W regionalnych derbach Pcimianka gromi Dalin

W regionalnych derbach Pcimianka gromi Dalin

W 31 kolejce rozgrywek IV ligi małopolskiej Texom nie zabrakło niespodzianek, głównie dotyczyły one zespołów z samego szczytu tabeli. Przegrał swoje spotkanie liderujący w tabeli Orzeł Ryczów, przegrał zajmujący drugie miejsce Beskid Andrychów, ledwie zremisowała trzecia w tabeli Wieczysta. Wymarzony weekend ligowy dla czwartego w klasyfikacji Dalinu, aby się do nich zbliżyć? Nie w takiej formie jaką zaprezentowali w niedzielny wieczór i nie przy takiej dyspozycji Pcimianki.

Gospodarze zaczęli mecz od wykopnięcia piłki na aut w okolice pola karnego Dalinu co jest pewnym nowatorskim zagraniem taktycznym zaczerpniętym od Paris St. Germain. I na tym podobieństwa do zwycięzców Ligi Mistrzów się bynajmniej nie skończyły. Można nawet powiedzieć że (zachowując wszelkie proporcje) rozdający asysty i wkręcający w ziemię myślenickich defensorów Onwusonye Ifeanyichukwu był niczym Kvaratskhelia, strzelający drugą bramkę dla Pcimianki Pavlo Nepokrytyi zrobił to w stylu Desire Doue, uderzenie zza pola karnego w wykonaniu Szymona Mazura wyglądało jakby wykonał je Vitinha, zaś gola strzelonego przez Oliwiera Kielisia nie powstydziłby się Dembele. Był to prawdopodobnie jeden z najlepszych meczów w historii Pcimianki i szczególnie w drugiej połowie znakomite z obu stron widowisko.

W pierwszej połowie pod bramką Sebastiana Ropka groźnie było tylko po główce Piotra Wójtowicza. Na drugie 45 minut Dalin wszedł z dużym impetem, ale został skarcony już po czterech minutach precyzyjnym strzałem Mazura. Kilka minut później nadzieje na skuteczną pogoń dla Dalinu ożyły, gdy najniższy na boisku Kacper Myszogląd główką sfinalizował centrę Konrada Gorszkowa. Nie minęło wiele sekund u pod bramką gospodarzy zakotłowało się po dośrodkowaniu Piotra Tomasika. Ale Pcimianka miała tego dnia odpowiedź na wszystko. Nawet na bardzo dobrą dyspozycję Szymona Tokarza, który wybronił rzut karny i jedną czy dwie sytuację sam na sam. Mecz był transmitowany przez kanał youtubowy Małpolskiego Związku Piłki Nożnej i trzeba przyznać, że był to wybór wyjątkowo trafiony, bo nikt z postronnych obserwatorów nie mógł narzekać ani na poziom meczu ani na jego widowiskowość.

Narzekać mogą jedynie kibice Dalinu, bo porażka w derbach (nawet regionalnych) boli zawsze podwójnie. W piłce jednak suma szczęścia jednak, jak mówi Andrzej Strejlau równa się zero. Mają powody do radości zatem kibice i piłkarze Pcimianka, bo nie tylko zdecydowanie pokonali (żeby nie powiedzieć rozgromili) rywala, z którym ostatnio raczej im nie szło, ale również znacząco podreperowali swój dorobek punktowy w kontekście walki o utrzymanie w IV lidze. Po tym co pokazali w sobotę zasługują na to bez dwóch zdań.

Okazja na rehabilitację dla podopiecznych Przemysława Senderskiego nadarzy się już w środę 13 maja gdy podejmą na własnym terenie Kalwariankę (godzina 18). Tego samego dnia prowadzona przez Szymona Stawowego Pcimianka zagra na swoim obiekcie o 19.30 liderem tabeli - Orłem Ryczów. Trzy dni później Pcimianka zagra domowy mecz z Watrą Białka Tatrzańska zaś Dalin w niedzielę 17 maja zmierzy się z rezerwami Hutnika Kraków.

Pcimianka Pcim - Dalin Myślenice 5:1(2:0).

Abimbola Idowu Olayinka 18', Nepokrytyi 24', Mazur 49', Kieliś 68 i 76 - Myszogląd 56'.

Pcimianka: Ropek -Zarzyka, Mazur, Kieliś, Onwusonye Ifeanyichukwu( 80 Janeczek), Dziadkowiec, Badmus Soliu Adesola(86 Polishchuk), Abimbola Idowu Olayinka(30 Grzybowski),Tonak, Nepokrytyi, Moniak.

Dalin: Tokarz -Gunia(81 Dudzik),Markiewicz, Rachfalik, Tomasik,Wolak, Wójtowicz, Malik, Gorszkow Ślaski, Myszogląd(80 Zaremba).

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).