W walce ze smogiem
Walki ze smogiem nie wygra się przez same kontrole i podejmowane próby pogodzenia producentów kotłów i reprezentantów rynku wydobywczego. Potrzebne są systemowe rozwiązania poprawiające jakość powietrza, choćby nawet monitorowanie i kontrolowanie jakości paliw przez odpowiednie służby zanim one trafią do indywidualnego klienta
Straż Miejska, od początku sezonu grzewczego przeprowadziła 372 kontroli pieców z czego 319 samodzielnych. Na 53 przyjętych zgłoszeń od mieszkańców 9 okazało się zasadnych gdzie dochodziło do spalania substancji zabronionych. W większości tych ujawnionych przypadków dochodziło do termicznego przetwarzania elementów odpadów meblowych, odpadów roślinnych, wilgotnego drzewa i jeden przypadek spalania śmieci. W ostatnim czasie na przełomie stycznia i lutego ujawniono kolejne 8 przypadków wrzucania do pieca substancji, które do legalnych paliw nie są zaliczane. W kolejnych 4 przypadkach straż miejska była zmuszona nałożyć grzywnę za brak certyfikatu potwierdzającego jakość stosowanego miału do ogrzewania domu.
W 41 wszystkich ujawnionych nieprawidłowościach dotyczących termicznego przekształcania substancji zabronionych ukarano 39 osób stosując postępowanie mandatowe na kwotę 7850 zł. W jednym przypadku złożono zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa na zasadach art. 255 kk dot. udaremnienia przeprowadzania kontroli w zakresie ochrony środowiska. W większości przypadków gdzie nakładano grzywnę do pieca były wrzucane nie śmieci bytowe, lecz elementy drzewa polakierowanego: pocięta boazeria, płyty wiórowe, stara stolarka okienna, elementy płyt meblowych oraz roślinność ogrodowa i drzewo o wilgotności powyżej 20%. W tych przypadkach nie było wątpliwości co do wyczerpania znamion wykroczenia dlatego obyło się bez popierania próbek popiołu i kierowania wniosków do sądu.
W domach, gdzie ujawniano nieprawidłowości właściciele zostali zobowiązani do usunięcia nieprawidłowości i stosowania się do zaleceń pokontrolnych. Przypominamy, że mieszkańcy dokonujący zakupu węgla czy eko-groszku po wejściu w życie Rozporządzenia Ministra Energii z dnia 27 września 2018 r. w sprawie wymagań jakości dla paliw stałych muszą w chwili kontroli legitymować się certyfikatem potwierdzającym odpowiednie parametry używanego do spalania paliwa. Zgodnie z przepisami zawartymi w uchwale antysmogowej, która obowiązuje od 1 lipca 2017 roku, do ogrzewania domu nie można używać paliw niskiej jakości oraz drewna o wilgotności powyżej 20 procent.
Najwięcej interwencji i kontroli realizowane jest przy tzw. inwersji pogodowej. Wówczas w siedzibie straży miejskiej urywają się telefony dot. złej jakości powietrza. Niektóre posesje są kontrolowane kilkakrotnie tylko dlatego, że przy rozpalaniu włączają się piecowe nadmuchy powodujące spore zadymienie. W trakcie kontroli nie stwierdzono obecności w kotłowniach mułu węglowego czy flotu. W większości przypadków w kotłowniach znajdowały się piece spełniające wymogi 1 lub 3, rzadziej 5 klasy emisyjności. 95% kontrolowanych urządzeń grzewczych było przystosowanych do spalania tradycyjnego paliwa tj.: węgla, eko-groszku, drzewa, miału o ziarnie 0-3 mm. Mieszkańcy, którzy mieli instalacje umożliwiające rozpalanie od góry chętnie z tej metody korzystają, często natomiast narzekali na kaloryczność węgla pomimo tak wysokiej ceny jego zakupu. W zadysponowaniu eko-patrolu wykorzystywana jest Małopolska Mapa Airly oraz rejony gdzie dochodzi do uciążliwego zadymiania z kominów przy porannym czy wieczornym rozpalaniu kotłów.
- Tak więc, każdego dnia oprócz sobót i niedziel do godz. 22,00 na terenie miejscowości oraz w mieście prowadzone są intensywne działania kontrolne indywidualnych gospodarstw domowych obejmujące swoim zakresem obowiązujące przepisy prawa nadane straży miejskiej. Natomiast jak wiemy walki ze smogiem nie wygra się przez same kontrole i podejmowane próby pogodzenia producentów kotłów i reprezentantów rynku wydobywczego. Potrzebne są systemowe rozwiązania poprawiające jakość powietrza, choćby nawet monitorowanie i kontrolowanie jakości paliw przez odpowiednie służby zanim one trafią do indywidualnego klienta - tłumaczy komendant straży miejskiej Tomasz Burkat.
