Wesoły mnich

17 października 2013 Wydanie 37/2013
Wesoły mnich
Mnich Leon Knabit podczas wizyty w Myślenicach

Już po raz trzeci w myślenickiej książnicy gościł najsłynniejszy tyniecki mnich - ojciec Leon Knabit. - Stoję w przeciągu. Jak nie zamkniecie zaraz okna to może zdarzyć się tak, że już nigdy tu nie przyjadę – żartował

Spotkanie w Miejskiej Bibliotece Publicznej  wpisało się w program Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej w Myślenicach. Siłą rzeczy więc nie brakło refleksji o kondycji polskiego Kościoła, roli rodziny, czy wspomnienia Ojca świętego.

Publiczność chętnie dała się wciągnąć w dyskusję. - Czy trudno być mnichem we współczesnym świecie? Tu ojciec Leon nie miał żadnych wątpliwości. - Dokładnie tak trudno, jak trudno być dziś małżeństwem, czy ojcem. Przypominał, że - i w jednym i drugim przypadku - można  zbłądzić, ale można też iść obranym szlakiem. Pytanie o modną dziś filozofię gender. - Jest ona wbrew naturze, to zjawisko kulturowe, nie naturalne - argumentował. Stało się zaś punktem wyjścia do refleksji o przyszłości edukacji, także w Polsce.

Ojciec Leon urodził się w 1929. Od 1958r. związany jest z klasztorem w Tyńcu. Spowiednik, duszpasterz, rekolekcjonista. Ale i publicysta, autor, współpracownik stacji telewizyjnych i radiowych.

(TD)