieżą widokową, z której można podziwiać panoramę miasta,
- unoszący się nad zamkiem „duch kata” (Dobczyce miały prawo karania śmiercią nadane przywilejem królewskim)- o dreszczyk emocji przyprawi nas sala tortur w zamkowym lochu,
- zobaczenie oczami wyobraźni zamku w okresie jego świetności (ponoć miał 70 komnat i 3 baszty),
- skansen u podnóża zamku z ciekawymi eksponatami, przenoszącymi nas w czasy babć i dziadków (z unikalnym i niespotykanym w innych muzeach domem pogrzebowym).

J.A-M
